Samo wywalczenie przepustki na krajowy czempionat było już dla reprezentantów Kolbuszowej sporym sukcesem. Aby pojawić się na linii startu, należało zmieścić się w gronie 40 najlepszych zawodników z ogólnopolskich list rankingowych w każdej z konkurencji.
Kaja Zygo z „życiówką”
Najjaśniejszym punktem ekipy z Kolbuszowej okazała się Kaja Zygo. Wystartowała ona w biegu na 300 metrów i zaprezentowała się ze znakomitej strony. W drugim biegu eliminacyjnym minęła linię mety jako druga, co w końcowej klasyfikacji dało jej wysokie, 14. miejsce. Czas, jaki osiągnęła – 42,24 sekundy – to jej nowy rekord życiowy. W tej samej konkurencji (300 m) wśród chłopców walczył Alan Gola. Z czasem 38,47 sekundy zajął ostatecznie 26. miejsce w Polsce.
Na dystansie 2000 metrów ambitnie walczyła Wiktoria Kurek, która z rezultatem 7:14,53 ukończyła bieg na 27. pozycji. Ostatni z czwórki kolbuszowskich reprezentantów, Michał Ziętek, mierzył się z wymagającym dystansem 300 metrów przez płotki. Z czasem 44,54 sekundy wywalczył 32. miejsce.
Najpierw nauka, potem medale
Trener UKS Tiki-Taki, Bogdan Karkut, studzi nastroje i podkreśla, że na wielkie sukcesy w tej kategorii wiekowej przyjdzie jeszcze czas. W sporcie młodzieżowym rzadko zdarza się, by wybitny młodzik od razu dominował. Jako idealny przykład podaje się historię Wiktorii Gajosz – aktualnej Mistrzyni Polski seniorek w biegu na 200 metrów, która na swoich Mistrzostwach Polski U16 plasowała się dopiero w czwartej dziesiątce.
- Pojechaliśmy tam bez większych szans na czołowe lokaty, głównie po naukę i doświadczenie. Mamy w kadrze osoby, takie jak Wika Kurek czy Kaja Zygo, które za dwa lub trzy lata mogą z powodzeniem reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej. To jednak jeszcze nie jest ten moment, na wszystko przyjdzie czas – słyszymy w sztabie szkoleniowym UKS Tiki-Taka Kolbuszowa.
Pech i obowiązki szkolne, czyli nieobecni na MP
Kolbuszowska reprezentacja na te zawody mogła być liczniejsza i potencjalnie bogatsza o krążek. Niemal pewną kandydatką do podium na dystansie 300 metrów przez płotki była Ania Kopeć. Niestety, utalentowana zawodniczka od kwietnia zmaga się z kłopotami zdrowotnymi i jej absencja uniemożliwiła walkę o medal. Z kolei Kamila Panek, która również wywalczyła prawo startu na dystansie 2000 metrów, musiała zrezygnować z wyjazdu ze względu na nakładające się obowiązki szkolne.
Komentarze (0)