reklama

Z getta do obozu zagłady. Wspomnienia Żydów z Kolbuszowej

Opublikowano:
Autor:

Z getta do obozu zagłady. Wspomnienia Żydów z Kolbuszowej - Zdjęcie główne
Autor: Z opracowania Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu. | Opis: Pamięć o Żydach z Kolbuszowej: Opowieści z tragicznych lat II wojny światowej.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIKolbuszowa ma bogatą historię, której częścią jest także obecność Żydów. Z ich dziejami wiąże się wiele tragicznych wydarzeń, ale i świadectw przetrwania w obliczu niemieckiej okupacji. Informacje, które przybliżają losy tej społeczności, pochodzą m.in. z dokumentów przygotowanych przez Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu.
reklama

Początki Żydów w Kolbuszowej

Pierwsze wzmianki o Żydach w Kolbuszowej sięgają początków XVI wieku, kiedy to pojawili się oni w mieście jako nabywcy miejscowych wyrobów meblarskich. Z biegiem lat, Żydzi zaczęli dominować w wielu zawodach rzemieślniczych, takich jak stolarstwo, krawiectwo, szewstwo, piekarstwo czy rzeźnictwo. W połowie XVIII wieku Żydzi stanowili już połowę mieszkańców miasta. Wśród nich dominowali Żydzi chasydzcy, wyznawcy cadyka z Ropczyc, a ich obecność miała wpływ na życie religijne i kulturalne Kolbuszowej.

Z końcem XIX wieku, w Kolbuszowej pojawiły się pierwsze grupy syjonistów, a w 1866 roku miasto otrzymało herb z charakterystycznymi symbolami – krzyżem greckim, gwiazdą Dawida i dłońmi w uścisku. Jednak przed II wojną światową, w 1939 roku, w Kolbuszowej mieszkało 1 756 Żydów, a ich sytuacja ekonomiczna była trudna, co skłaniało wielu do emigracji.

reklama


Rynek w Kolbuszowej 1905 rok. Fotografia i jej opis: Z opracowania Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu.

II Wojna Światowa: Od getta do obozu zagłady

Po wybuchu II wojny światowej życie Żydów w Kolbuszowej uległo drastycznym zmianom. Tuż po wkroczeniu armii niemieckiej do miasteczka, zamordowano 40 Żydów, a wielu młodszych mężczyzn uciekło na tereny znajdujące się pod okupacją sowiecką. Z początkiem 1940 roku Niemcy rozpoczęli wywóz Żydów do obozów pracy, a także wprowadzili szereg restrykcji, w tym wymóg noszenia opasek z gwiazdą Dawida.

reklama

Na początku 1940 roku powstał Judenrat, który miał zarządzać sprawami Żydów w Kolbuszowej. W czerwcu 1941 roku utworzono getto, w którym warunki sanitarne były tragiczne. Głód i choroby były przyczyną wysokiej śmiertelności wśród mieszkańców getta.


Zdjęcie zrobiono z okazji dwunastych urodzin Shulima, kiedy po raz pierwszy musiał założyć opaskę. Na zdjęciu od lewej do prawej: Shulim Saleschütz, Blimcia Lische, Henoch Kornfeld i Naftali Saleschütz. Trójka dzieci została zamordowana w Bełżcu w lipcu 1942 roku. Fotografia i jej opis: Z opracowania Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu.

reklama

 

Deportacja i likwidacja getta

W dniu 24 czerwca 1942 roku wywieziono wszystkich Żydów z kolbuszowskiego getta do getta w Rzeszowie, a następnie do obozu zagłady w Bełżcu. Z grupy deportowanych, około 100 osób zostało przeniesionych z Rzeszowa z powrotem do Kolbuszowej, by przeprowadzić prace rozbiórkowe w getcie. Po usłyszeniu informacji o rozstrzelaniu przez Niemców dużej grupy Żydów w pobliskim lesie, 37 z nich postanowiło uciec, jednak nie udało im się uciec przed śmiercią. Pozostali zostali deportowani ponownie, 14 listopada 1942 roku, z powrotem do Rzeszowa i stamtąd do obozu zagłady w Bełżcu.

reklama


Cztery młode Żydówki w kolbuszowskim getcie. Na zdjęciu od prawej do lewej: Sucia Hofert, Rozia Susskind, Pepka Weitz i Suzia Wein.Wszystkie te dziewczyny zostały zamordowane w Bełżcu w lipcu 1942 roku. Fotografia i jej opis: Z opracowania Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu.

