reklama

Czy niedaleko Kolbuszowej powstanie odkryty basen? W sąsiednim powiecie trwa gorąca dyskusja

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Czy niedaleko Kolbuszowej powstanie odkryty basen? W sąsiednim powiecie trwa gorąca dyskusja - Zdjęcie główne
Autor: Gmina Nowa Dęba | Opis: Temat budowy basenu otwartego wraca w Nowej Dębie jak bumerang. Tak wygląda wizualizacja obiektu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PODKARPACIETemat budowy basenu otwartego wraca w Nowej Dębie jak bumerang. Inwestycja, która jeszcze niedawno wydawała się realna, dziś budzi coraz więcej wątpliwości – głównie finansowych. Głos w sprawie zabrał burmistrz gminy, tłumacząc, skąd wzięły się obecne problemy i dlaczego decyzja nie jest prosta.
reklama

W Nowej Dębie, gminie sąsiadującej z powiatem kolbuszowskim, trwa intensywna publiczna dyskusja dotycząca planów budowy basenu odkrytego. Impulsem do niej była publikacja jednego z portali internetowych, analizująca koszty oraz zasadność realizacji tej inwestycji. Do sprawy odniósł się burmistrz, Wiesław Ordon, który przedstawił kulisy całego przedsięwzięcia.

reklama

 

Jak wyjaśnia burmistrz, koncepcja odbudowy basenu odkrytego pojawiła się jeszcze w czasie rządów poprzedniej koalicji samorządowej. Projekt był wówczas powiązany z możliwością pozyskania funduszy unijnych, choć – jak zaznacza – środki te nie mogły być przeznaczone stricte na sport. Z tego powodu zaproponowano stworzenie centrum rekreacyjnego z nieckami i plażami wodnymi, częściowo wykorzystującego starą infrastrukturę basenową.

W okresie kampanii wyborczej temat basenu znalazł się w programach aż trzech komitetów wystawiających kandydatów na burmistrza. – Usunięcie tego zadania z agendy oznaczałoby brak przychylności społecznej – przyznaje Wiesław Ordon. Podczas konsultacji społecznych projekt spotykał się z dużym poparciem, tym bardziej że początkowe szacunki mówiły o kosztach rzędu 17–20 mln zł.

reklama

Rzeczywistość okazała się jednak inna. Gotowy projekt wyceniono na 32 mln zł, co – zdaniem burmistrza – jest kwotą nie do udźwignięcia przez gminę w ramach dostępnego dofinansowania. W obecnej kadencji radni zdecydowali się więc na próbę podziału inwestycji na etapy i rozpoczęcie realizacji pierwszego z nich. Jak podkreśla Ordon, na etapie oceny wniosku nie było możliwości zmiany jego zakresu.

Sytuację dodatkowo skomplikowały zmiany w systemie finansowania samorządów oraz rosnące obciążenia kredytowe. Obecnie Nowa Dęba może liczyć na ok. 11,5 mln zł dotacji, co oznacza konieczność dołożenia z budżetu gminy 6,5–7 mln zł, nie licząc podatku VAT. – I tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy gminę stać na taką inwestycję? – podkreśla burmistrz, zaznaczając, że zaciągnięcie kredytu w takiej wysokości mogłoby zablokować realizację innych, ważnych dla mieszkańców projektów – nie tylko do końca tej kadencji.

reklama

Podczas jednej z komisji zastępca burmistrza zaproponował wariantowe rozwiązania, które mogłyby zmniejszyć skalę przedsięwzięcia. Ich wdrożenie będzie jednak możliwe dopiero po podpisaniu umowy i ewentualnej zgodzie Urzędu Marszałkowskiego na zmiany w projekcie.

Wiesław Ordon przyznaje, że zgadza się z częścią argumentów krytycznych – szczególnie tych dotyczących wysokich kosztów realizacji i utrzymania basenu w sezonie kąpielowym. Pozostałe propozycje, pojawiające się w debacie publicznej, również wymagają znacznych funduszy, których pozyskanie nie jest łatwe.

reklama

Dyskusja w Nowej Dębie pokazuje, że choć pomysł otwartego basenu wciąż ma społeczne poparcie, coraz wyraźniej zderza się z realiami budżetowymi. Ostateczne decyzje zapadną dopiero po rozstrzygnięciu kwestii formalnych i finansowych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo