reklama

Mieszkaniec gminy Kolbuszowa zbulwersowany zachowaniem właścicieli niektórych posesji. Urząd zapowiada kontrole

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mieszkaniec gminy Kolbuszowa zbulwersowany zachowaniem właścicieli niektórych posesji. Urząd zapowiada kontrole - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso Kolbuszowskie | Opis: - Będą konsekwencje, będą kontrole - zapowiada wiceburmistrz Marek Gil.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SYGNAŁY CZYTELNIKÓW- Żeby w XXI wieku gówna pływały w rowie?! - grzmi mieszkaniec gminy Kolbuszowa. Rozgoryczony mężczyzna napisał do magistratu, aby samorządowcy jak najszybciej uruchomili procedurę kontroli. Co na to urząd?
reklama
reklama

Do skrzynki korespondencji elektronicznej między innymi naszej redakcji, jak i urzędników z kolbuszowskiego magistratu, trafiła wiadomość od mieszkańca gminy. Jest on zbulwersowany tym, co robią niektórzy właściciele posesji. 

reklama

Wystarczy użyć nosa

- Składam wniosek o przeprowadzenie kontroli dotyczącej nielegalnych przyłączeń kanalizacji do przydrożnych rowów

- czytamy w petycji mieszkańca gminy Kolbuszowa. - Znane są mi przypadki takich nielegalnych przyłączy w miejscowościach Werynia, Zarębki, Kupno i Kolbuszowa Górna - podkreśla autor wiadomości. 

Mężczyzna zaznacza, że łatwo sprawdzić, co płynie w rowach poprzez użycie nosa. - Naprawdę nie trzeba angażować do tego Wód Polskich i sanepidu. To woła o pomstę do nieba, żeby w XXI wieku gówna pływały w rowie! Jak wy dbacie o tę gminę? - podkreśla. 

Ile można wąchać?

- Nie wymagam od was niczego ponad przestrzeganie przepisów i ich egzekwowanie - pisze do urzędników.

reklama

- Przecież właściciel posesji ma obowiązek podłączyć się do kanalizacji lub posiadać przydomową oczyszczalnię, lub szambo

- czytamy w dalszej części wniosku mieszkańca gminy Kolbuszowa. 

Autor wiadomości podkreśla, że są miejsca, gdzie jest kanalizacja, a nadal są domy niepodłączone i wypuszczające ścieki do rzeki, jaka płynie przez Kolbuszową Górną, czyli Górnianki. 

- Ile można wąchać te smrody? Domagam się, aby stosowne komisje zajęły się tym, pojechały na miejsce, przeszły się po wsiach, powąchały, co się dzieje w rowach i zatkały wystające rury

- pisze autor petycji i dodaje: - Jak szambo wybije u kogoś w domu, to może się nauczą, żeby nie truć.

Mieszkaniec gminy Kolbuszowa oczekuje od kolbuszowskich rządzących reakcji. 

reklama

Czy urząd się tym zajmie?

W rozmowie z Korso Marek Gil, zastępca burmistrza, wyjaśnia, że nadesłany mail podpisany imieniem i nazwiskiem mieszkańca gminy Kolbuszowa będzie potraktowany jak oficjalny wniosek. 

Kiedy do magistratu trafiają anonimowe wnioski i petycje od mieszkańców są rozpatrywane, o ile są one słuszne i uzasadnione. 

- W tym przypadku mamy podpis, czyli uruchamiamy normalną procedurę

- podkreśla burmistrz.

Oznacza to, że stosowny referat i straż miejska przyjrzą się sprawie. Podjęte zostaną działania wynikające z prawa. 

- Zlecone zostaną kontrole - zapowiada zastępca Marek Gil. Dodaje, że jeżeli jest takie zgłoszenie, to zostanie ono potraktowane bardzo poważnie.

- Będą konsekwencje, będą kontrole. Być może znajdziemy te osoby, które nie dopełniają obowiązków wynikających ze zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków

- zapowiada urzędnik i dodaje: - To jest niedopuszczalne, żeby do rowów wypuszczać ścieki - podkreśla Marek Gil, zastępca burmistrza Kolbuszowej. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo