Maj to tradycyjnie czas, w którym natura „eksploduje” zielenią, ale dla osób uczulonych oznacza to walkę z katarze, łzawieniem oczu i dusznościami. Oto drogowska po świecie pyłków na najbliższe tygodnie.
Co pyli najmocniej właśnie teraz? (Maj)
Obecnie znajdujemy się w szczytowym momencie pylenia kilku kluczowych gatunków:
- Trawy: To absolutnie najgorsza wiadomość dla większości alergików. Maj to początek ich ekspansji, która potrwa aż do końca wakacji.
- Dąb: Właśnie teraz odnotowujemy bardzo wysokie stężenie pyłków dębu. Charakterystyczny żółty nalot na samochodach to często zasługa tego drzewa.
- Sosna i Świerk: Choć ich pyłek rzadziej wywołuje silne alergie (ma duże ziarna), jego ogromna ilość mechanicznie drażni śluzówkę nosa i spojówki.
- Szczaw i Babka: Te pospolite rośliny łąkowe zaczynają swoją aktywność właśnie w drugiej połowie maja.
Co przed nami? Czerwiec pod znakiem traw
Jeśli myśleliście, że czerwiec przyniesie ulgę, mamy złe wieści. To właśnie wtedy przypada główny szczyt pylenia traw.
- Trawy (szczyt): W czerwcu ich stężenie jest najwyższe. Alergicy powinni unikać spacerów po łąkach i parkach, zwłaszcza w suche i wietrzne dni.
- Pokrzywa: Zaczyna pylić intensywnie w czerwcu. Choć rzadziej uczula tak silnie jak trawy, jej obecność w powietrzu jest bardzo odczuwalna.
- Lipa: Pod koniec czerwca do gry wchodzi lipa. Jej słodki zapach dla wielu jest udręką.
Lipiec: Atak chwastów
W lipcu drzewa dają nam już spokój, ale pałeczkę przejmują rośliny zielne i chwasty.
- Komosa: To jeden z najsilniejszych alergenów lata. Jej pylenie zaczyna się w lipcu i trwa do września.
- Bylica: Pod koniec lipca zaczyna pylić bylica – trzeci po trawach i brzozie najczęstszy powód alergicznego nieżytu nosa w Polsce.
- Grzyby mikroskopowe (Cladosporium i Alternaria): Wysoka temperatura i wilgotność sprzyjają rozwojowi zarodników grzybów, które w lipcu osiągają rekordowe stężenia.
Ostrzeżenie i porady dla alergików
Lekarze apelują o ostrożność i obserwację komunikatów pyłkowych. Aby przetrwać ten trudny czas, warto pamiętać o kilku zasadach:
- Planuj spacery po deszczu: Woda „zmywa” pyłki z powietrza, przynosząc natychmiastową ulgę.
- Okulary przeciwsłoneczne: Chronią oczy nie tylko przed słońcem, ale stanowią mechaniczną barierę dla pyłków.
- Higiena po powrocie do domu: Warto zmienić ubranie i umyć twarz (a najlepiej wziąć prysznic i umyć włosy), by nie przenosić alergenów do sypialni.
- Wietrz mieszkanie nocą: Najniższe stężenie pyłków odnotowuje się zazwyczaj między godziną 22:00 a 6:00 rano.
Pamiętaj! Jeśli Twoje objawy się nasilają, nie lecz się na własną rękę zwykłymi tabletkami z reklam. Skonsultuj się z alergologiem, by dobrać odpowiednią terapię, która zapobiegnie rozwojowi astmy.
Komentarze (0)