W meczu rozegranym w sobotni wieczór w Żołynie wyrównana była pierwsza część gry. W drugiej strzelali tylko zawodnicy z Kolbuszowej. Formą strzelecką na tym etapie przygotowań błyszczy Adrian Chrząszcz. Napastnik KKS-u przeciwko drużynie z Głogowa Małopolskiego zdobył trzy bramki. Rywal Kolbuszowianki to zespół, który powstał z fuzji TS Głogowa Małopolskiego i Głogovii Głogów Małopolski, ale oparty głównie na zawodnikach TS-u.
- Cieszę się, że z każdym kolejnym sparingiem wyglądamy coraz lepiej. Mimo wymagającego i dobrze grającego przeciwnika, udało się nam przejąć kontrolę nad meczem. Jestem bardzo zadowolony z tego jak otwieraliśmy grę i jak tworzyliśmy sytuacje bramkowe. Wypracowaliśmy sobie sporo dogodnych sytuacji. Do listy elementów do poprawy, po dzisiejszym spotkaniu, dopisuję pracę nad wykończeniem sytuacji. Czekamy na wejście z treningami na pełnowymiarowe boisko, aby poprawić ten oraz kilka dodatkowych elementów. Po tym sparingu możemy być z siebie zadowoleni jako drużyna. Chciałbym, aby nasi kibice oglądali w meczach ligowych Kolbuszowiankę grająca tak jak w starciu z TS Głogovią. Brawa dla chłopaków za pełne zaangażowanie i jakość piłkarską, którą pokazali. W dobrych nastrojach pracujemy dalej i dajemy z siebie jeszcze więcej. Cały czas mamy sporo pracy do wykonania przed wznowieniem rozgrywek – podsumował ostatni sparing Grzegorz Wróblewski, szkoleniowiec Kolbuszowianki.
Kolejny sprawdzian kolbuszowianie zagrają w środę, 25 lutego i zmierzą się z Atutem Podborze.
TS Głogovia Głogów Małopolski – Kolbuszowianka Kolbuszowa 2:5 (2:3)
Bramki: Baha, Reichel – Chrząszcz x3, Wiktor, Stec
Skład Kolbuszowianki: Czachor - Gajda, Kośmider M., Nowicki, Stec, Wiktor, Koziński, Wróblewski, Dziedzic, Głuszko, Chrząszcz oraz Jamróz H., Szalony, Małodobry, Kośmider K.
Komentarze (0)