Drużyna z Trześni przystąpiła do tego test-meczu dosyć mocno osłabiona. Nie zagrali m. in. Tomasz Bajor, Dariusz Michałek, Tomasz Chmielowiec i Mariusz Brito. Aserto testowało z kolei bocznego pomocnika.
Dużo lepiej zaprezentowała się Werynianka, która od początku przejęła inicjatywę w spotkaniu, strzelała kolejne gole i pewnie wygrała ten sprawdzian.
- Widać u nas duży progres względem ostatniego sparingu. Zarówno u nas jak i w Aserto brakowało kilku kluczowych zawodników. Cały mecz przebiegał pod nasze dyktando. Mogliśmy strzelić kilka bramek więcej, natomiast przeciwnicy w zasadzie nam nie zagrozili – podsumował Mateusz Mytych, trener Artbud Werynianki.
Aserto w kolejnym meczu kontrolnym zmierzy się z Chemikiem Pustków. Zespół z Weryni z koli zagra z Janovią Janowiec.
Aserto Trześń – Artbud Werynianka Werynia 0:4
Bramki: Kolano, Bujak, Frysztak x2
Komentarze (0)