W ostatniej kolejce piłkarze z Kolbuszowej Dolnej przegrali przed własną publicznością i mocno skomplikowali sobie sytuację w grze o utrzymanie. Beniaminek dalej zajmuje szesnaste miejsce od końca i do bezpiecznego miejsca traci siedem oczek. Na szczęście Sokoła w rozegranym już meczu tej kolejki sąsiad z tabeli kolbuszowian, Stal Kraśnik, przegrał swoje spotkanie. Druga drużyna, którą podopieczni Sławomira Szeligi mogą gonić, Cracovia II Kraków, gra w tej kolejce ze Świdniczanką Świdnik i jest faworytem tego starcia.
Najbliższy rywal kolbuszowian zajmuje aktualnie ósme miejsce w tabeli. Lubaczowianie zgromadzili do tej pory 37 punktów i nie muszą się martwić się już martwić o swój los. W ostatniej serii zespół Andrzeja Paszkiewicza przegrał na wyjeździe z innym zespołem walczącym o utrzymanie, Naprzodem Jędrzejów, 0:1. Starcie dla Sokoła będzie tym cięższe, że Pogoń-Sokół o wiele lepiej w tym sezonie spisuje się przed własną publicznością, gdzie jeszcze w tej kampanii nie przegrał.
Sobotnie starcie w Lubaczowie będzie rewanżem za mecz z 14 września, które zakończyło się zwycięstwem ekipy z Lubaczowa, 2:4. Gole dla Sokoła w tamtym pojedynku zdobyli Filip Mikrut i Szymon Serwiński, z kolei dla Pogoni-Sokoła bramki strzelali Franciszek Polowiec, Adam Imiela, Oskar Majda i Łukasz Ziemnik.
Początek tego spotkania w Wielką Sobotę o 14:00 na stadionie w Lubaczowie.
Komentarze (0)