Kolbuszowscy policjanci zatrzymali w trakcie minionego weekendu i Nowego Roku dwóch kierowców, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownicę po spożyciu alkoholu. Obaj wydmuchali ponad dwa promile alkoholu. Za bezmyślność grożą im surowe konsekwencje.
Nadkom. Jolanta Skubisz-Tęcza, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej poinformowała nas, że w zeszły piątek (29 grudnia) po godz. 20 funkcjonariusze podjęli działania w miejscowości Majdan Królewski, reagując na zgłoszenie o zatrzymaniu przez obywateli pijanego kierowcy.
Świadek na miejscu, będąc na ulicy Rynek, zauważył forda na drodze krajowej nr 9, który zjechał z drogi i uderzył w znak drogowy. Osoba zgłaszająca podeszła do auta, gdzie znajdował się kierowca. Dołączył do niej inny świadek, który obserwował całe zajście. Obydwaj mężczyźni wezwali pomoc i zapobiegli dalszej jeździe nietrzeźwego kierowcy. Policja sprawdziła trzeźwość 63-letniego mężczyzny, a badanie pokazało ponad dwa promile alkoholu w jego krwi. Mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego został aresztowany.
Podobny poziom alkoholu w organizmie miał kierowca peugeota, którego w Nowy Rok (1 stycznia) nocą, po godz. 1, zatrzymali policjanci z Kolbuszowej do kontroli drogowej w Brzostowej Górze (gm. Majdan Królewski).
Funkcjonariusze zauważyli kierowcę, który na widok radiowozu zjechał na pobocze, zatrzymał się i uruchomił światła awaryjne. Policjanci podeszli do peugeota, pytając kierowcę, czy potrzebuje pomocy. Podczas rozmowy wyczuli od niego woń alkoholu. Test na trzeźwość 32-letniego mieszkańca powiatu tarnobrzeskiego wykazał 2,2 promila alkoholu w jego krwi. W dalszych działaniach wyszło na jaw, że pojazd nie był poddany obowiązkowym badaniom technicznym i nie posiadał wymaganego ubezpieczenia.
Obaj mężczyźni zostali oskarżeni o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za to wykroczenie grozi im kara do 3 lat więzienia.
Komentarze (0)