 

Naftali Saleschütz, który przeżył wojenne koszmary, wspominał te straszne czasy:

- Prawo niemieckie stanowiło, że wszyscy Żydzi od dwunastego roku życia muszą nosić żółtą opaskę. My nie mieliśmy żółtej opaski, lecz białą z niebieską gwiazdą Dawida. Założenie tej opaski było dla Shulima ważnym momentem, to znaczyło, że jest teraz mężczyzną, że dorasta do tego, żeby być jak jego ojciec.

Z kolei Gusta z Wiesenfeldów Rubinfeldowa opisała trudne życie w getcie Kolbuszowej:

- Getto obejmowało kilka małych uliczek z nędznymi domkami. W maleńkim pokoiku mieszkało nas osiem osób. W getcie nędza, ludzie umierali z głodu. Budowano tor w pobliżu Kolbuszowej i z getta brali ludzi do pracy. Do pracy przy torze zabrali mojego brata i trzy siostry. Ja z matką nie pracowaliśmy

 


Żydzi na robotach przymusowych w okolicach Kolbuszowej; Październik 1940 r. Fotografia i jej opis: Z opracowania Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu.

Masakra i rozstrzelania

W 1942 roku, przed liwkidacją getta w Kolbuszowej, Niemcy nałożyli 200 tysięcy złotych kontrybucji i 2 kg złota na żydowskich mieszkańców, co doprowadziło do dramatycznych scen.

Meilech Notowicz wspominał:

- Co dzień rozstrzeliwano kilku Żydów za niestawianie się do pracy. Za najmniejszą drobnostkę Twardoń strzelał, wysyłał do Oświęcimia. Wciąż nas gnębili kontrybucjami. 28 kwietnia 1942 wpadło 4 gestapowców z Twardoniem do getta i zastrzelili 24 Żydów. Pochowano ich na cmentarzu żydowskim. (...) O.D. (Ordnungsdienst - służba porządkowa) chodzili po domach i rekwirowali wszystko, co im wpadło do rąk. W Sokołowie obok Rzeszowa, gdzie nie zdołano zebrać kontrybucji, wysłano gestapo i zastrzelono 24 młode dziewczęta. Na murach miasta ukazały się obwieszczenia, że Żydzi mają w ciągu 2 dni przenieść się wraz z całym dobytkiem do getta rzeszowskiego. Tego dnia obstawiono getto. Policja ukraińska i niemiecka rozstrzelała 20 Żydów. Wywieziono nas do Rzeszowa. 80 odesłano z powrotem do Kolbuszowej. Po tygodniu zaczęły się wywózki z Rzeszowa do Bełżca. Starszych rozstrzelano na miejscu, lub wywożono do lasku w Głogowie, gdzie do dziś znajduje się masowy grób tysiąca ofiar. Wciąż wyłapywano ukrytych po lasach Żydów.


Portret zbiorowy policjantów żydowskich w kolbuszowskim getcie. Sfotografowani na siedząco od lewej do prawej: Mendel Dreingel, Izak Silber i Efraim Brodt; na stojąco: Jozek Lampel i Mendel Bilfeld. Fotograf Norman Salsitz, 1942. Fotografia i jej opis: Z opracowania Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu.

Wywózka do obozów zagłady

Po wysiedleniu Żydów z Kolbuszowej, wielu z nich zostało przewiezionych do obozu zagłady w Bełżcu, gdzie zostali zamordowani. W Nowej Wsi, w pobliżu Kolbuszowej, rozstrzelano 200 Żydów, którzy zostali zgromadzeni z różnych miejsc. Zgodnie z relacją Meilecha, po likwidacji getta w Kolbuszowej, Żydzi, którzy przeżyli, byli wyłapywani i rozstrzeliwani.

- W Rosz Haszana spędzono 200 Żydów z okolicznych lagrów z Biesiadki, z Huty Komarowskiej, z Pustkowia oraz z Rzeszowa i rozstrzelano wszystkich w Nowej Wsi (2 km od Kolbuszowej)

- czytamy we wspomnieniach 

Pamięć o ofiarach

Historia Żydów w Kolbuszowej to historia pełna cierpienia, ale także i nadziei. Tragiczne wydarzenia II wojny światowej zniszczyły tę społeczność, ale ich pamięć nie zginęła. Dzięki relacjom świadków i dokumentom, takim jak te przedstawione przez Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu, możemy pamiętać o tych, którzy nie przetrwali wojny, a także o tych, którzy na zawsze noszą w sercu ból i stratę.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo