Reklama

Sokół Kolbuszowa Dolna na pewno nie spocznie na laurach. Rozmowa z trenerem Rygułą

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Sokół Kolbuszowa Dolna

Sokół Kolbuszowa Dolna na pewno nie spocznie na laurach. Rozmowa z trenerem Rygułą - Zdjęcie główne

foto Sokół Kolbuszowa Dolna

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

SPORT Za Sokołem Kolbuszowa Dolna bardzo udana runda jesienna czwartej ligi piłkarskiej. Nasza najlepsza drużyna zajmuje na półmetku rozgrywek bardzo dobre 6.miejsce i daje nadzieję, że wiosną może być jeszcze lepiej. W klubie zdają sobie sprawę, że osiągnęli bardzo dobry, wręcz historyczny wynik, ale nikt tam nie siada na laurach, tylko chce więcej. Szykuje nam się więc bardzo ciekawa runda wiosenna.

 

Dla Sokoła Kolbuszowa Dolna to już piąty sezon na poziomie czwartej ligi piłkarskiej. Jeśli chodzi o naszą gminę i powiat, to zdecydowanie najwyższy poziom, tylko drużyna Sokoła Kolbuszowa Dolna tam gra. Pierwsze trzy sezony to przede wszystkim walka o utrzymanie, ponieważ nie tylko zespół, ale również klub uczył się tych rozgrywek. Poprzedni sezon pokazał jednak, że w Kolbuszowej Dolnej są pojętni uczniowie, nauka nie poszła w las i wyniki były już dużo lepsze. Ostatecznie sezon udało się zakończy na 9.miejscu z liczbą pięćdziesięciu ośmiu zdobytych punktów. Ten wynik przyjęto z zadowoleniem i optymizmem, że to dobry prognostyk przed sezonem 2022/23. Jakie cele stawiano przed tym sezonem zespołowi Sokoła Kolbuszowa Dolna? Na to pytanie odpowiedział szkoleniowiec drużyny, Sebastian Ryguła. –  Oficjalnego celu narzuconego z góry przez zarząd i prezesa nie było. Najważniejsze jest utrzymanie, drugim celem ogrywanie młodzieży na boisku. Trzecim cele było, aby walczyć o jak najlepsze miejsca w tabeli, najlepszą piątkę czy ósemkę i prawie się to udało. Myślę, że cel został zrealizowany. Młodzi zawodnicy dostawali szansę grania w lidze, a w tabeli też jesteśmy w miarę wysoko.

 

 Trudne początki

Początek sezonu był trudny, również dlatego, że podopieczni Ryguły musieli mierzyć się z drużynami mającymi nieporównywalnie większe budżety i możliwości: Karpatami Krosno czy Cosmosem Nowotaniec. Dodatkowo władze klubu wyznaczyły ambitne zadanie wprowadzenia jak największej ilości młodzieży, w tym młodzieży z gminy Kolbuszowa. To wszystko potrzebowało czasu. – Początek rundy był nieciekawy dla nas. Wpływ na wynik mieli rywale z którymi graliśmy. Karpaty Krosno rzadko przegrywały swoje mecze. Ponadto traciliśmy dużo punktów u siebie. Długo szukaliśmy powodu, próbowaliśmy wyciągnąć wnioski. Na wyjeździe z solidnym zespołem wygrywaliśmy, a u siebie jakoś nie szło. Mieliśmy przebudowany zespół, młodych zawodników przeplataliśmy starszymi. Młodzi byli na newralgicznych pozycjach takich jak środek pomocy. W lecie było mało czasu, by się zgrać i dobrze się poznać. Potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby to lepiej działało i funkcjonowało.

W drużynie przybyło wielu nowych piłkarzy. Rozmawiałem z zawodnikami i oni też twierdzili, że jeszcze potrzebują czasu. Może też za bardzo chcieliśmy. Często po wygranym meczu chodziliśmy z głową w chmurach. Brakowało nam odpowiedniego podejścia do każdego meczu.

 

Moment przełomowy

Sokołowi w tych pierwszych kolejkach brakowało stabilizacji. Nawet po bardzo dobrym meczu i zwycięstwie, później przychodził gorszy występ. Najważniejszym zadaniem sztabu szkoleniowego i drużyny było więc ustabilizowanie formy. Kiedy nastąpił moment przełomowy? – Myślę, że mecz z Polonią Przemyśl, gdzie przegrywaliśmy 2:1, wyciągnęliśmy na 3:2, Finalnie ten mecz przegraliśmy 4:3, był on tym przełomowym. Wiedzieliśmy, że zawiedliśmy siebie i kibiców. Wyciągnęliśmy dużo wniosków z tego meczu. To spotkanie dużo nas nauczyło. Ta porażka mnie i zawodników bolała najbardziej. Ona spowodowała, że w kolejnych meczach zaczęliśmy regularnie punktować. Potem przyszedł mecz z Koroną Rzeszów i seria zwycięstw.

