Podczas minionego weekendu Wyparło zaprezentował życiową formę, która nie pozostawiła sędziom żadnych złudzeń. Zawodnik wystartował w dwóch wymagających kategoriach i w obu okazał się bezkonkurencyjny:
- 1. miejsce (na 11 startujących) w kategorii debiutantów w kulturystyce
- 1. miejsce (na 7 startujących) w kategorii seniorów do 90 kg w kulturystyce
Plan wykonany w stu procentach
Dla Piotra Wyparły start w Słodkiewicz Classic był drugim poważnym sprawdzianem w ciągu zaledwie siedmiu dni. Sportowiec postawił sobie na te zawody jasny cel sylwetkowy: poprawić pełność oraz gabaryt, nie tracąc przy tym doskonałego "docięcia" i definicji mięśniowej z poprzedniego tygodnia.
– Celem było być lepszym niż tydzień temu. Co ostatecznie się udało w stu procentach – podsumowuje kulturysta.
Pokora i dalsza praca
Mimo spektakularnego sukcesu i zebrania kolejnych złotych krążków, zawodnik z Ostrów Tuszowskich twardo stąpa po ziemi. Podkreśla, że najważniejsza w tym sporcie jest regularność, a same trofea są jedynie efektem ubocznym setek godzin spędzonych na ciężkich treningach.
– Nie zatrzymuję się. Jesteśmy tacy sami… pokorni i nastawieni na dalszą pracę, by być lepszymi. Medale to bardzo miły dodatek, który jest wynikiem konsekwencji – zapowiada Wyparło.
Mieszkańcy Ostrów Tuszowskich i całego regionu mają powody do dumy. Patrząc na obecną dyspozycję i sportowy głód Piotra, możemy być pewni, że to nie ostatnie dobre wieści z krajowych scen kulturystycznych.
Komentarze (0)