Jak wyjaśnia w rozmowie z nami majdański urząd, nie chodzi o lokalny konflikt, ale o pismo Podkarpackiej Izby Rolniczej, które trafiło do gmin na Podkarpaciu.
Gmina apeluje do mieszkańców
Rada Gminy Majdan Królewski przyjęła apel w sprawie podniesienia świadomości mieszkańców dotyczącej zamieszkiwania na obszarze, na którym prowadzona jest działalność rolnicza.
W dokumencie z 23 czerwca radni podkreślają, że na terenie gminy prowadzona jest działalność rolnicza, która może wiązać się z pewnymi uciążliwościami.
Chodzi m.in. o żniwa, opryski, nawożenie, prace agrotechniczne prowadzone w godzinach wieczornych lub nocnych, a także nieprzyjemne zapachy związane z utrzymywaniem zwierząt gospodarskich, wywożeniem i stosowaniem nawozów naturalnych oraz innymi pracami rolniczymi.
Mówiąc prościej: wieś to nie tylko cisza, zieleń i widok z okna na pola. To również traktory, kurz, zapach obornika i praca wtedy, kiedy pozwala pogoda.
„Działalność rolnicza jest zjawiskiem naturalnym”
W apelu rada gminy zaznacza, że tradycyjnie na terenach wiejskich prowadzenie działalności rolniczej było i jest zjawiskiem naturalnym oraz korzystnym.
Samorząd przypomina, że rolnictwo to produkcja żywności na potrzeby społeczeństwa, a także źródło zatrudnienia. Z tego powodu działalność rolnicza jest określana w dokumencie jako konieczna.
Celem apelu jest zmniejszenie napięć społecznych i nieporozumień między mieszkańcami, którzy nie prowadzą działalności rolniczej, a tymi, którzy na co dzień zajmują się gospodarstwem.
Czy w gminie doszło do konfliktów?
Zapytaliśmy w urzędzie, czy apel był reakcją na konkretne skargi, konflikty albo sygnały od mieszkańców.
Zastępca wójta gminy Majdan Królewski Janina Wójtowicz przekazała w rozmowie z nami, że nie chodziło o żadne problemy między mieszkańcami.
Jak wyjaśniła, apel jest pokłosiem pisma, które wpłynęło do gminy z Podkarpackiej Izby Rolniczej. W odpowiedzi na ten wniosek Rada Gminy Majdan Królewski podjęła właśnie taki apel.
Pismo z Podkarpackiej Izby Rolniczej
Gmina przekazała nam treść dokumentu, który otrzymała z Podkarpackiej Izby Rolniczej. Pismo podpisał prezes izby Stanisław Bartman.
W dokumencie czytamy, że samorząd rolniczy, w odpowiedzi na inicjatywę Krajowej Rady Izb Rolniczych, zwrócił się z wnioskiem o podjęcie przez radę miejską lub gminną uchwały potwierdzającej rolniczą funkcję produkcyjną wsi.
Chodziło także o wskazanie charakterystycznych cech produkcji rolnej jako działalności zgodnej z prawem i niezbędnej dla lokalnej gospodarki.
Skargi na prace polowe i zapachy
Podkarpacka Izba Rolnicza wskazała, że w ostatnich latach na obszarach wiejskich obserwowany jest narastający problem konfliktów między rolnikami a mieszkańcami niezwiązanymi z rolnictwem.
Według izby ma to często wynikać z napływu ludności miejskiej, która nie zawsze jest przygotowana na specyfikę produkcji rolnej.
W piśmie wskazano m.in. na skargi kierowane do organów kontrolnych i policji, dotyczące prac polowych w porze nocnej, stosowania środków ochrony roślin czy zapachów związanych z produkcją zwierzęcą.
Jak podkreślono, takie działania mogą realnie blokować możliwość prowadzenia gospodarstw rolnych.
„To nie wynika ze złej woli rolników”
W piśmie Podkarpackiej Izby Rolniczej zaznaczono, że żniwa w nocy czy opryski o świcie nie wynikają ze złej woli rolników.
Są one nieodłącznymi cechami produkcji rolnej, którą rządzą pogoda, biologia i wymogi rynkowe.
Izba przekonuje, że podjęcie proponowanej uchwały lub apelu ma zwiększyć świadomość mieszkańców, chronić rolników prawnie i społecznie oraz zmienić narrację, w której rolnik bywa postrzegany jako sprawca uciążliwości.
Zamiast tego, jak wskazują inicjatorzy, powinien być traktowany jako osoba prowadząca uzasadnioną i niezbędną dla społeczeństwa działalność wytwórczą.
Podobne dokumenty mogą pojawić się w innych gminach
Ten sam wniosek z Podkarpackiej Izby Rolniczej otrzymały wszystkie gminy na Podkarpaciu.
Można więc przypuszczać, że podobne apele lub uchwały zostały albo zostaną podjęte również w innych samorządach, w tym w pozostałych gminach powiatu kolbuszowskiego, gdzie działalność rolnicza także jest ważną częścią lokalnego życia.
W piśmie izby wskazano również, że podobna inicjatywa została już wdrożona w województwie opolskim.
Wieś ma swój rytm
Apel Rady Gminy Majdan Królewski przypomina o czymś, co dla rolników jest oczywiste, ale dla części mieszkańców może być mniej zrozumiałe: wieś funkcjonuje w rytmie pogody, sezonu i prac polowych.
Żniwa, nawożenie, opryski czy praca maszyn poza standardowymi godzinami nie są dodatkiem do rolnictwa, lecz jego codziennością. Z drugiej strony apel ma też zapobiegać nieporozumieniom i budować większe zrozumienie między mieszkańcami.
Bo na terenach rolniczych dobra sąsiedzka relacja bywa równie ważna jak dobra pogoda w żniwa.
Komentarze (0)