reklama

Lutoryż: 34 płody lub ich fragmenty. Śledczy wykluczyli jedną z hipotez

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lutoryż: 34 płody lub ich fragmenty. Śledczy wykluczyli jedną z hipotez - Zdjęcie główne
Autor: Rzeszowska Policja | Opis: Śledczy zakończyli działania w Lutoryżu. Padły nowe informacje w sprawie.
Zobacz
galerię
20
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PODKARPACIESprawa odkrycia ludzkich szczątków na posesji w Lutoryżu wraca z nowymi informacjami. Prokuratura zakończyła czynności na działce, a najnowsze ustalenia zmieniają jeden z ważnych wątków śledztwa. Wciąż wiadomo, że ujawniono tam szczątki 34 płodów lub ich fragmenty.
reklama

Wszystko zaczęło się od prac ziemnych  

Do makabrycznego odkrycia doszło w czerwcu 2026 roku w Lutoryżu koło Rzeszowa. Podczas prac ziemnych na prywatnej posesji operator koparki natrafił na zakopane materiały, wśród których znajdowały się ludzkie szczątki oraz odpady medyczne. 

Informacja o znalezisku szybko postawiła na nogi policję i prokuraturę. Na miejscu rozpoczęły się intensywne czynności procesowe. Teren był dokładnie przeszukiwany, a śledczy zabezpieczali kolejne dowody.

Z czasem okazało się, że skala znaleziska jest znacznie większa, niż można było przypuszczać na początku. Ostatecznie ujawniono 34 płody ludzkie bądź ich fragmenty. Na posesji znajdowały się także inne materiały związane z działalnością medyczną, m.in. bloczki parafinowe, płytki mikroskopowe oraz dokumentacja.

reklama

Na miejscu pracowali śledczy i psy

Początkowo posesja przez kilka dni była miejscem intensywnej pracy służb. W działania zaangażowano policjantów oraz specjalistów z zakresu kryminalistyki.

Śledczy wykorzystali także georadar, który pozwalał sprawdzać strukturę gruntu i poszukiwać miejsc mogących wskazywać na zakopane materiały. W działaniach uczestniczyły również specjalnie wyszkolone psy ratownicze przeznaczone do wykrywania zapachu ludzkich szczątków.

Teraz prokuratura poinformowała, że czynności procesowe na terenie posesji zostały zakończone. Nie oznacza to jednak końca śledztwa. Zabezpieczony materiał jest nadal analizowany.

Jest ważna nowa informacja

Jednym z najważniejszych pytań od początku śledztwa było to, skąd pochodziły odnalezione szczątki.

reklama

Prokuratura poinformowała teraz, że zakończono badania sekcyjne i uzyskano pisemną opinię. Jej analiza nadal trwa, ale śledczy wykluczyli na obecnym etapie jedną z hipotez.

- Na obecnym etapie śledztwa wykluczono aby zabezpieczony materiał biologiczny oraz płody ludzkie mogły pochodzić z nielegalnych aborcji

- przekazał Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

To istotna zmiana w porównaniu z początkowymi doniesieniami, kiedy pochodzenie szczątków było jednym z kluczowych niewyjaśnionych elementów sprawy.

Wcześniej zatrzymano patomorfolożkę

W związku ze sprawą zarzuty usłyszała Magdalena H., patomorfolożka, która wcześniej była właścicielką posesji. Według informacji przekazanych przez prokuraturę kobieta wyjaśniła śledczym, że to ona zakopała na terenie nieruchomości odnalezione płody oraz inne odpady medyczne. Wskazała również źródło ich pochodzenia, jednak szczegóły tych wyjaśnień nie zostały ujawnione.

reklama

Prokurator przedstawił jej zarzuty dotyczące zbezczeszczenia zwłok, nieodpowiedniego postępowania z odpadami oraz porzucenia odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania. Za zarzucane czyny grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Areszt i dalsze śledztwo

Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o zastosowaniu wobec Magdaleny H. tymczasowego aresztowania. W uzasadnieniu wskazano m.in. konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, realną możliwość wymierzenia surowej kary oraz obawę matactwa.

Później sąd utrzymał decyzję o areszcie, odrzucając zażalenie obrony. Postępowanie nie zostało zakończone. Śledczy analizują opinię biegłych, zabezpieczone materiały oraz dokumentację i ustalają dokładne pochodzenie odnalezionych szczątków i innych odpadów.

reklama

Co wiadomo dzisiaj?

W porównaniu z pierwszymi dniami sprawy sytuacja jest więc znacznie bardziej klarowna pod względem części ustaleń. Zakończono czynności na posesji, przeprowadzono badania sekcyjne i uzyskano opinię biegłych. Potwierdzona pozostaje liczba 34 płodów lub ich fragmentów, a prokuratura wykluczyła na obecnym etapie ich pochodzenie z nielegalnych aborcji.

Jednocześnie nadal nie wszystkie pytania mają odpowiedź. Śledczy muszą ustalić pełne okoliczności, w jakich szczątki i odpady medyczne trafiły na posesję, a także zweryfikować wszystkie informacje wynikające z opinii i wyjaśnień podejrzanej.

Sprawa z Lutoryża wciąż pozostaje więc przedmiotem śledztwa, a kolejne ustalenia prokuratury mogą rzucić więcej światła na wydarzenia, które doprowadziły do odkrycia szczątków na prywatnej działce.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo