Mistrzostwa Podkarpacia U12 i U14 okazały się znakomitym sprawdzianem dla najmłodszych reprezentantów kolbuszowskiego klubu. Na stadionie w Stalowej Woli zawodnicy z Kolbuszowej po raz kolejny udowodnili, że systematyczna praca z młodzieżą przynosi rewelacyjne efekty.
Trzy razy na podium dla Tiki-Taki
Worek z medalami otworzyła Liliana Brandys, która w widowiskowym biegu na 80 metrów przez płotki wywalczyła brązowy krążek z czasem 14.02 s. Chwilę później sukces koleżanki powtórzył Sebastian Kosiorowski. Na dystansie 600 metrów zostawił na bieżni serce, co dało mu trzecie miejsce i świetny czas 1:48.79 min. Kolejny powód do dumy dał kibicom Hubert Mycek. Wyczerpujący bieg na 1000 metrów zakończył na trzecim stopniu podium, zatrzymując stoper na obiecującym wyniku 3:13.09 min.
Cztery życiówki z rzędu i pechowe czwarte miejsce
O ogromnym talencie, ale i sportowym niedosycie, może mówić Wiktoria Kopeć. Sprinterka z Kolbuszowej otarła się o podium, zajmując czwarte miejsce w wielkim finale biegu na 100 metrów. Czasami to właśnie najgorsza dla sportowca lokata motywuje najbardziej. Wiktoria dokonała jednak niesamowitej sztuki w eliminacjach – po raz czwarty z rzędu pobiła swój rekord życiowy, który wynosi teraz imponujące 13.31 s.
Coś więcej niż medale – filozofia trenera Karkuta
Poza strefą medalową wszyscy reprezentanci UKS Tiki-Taka Kolbuszowa pokazali gigantyczną wolę walki. Ambitnie przesuwali granice własnych możliwości, poprawiając liczne rekordy życiowe. Doświadczony szkoleniowiec Bogdan Karkut od lat powtarza, że choć krążki cieszą oko, to w kategoriach U12 i U14 najważniejsza jest zabawa sportem, zbieranie cennego doświadczenia oraz radość z każdego startu. Zarówno sztab szkoleniowy, jak i rodzice, cieszą się z każdego udanego występu swoich podopiecznych. Takie rezultaty pokazują, że przyszłość kolbuszowskiej lekkiej atletyki maluje się w jasnych barwach.
Komentarze (0)