Kalendarz startów nie zawsze układa się po myśli zawodników. Miniony rok był pod wieloma względami spokojniejszy – w kalendarzu zabrakło dużych, międzynarodowych imprez mistrzowskich, na których reprezentanci mogliby walczyć o medale w blasku jupiterów. Dla wielu była to okazja do odpoczynku i regeneracji. Róża Kozakowska postanowiła jednak wykorzystać ten czas na sportową rywalizację w kraju. Zamiast startów na wielkich, zagranicznych stadionach, zawodniczka wystąpiła na skromniejszym, krajowym obiekcie. Choć zawody odbywały się w kameralnej atmosferze, to właśnie tam doszło do jednego z najważniejszych sportowych wydarzeń tego sezonu.
Trudna droga do celu i sportowa dyscyplina
Osiągnięty wynik kosztował zawodniczkę mnóstwo zdrowia. Kozakowska przystąpiła do startu, zmagając się z uciążliwą kontuzją, która każdego dnia utrudniała jej normalne funkcjonowanie i treningi.
- Gdy całe ciało krzyczało, a moja ręka stawała się całkowicie drętwą, wygrałam walkę z własną słabością i dokonałam czegoś, co dla wielu graniczyło z absolutną niemożliwością – wspomina lekkoatletka.
Mimo fizycznego kryzysu i narastającego bólu, Polka rzuciła maczugą na odległość dokładnie 30.00 metrów. Wynik ten pozwolił jej ustanowić nowy rekord globu na ojczystej ziemi i potwierdzić przynależność do światowej czołówki. Jak sama zaznacza, to właśnie trudne warunki i skromniejsze możliwości najlepiej kształtują charakter oraz sportowy potencjał.
Istota sportowej rywalizacji
W swoim wpisie w mediach społecznościowych Róża Kozakowska z dużym szacunkiem odniosła się do osiągnięć koleżanek i kolegów z reprezentacji, którzy w tym roku przywozili medale z innych imprez. Zwróciła jednak uwagę na ważny aspekt: czy na miano Sportowca Roku nie zasługuje również osoba, która pomimo braku startów w kalendarzu potrafiła zmobilizować się do przekroczenia kolejnych granic?
Zdaniem sportsmenki, prawdziwa wartość sportowca tkwi w jego niezłomności, pokorze oraz umiejętności radzenia sobie z przeciwnościami losu, bez względu na to, czy wokół znajdują się tysiące kibiców, czy puste trybuny.
Trwa głosowanie – liczy się każdy głos
Róża Kozakowska walczy teraz o zwycięstwo w 8. Plebiscycie Polskiego Komitetu Paralimpijskiego. Ostateczny rezultat będzie wypadową ocen Kapituły oraz głosów oddanych przez internautów.
Głosowanie potrwa do 30 listopada 2026 roku. Jeśli chcą Państwo docenić determinację oraz historyczny rekord świata reprezentantki Gminy Niwiska, zachęcamy do odwiedzenia witryny i oddania głosu na jej kandydaturę. Link do głosowania: https://paralympic.org.pl/guttmanny/guttmanny-2026/
Komentarze (0)