W ostatniej kolejce piłkarze z Kolbuszowej Dolnej wytrzymali presję i pokonali przed własną publicznością Stal Kraśnik. Zwycięstwo to sprawiło, że podopieczni Sławomira Szeligi awansowali na piętnaste miejsce w stawce. Do bezpiecznej pozycji Sokół traci jednak dalej sporo, bo pięć oczek. Stratę tą zespół z naszego powiatu będzie mógł zmniejszyć już w najbliższej kolejce, bo drużyna znad Nilu zagra z drugą drużyną Cracovii, która znajduje się bezpośrednio pod Sokołem. Potencjalna wygrana w sobotnim spotkaniu dałaby więc już bezpośredni kontakt z tym rywalem. Z kolei porażka niezwykle by skomplikowała i tak niełatwą sytuację.
Najbliższy rywal kolbuszowian do tej pory 26 punktów. Złożyło się na to siedem zwycięstw, pięć remisów i czternaście porażek. W ostatniej serii zespół Michała Gui przegrał na wyjeździe z Czarnymi Połaniec 0:1 Ogółem Cracovii na wiosnę idzie o wiele gorzej niż jesienią. Beniaminek w tym roku zdobył tylko cztery punkty, a w kuluarach mówi się, że posada szkoleniowca tego zespołu wisi na włosku. W drużynie z Krakowa nie brakuje znanych postaci. Takimi są m. in. Thiago Rodrigues De Souza mający w swoim CV występy w pierwszej drużynie Cracovii na poziomie PKO BP Ekstraklasy, Sandecji Nowy Sącz, Puszczy Niepołomice oraz Stali Stalowa Wola, czy Ramil Mustafajew, czyli były gracz Stali Rzeszów.
Sobotnie starcie będzie rewanżem za mecz z 27 września, które zakończyło się zwycięstwem ekipy z Krakowa 1:0. Bramkę dla rezerw Cracovii zdobył wówczas Dawid Kaczor. Po tym spotkaniu z funkcji szkoleniowca Sokoła zrezygnował Marcin Wołowiec.
Początek tego spotkania w sobotę o 12:00 na stadionie w Rącznej.
Komentarze (0)