Pamięć o bohaterze z Kolbuszowej
Kilka dni temu w Liceum Ogólnokształcącym w Kolbuszowej, noszącym imię Jana Bytnara „Rudego”, nauczyciele i uczniowie oddali hołd swojemu patronowi. To już 83. rocznica śmierci jednego z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów Szarych Szeregów.
Choć dla wielu młodych ludzi „Rudy” to postać znana głównie z podręczników i lektury Kamienie na szaniec, dla mieszkańców Kolbuszowej to ktoś znacznie bliższy. To właśnie tutaj stawiał swoje pierwsze kroki.
Portret Jana Bytnara „Rudego”. Fot. Wikipedia.
Chłopak stąd
Jan Bytnar urodził się 6 maja 1921 roku w Kolbuszowej, przy ulicy Nowe Miasto. Spędził tu pierwsze pięć lat życia, zanim wraz z rodziną przeniósł się do Warszawy. Dziś o jego narodzinach przypomina tablica umieszczona na rodzinnym domu.
W stolicy dorastał już w realiach okupacji niemieckiej. Zamiast spokojnej młodości przyszło mu mierzyć się z brutalną rzeczywistością wojny. Jak podkreślają lokalne władze, „szkolne zeszyty zamienił na konspiracyjne meldunki, a dziecięcą ciekawość na odwagę i gotowość do walki o wolną Polskę”.
Szare Szeregi i tragiczny koniec
Jako harcerz Szarych Szeregów zaangażował się w działalność konspiracyjną. W 1943 roku został aresztowany przez Gestapo. Był brutalnie torturowany, jednak mimo cierpienia nie wydał swoich współpracowników.
Odbili go koledzy podczas słynnej akcji pod Arsenałem, która przeszła do historii i stała się kanwą dla wspomnianej książki. Niestety, obrażenia okazały się zbyt poważne. Janek Bytnar zmarł 30 marca 1943 roku. Miał zaledwie 22 lata.
Żywa pamięć
Dziś jego imię to nie tylko symbol odwagi, ale także zobowiązanie dla kolejnych pokoleń. W Kolbuszowej pamięć o „Rudym” jest wciąż żywa – jego imię nosi liceum, jedna z ulic oraz miejscowy hufiec ZHP.
Co roku organizowane są także uroczystości patriotyczne przy jego rodzinnym domu. To właśnie tam mieszkańcy przypominają sobie, że bohater znany z kart historii był kiedyś zwykłym chłopakiem z ich miasta.
Jak podkreślają przedstawiciele szkoły, to postać, która wciąż inspiruje: do odwagi, odpowiedzialności i wierności wartościom – nawet w najtrudniejszych chwilach.
Komentarze (0)