reklama

Róża Kozakowska: Najbardziej kręta droga jest do pokonania

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Róża Kozakowska: Najbardziej kręta droga jest do pokonania - Zdjęcie główne
Autor: Bartłomiej Zborowski/Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych START

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SPORTW sobotę, 6 grudnia, w Warszawie odbyła się Finałowa Gala 7. Plebiscytu na Sportowca Roku #Guttmanny 2025. Drugie miejsce w plebiscycie zajęła Róża Kozakowska, mistrzyni świata w rzucie maczugą. Zobacz co powiedziała w rozmowie z Polsatem Sport mieszkanka naszego powiatu.
reklama

Kozakowska to polska lekkoatletka paraolimpijska - startuje w kategorii F32 (z niepełnosprawnością ruchową). Jej główne konkurencje to rzut maczugą („club throw”) i pchnięcie kulą. Podczas paraolimpiady w Tokio w 2021 roku zdobyła złoto w rzucie maczugą F32 - z wynikiem 28,74 m, co było nowym rekordem świata. Na tych samych zawodach sięgnęła po srebro w pchnięciu kulą F32. W 2023 roku w Paryżu zdobyła tytuł mistrzyni świata w rzucie maczugą. W tym roku, w październiku, obroniła złoto na mistrzostwach świata w New Delhi. Na co dzień mieszka w Przyłęku. 

Mistrzyni świata po odebraniu statuetki udzieliła wywiadu Polsatowi Sport

- Odebranie statuetki to wisienka na torcie, ale uważam, że każdy z nas jest sportowcem roku, nawet ten, którego tutaj nie było. Każdy z nas wkłada ogrom pracy i kawał serca, żeby osiągnąć jakikolwiek sukces i to jest piękne – powiedziała mieszkanka Przyłęka.

reklama

- Cieszę się bardzo, że dostarczam tej ogromnej radości, bo to jest dla mnie najcenniejsza nagroda. To od was, kibiców, biorę te ogromne wsparcie. Wy mnie mobilizujecie, głosujecie na mnie i ja to czuję, że jesteście ze mną, gdziekolwiek jestem na świecie, gdziekolwiek startuję. Patrząc w kamerę na zawodach widzę, jak trzymacie za mnie kciuki, wspieracie mnie i czujecie ten rytm, który nadaję tej maczudze. Robię to dla was. Żebyśmy wierzyli, że mamy w sobie ogromną wartość, żebyśmy się nigdy nie poddawali, że możemy zawsze zacząć od nowa. Nawet jak upadniemy tysiąc razy, to za tysiąc pierwszym razem wstaniemy. Będziemy silniejsi, mocniejsi, piękniejsi, no i najszczęśliwsi, bo te najtrudniejsze upadki i ta najtrudniejsza droga sprawia, że ta wygrana jest prawdziwym cudem – dodała paraolimpijka.

reklama

- Chcę pokazywać, że najgorsza, najbardziej kręta, najbardziej zwariowana droga jest do pokonania i w końcu się wyprostuje, zobaczymy to piękne światło do zwycięstwa i nasze serca będą szaleć z radości. Będę pokazywać ile będę w stanie, bo niemożliwe nie istnieje. Moje serce jest silne, bo napędzacie je mocno – podsumowała Kozakowska. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo