Reklama

Zagryzł trzy owce w ciąży. Właściciel się nie przyznaje

Opublikowano: ndz, 20 gru 2020 16:00
Autor:

Zagryzł trzy owce w ciąży. Właściciel się nie przyznaje  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Trzy owce zostały zagryzione. Ich poszkodowany właściciel twierdzi, że zrobił to pies jego sąsiada. Ten jednak nie przyznaje się do winy.

Sprawą zajęła się policja. - Trzy owce zagryzł pies - poinformował poszkodowany mieszkaniec Cmolasu. Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 7 grudnia, w ciągu dnia, w godzinach porannych. - To był mniejszy pies, z rasy myśliwskich, właściciel psa nie przyznaje się do tego. Zadusił dwie owce, a jedna padła prawdopodobnie na zawał. Wszystkie były w ciąży, widoczne były ślady zębów na ich szyi - opowiedział nam właściciel zwierząt. 

Mężczyzna zwraca uwagę, że chce nagłośnić sprawę, ponieważ problem wałęsających się bez opieki psów jest coraz większy. Jak pokazuje ta sytuacja, czworonogi pozostawione same sobie mogą wyrządzić bardzo duże szkody.

Sprawa na policji

Kolbuszowscy policjanci z Zespołu ds. Wykroczeń prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie nieostrożnego trzymania psa, który wszedł na ogrodzoną posesję w Cmolasie i zagryzł trzy owce kameruńskie. Postępowanie w tej sprawie jest w toku. - Za to wykroczenie właścicielowi zwierzęcia grozi kara ograniczenia wolności lub grzywny do 1000 złotych. Musi liczyć się również z odpowiedzialnością cywilną za straty materialne wyrządzone przez zwierzę - wyjaśnia kom. Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy KPP w Kolbuszowej.

Apel policji

Mundurowi proszą również właścicieli psów o sprawowanie nad nimi właściwego nadzoru.  Funkcjonariusze przypominają, że za szkody wyrządzone przez zwierzę odpowiada jego właściciel. - Pamiętajmy również, że zwierzęta reagują instynktownie i nawet pies o łagodnym i spokojnym usposobieniu może zaatakować i dotkliwie pogryźć człowieka - zauważa przedstawicielka kolbuszowskiej policji.  

 Funkcjonariusze przypominają również, że właściciel powinien zapewnić zwierzęciu takie warunki, aby nie wydostawało się bez nadzoru poza teren posesji. Zgodnie z ustawą "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany".

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +3 / -0

    Mieszkaniec Cmolasu

    Wlasciciel psów wiecznie sie walesajacych, nie przyzjaje sie do ich posiadania. Szkoda tylko ze owych psow sie "pozbyl" a tym juz nikt sie nie interesuje.