Scena w Markach należała do niego. Prawdziwy pokaz dominacji
Sobotnie zawody były dla Piotra Wyparło tzw. Last Dance – ostatnim i najważniejszym sprawdzianem w tym roku. Choć, jak sam przyznaje, czuje lekki żal, że ta niezwykle intensywna, startowa przygoda dobiega końca, to sportowy dorobek z minionego weekendu daje gigantyczne powody do dumy. Zawodnik z Ostrów Tuszowskich zdominował scenę, prezentując perfekcyjnie dociętą sylwetkę, doskonałą definicję mięśniową oraz świetne przygotowanie pozowane.
Jury nie miało wątpliwości, przyznając mu pierwsze miejsca w aż trzech prestiżowych kategoriach: Bodybuilding True Novice (dla absolutnych debiutantów), Bodybuilding Beginner (dla początkujących) oraz Bodybuilding Novice. Prawdziwym pokazem siły było jednak wywalczenie dwóch tytułów OVERALL (dla najlepszego z najlepszych zawodników całych zawodów bez podziału na kategorie). Do tego imponującego dorobku Piotr dorzucił tytuł wicemistrzowskiego w niezwykle mocno obsadzonej i wymagającej kategorii Bodybuilding Open Light Heavyweight (kategoria półciężka), gdzie musiał uznać wyższość tylko jednego rywala
Sezon marzeń. Złota passa od debiutu po finał
Warto podkreślić, że fenomenalny wynik z Marek nie był dziełem przypadku, ale ukoronowaniem genialnego sezonu w wykonaniu kulturysty. Wyparło wszedł na ogólnopolską scenę sportów sylwetkowych z impetem.
Wszystko zaczęło się w połowie października podczas jego oficjalnego debiutu na NPC Poland. Tam trener personalny wywodzący się z Ostrów Tuszowskich sensacyjnie wywalczył, aż trzy złote medale w kategoriach debiutanckich i początkujących. Zamiast jednak osiąść na laurach, Piotr zaledwie tydzień później spakował torbę i wyruszył na prestiżowe zawody Słodkiewicz Classic. Efekt? Kolejny pokaz bezdyskusyjnej dominacji i dwa kolejne złota przywiezione do domu. Zawody w Markach były więc trzecim z rzędu występem, który ostatecznie potwierdził, że w wadze półciężkiej w polskiej federacji NPC wyrósł nowy, niezwykle groźny gracz.
Wysoki poziom i sportowa motywacja. „Nie zamierzam zwalniać!”
Sukces na zakończenie sezonu cieszy tym bardziej, że rywalizacja na podwarszawskiej scenie stała na najwyższym, europejskim poziomie. Do Marek zjechali najlepsi zawodnicy z całego kraju, a o zwycięstwie decydowały najmniejsze detale sylwetki.
- Kategorie mocno obsadzone, poziom konkretny, więc tym bardziej cieszy taki rezultat! Jest motywacja, jest apetyt na więcej i zdecydowanie nie zamierzam zwalniać! – relacjonuje na gorąco Piotr Wyparło w swoich mediach społecznościowych, nie kryjąc dumy z wykonanej pracy.
Zawodnik doskonale wie, że kulturystyka to sport indywidualny na scenie, ale zespołowy za kulisami. W swoim emocjonalnym wpisie skierował podziękowania do sztabu ludzi, którzy wspierali go w drodze po złoto. Kluczową rolę odegrał tu jego trener, Aleksandr Morozow (IFBB Pro), uznany specjalista w świecie sportów sylwetkowych. To pod jego okiem Piotr realizował mordercze plany treningowe i restrykcyjną dietę. Strategia na finałowy start okazała się strzałem w dziesiątkę. Wyparło podziękował również kibicom, którzy zalali jego skrzynki odbiorcze wiadomościami gratulacji i zrzutów ekranu z transmisji LIVE. Osobne, niezwykle ciepłe słowa powędrowały do ekipy, która zdzierała gardła na trybunach w Markach.
Czas na „Push Phase”. Nowy plan i obietnica: „Będzie mocarnie!”
Zgodnie z klasyczną kulturystyczną maksymą, którą przytoczył sam zawodnik: „zawody, zawody i po zawodach”. Dla Piotra nie oznacza to jednak lenistwa czy długiego odpoczynku. Wręcz przeciwnie. Wspólnie z trenerem natychmiast po zejściu ze sceny przeanalizowali sędziowskie werdykty i nakreślili plan na najbliższą przyszłość.
Teraz przed kulturystą czas tzw. push phase – czyli niezwykle ważny w tym sporcie okres budowania nowej masy mięśniowej i poprawiania proporcji sylwetki. Chodzi o to, by przy kolejnym wyjściu na scenę zaprezentować tzw. „nowy pakiet” – sylwetkę jeszcze większą, pełniejszą i bardziej dojrzałą.
- Z Szefem wszystko omówione, nowe wytyczne odebrane, plan jest, więc nie ma co gadać – trzeba robić! A kolejny pakiet? Będzie zupełnie inny! BĘDZIE GRUBO I MOCARNIE! Dziękuję za ten sezon i liczę, że zostajecie ze mną również na etapie budowania. Bo to dopiero początek! – zapowiada ambitnie kulturysta, dając jasno do zrozumienia, że jego sufit jest jeszcze bardzo wysoko.
Wszystko wskazuje na to, że w kolejnym sezonie Piotr Wyparło zaprezentuje na scenie nowe, jeszcze potężniejsze oblicze. Takie zakończenie sezonu tylko potwierdza, że Piotr godnie reprezentował Ostrowy Tuszowskie na ogólnopolskiej arenie
Komentarze (0)