 

 Forma przyszła później

Wielka forma przyszła w drugiej części rundy. Drużyna grała ofensywnie, z polotem, pomysłowo i przede wszystkim seryjnie zwyciężać. To spodobało się kibicom, którzy często bardzo szczelnie wypełniali trybuny stadionu w Kolbuszowej Dolnej, a do tego stworzył się Klub Kibica, który gorącym dopingiem zagrzewa zawodników przez całe spotkanie. Efekty widać już dzisiaj. 6.miejsce w czwartej lidze podkarpackiej to doskonały wynik. Dość powiedzieć, że z ośmiu ostatnich spotkań Sokół wygrał aż siedem, w tym chociażby na wyjeździe z drugą drużyną ekstraklasowej i znanej w całej Polsce Stali Mielec. Sebastian Ryguła: - Wierzyłem w zespół, w zawodników, których mam i w siebie. Byłem zniesmaczony początkiem, ale wiedziałem, że to zacznie funkcjonować i zaczniemy wygrywać. W każdym meczu zdobywaliśmy te dwie bramki. Ta seria zwycięstw spowodowała, że broniliśmy się całym zespołem. Do końca broniliśmy wyniku. Jak już graliśmy na zero z tyłu, to zaczęły przychodzić zwycięstwa i punkty.

 

  Młodzież w Sokole

Pomysłem klubu, który można powiedzieć, że już zaczął wypalać, było postawienie na młodych zawodników. Jesienią w wielu spotkaniach na boisku przebywało po czterech, pięciu piłkarzy urodzonych w 2005 roku. Ogólnie nasz Sokół to znakomita mieszanka rutyny z doświadczeniem, bo z jednej strony mamy m.in. Kornela Kołacza, doświadczonego zawodnika z naszej gminy, a z drugiej również mieszkającego w Kolbuszowej, ale niemal dwa razy młodszego Dawida Skupińskiego. Sebastian Ryguła: - Z młodych zawodników trzeba wyróżnić Kacpra Piechotę i Jakuba Stec, którzy zagrali najwięcej minut. Na wyróżnienie zasługuje również Patryk Szczurek, który pod koniec rundy zaliczył parę asyst. Zaczęliśmy dobrze wyglądać jako zespół, jeśli chodzi o młodzież. Każdy z tych chłopaków ciężko pracuje na treningach. To kwestia dnia czy zagrają dobry mecz na przykładzie polskich lig, gdzie mamy problem z młodymi zawodnikami. Mało zawodników występuje na szczeblach centralnych. Zazwyczaj po dobrym meczu przychodzą słabsze. Z mojej strony mieli duże wsparcie. Młodym zawodnikom ciężej jest utrzymać formę przez cały sezon i jest to zrozumiałe.

 

  Lider strzelców - Adrian Nowak

Doskonałą rundę ma za sobą Adrian Nowak, lider klasyfikacji strzelców czwartej ligi. Czy uda się go utrzymać również na wiosnę, czy możliwe jest jego odejście?. – Adrian zaliczył bardzo dobrą rundę, można powiedzieć, że to życiowa runda. Początek też był trudny i słabszy w jego wykonaniu. Potem odpalił i zaczął regularnie zdobywać bramki. Po rozmowie z nim wiem, że ma kilka propozycji z 4 i 3 ligi, ale zostanie z nami. Mamy dobrą atmosferę w szatni miedzy zawodnikami a trenerami. Z tego co wiem, to żaden zawodnik nie chce odejść i mam nadzieję, że tak zostanie.

  Cele na rundę wiosenną

Choć to dopiero półmetek rozgrywek, to już teraz możemy mówić o historycznych wynikach Sokoła Kolbuszowa Dolna. Nasza drużyna zimować będzie na świetnym 6.miejscu w tabeli, ale w klubie już słyszymy, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Władze klubu i drużyna zrobią bowiem wszystko, żeby klub mógł jak najlepiej promować i reprezentować naszą gminę na sportowej arenie. Jakie cele na drugą rundę ma Sokół Kolbuszowa Dolna? –  Prywatnie chciałbym zbalansować liczbę zawodników pomiędzy młodymi a seniorami. Chciałbym, by młodzi dłużej grali na boisku. Chcemy powalczyć o pierwszą piątkę, a jak się uda jakieś wzmocnienia zrobić, to może wyżej. Myślę, że najważniejszym celem jest utrzymać to, co do tej pory zrobiliśmy, by zakończyć ten sezon z jak najwyższym wynikiem. Sezon jest długi i trudny. W każdym meczu będziemy walczyć o trzy punkty. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać finansowo. Wiele klubów będzie mieć problem, ponieważ sytuacja gospodarcza jest nieciekawa. Co roku w Kolbuszowej jest gdzieś ta walka o utrzymanie. Wielu jednak ma ambicje, by powalczyć o trzecią ligę. To nie jest takie proste, wiele rzeczy ma na to wpływ.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy