reklama

Wieś to także zapachy, żniwa i opryski. Rada gminy wydała apel

Opublikowano:
Autor:

Wieś to także zapachy, żniwa i opryski. Rada gminy wydała apel - Zdjęcie główne
Autor: Canva (poglądowe) | Opis: Skąd apel w sprawie rolników? Gmina wyjaśnia, co było powodem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIRada Gminy Majdan Królewski wystosowała apel do mieszkańców dotyczący rolniczego charakteru gminy. Samorząd przypomina, że prace polowe, żniwa, opryski, nawożenie czy zapachy związane z hodowlą zwierząt są częścią działalności rolniczej.
reklama

Jak wyjaśnia w rozmowie z nami majdański urząd, nie chodzi o lokalny konflikt, ale o pismo Podkarpackiej Izby Rolniczej, które trafiło do gmin na Podkarpaciu.

Gmina apeluje do mieszkańców

Rada Gminy Majdan Królewski przyjęła apel w sprawie podniesienia świadomości mieszkańców dotyczącej zamieszkiwania na obszarze, na którym prowadzona jest działalność rolnicza.

W dokumencie z 23 czerwca radni podkreślają, że na terenie gminy prowadzona jest działalność rolnicza, która może wiązać się z pewnymi uciążliwościami.

Chodzi m.in. o żniwa, opryski, nawożenie, prace agrotechniczne prowadzone w godzinach wieczornych lub nocnych, a także nieprzyjemne zapachy związane z utrzymywaniem zwierząt gospodarskich, wywożeniem i stosowaniem nawozów naturalnych oraz innymi pracami rolniczymi.

reklama

Mówiąc prościej: wieś to nie tylko cisza, zieleń i widok z okna na pola. To również traktory, kurz, zapach obornika i praca wtedy, kiedy pozwala pogoda.

„Działalność rolnicza jest zjawiskiem naturalnym”

W apelu rada gminy zaznacza, że tradycyjnie na terenach wiejskich prowadzenie działalności rolniczej było i jest zjawiskiem naturalnym oraz korzystnym.

Samorząd przypomina, że rolnictwo to produkcja żywności na potrzeby społeczeństwa, a także źródło zatrudnienia. Z tego powodu działalność rolnicza jest określana w dokumencie jako konieczna.

Celem apelu jest zmniejszenie napięć społecznych i nieporozumień między mieszkańcami, którzy nie prowadzą działalności rolniczej, a tymi, którzy na co dzień zajmują się gospodarstwem.

reklama

Czy w gminie doszło do konfliktów?

Zapytaliśmy w urzędzie, czy apel był reakcją na konkretne skargi, konflikty albo sygnały od mieszkańców.

Zastępca wójta gminy Majdan Królewski Janina Wójtowicz przekazała w rozmowie z nami, że nie chodziło o żadne problemy między mieszkańcami.

Jak wyjaśniła, apel jest pokłosiem pisma, które wpłynęło do gminy z Podkarpackiej Izby Rolniczej. W odpowiedzi na ten wniosek Rada Gminy Majdan Królewski podjęła właśnie taki apel.

Pismo z Podkarpackiej Izby Rolniczej

Gmina przekazała nam treść dokumentu, który otrzymała z Podkarpackiej Izby Rolniczej. Pismo podpisał prezes izby Stanisław Bartman.

reklama

W dokumencie czytamy, że samorząd rolniczy, w odpowiedzi na inicjatywę Krajowej Rady Izb Rolniczych, zwrócił się z wnioskiem o podjęcie przez radę miejską lub gminną uchwały potwierdzającej rolniczą funkcję produkcyjną wsi.

Chodziło także o wskazanie charakterystycznych cech produkcji rolnej jako działalności zgodnej z prawem i niezbędnej dla lokalnej gospodarki.

Skargi na prace polowe i zapachy

Podkarpacka Izba Rolnicza wskazała, że w ostatnich latach na obszarach wiejskich obserwowany jest narastający problem konfliktów między rolnikami a mieszkańcami niezwiązanymi z rolnictwem.

Według izby ma to często wynikać z napływu ludności miejskiej, która nie zawsze jest przygotowana na specyfikę produkcji rolnej.

reklama

W piśmie wskazano m.in. na skargi kierowane do organów kontrolnych i policji, dotyczące prac polowych w porze nocnej, stosowania środków ochrony roślin czy zapachów związanych z produkcją zwierzęcą.

Jak podkreślono, takie działania mogą realnie blokować możliwość prowadzenia gospodarstw rolnych.

„To nie wynika ze złej woli rolników”

W piśmie Podkarpackiej Izby Rolniczej zaznaczono, że żniwa w nocy czy opryski o świcie nie wynikają ze złej woli rolników.

Są one nieodłącznymi cechami produkcji rolnej, którą rządzą pogoda, biologia i wymogi rynkowe.

Izba przekonuje, że podjęcie proponowanej uchwały lub apelu ma zwiększyć świadomość mieszkańców, chronić rolników prawnie i społecznie oraz zmienić narrację, w której rolnik bywa postrzegany jako sprawca uciążliwości.

Zamiast tego, jak wskazują inicjatorzy, powinien być traktowany jako osoba prowadząca uzasadnioną i niezbędną dla społeczeństwa działalność wytwórczą.

Podobne dokumenty mogą pojawić się w innych gminach

Ten sam wniosek z Podkarpackiej Izby Rolniczej otrzymały wszystkie gminy na Podkarpaciu.

Można więc przypuszczać, że podobne apele lub uchwały zostały albo zostaną podjęte również w innych samorządach, w tym w pozostałych gminach powiatu kolbuszowskiego, gdzie działalność rolnicza także jest ważną częścią lokalnego życia.

W piśmie izby wskazano również, że podobna inicjatywa została już wdrożona w województwie opolskim.

Wieś ma swój rytm

Apel Rady Gminy Majdan Królewski przypomina o czymś, co dla rolników jest oczywiste, ale dla części mieszkańców może być mniej zrozumiałe: wieś funkcjonuje w rytmie pogody, sezonu i prac polowych.

Żniwa, nawożenie, opryski czy praca maszyn poza standardowymi godzinami nie są dodatkiem do rolnictwa, lecz jego codziennością. Z drugiej strony apel ma też zapobiegać nieporozumieniom i budować większe zrozumienie między mieszkańcami.

Bo na terenach rolniczych dobra sąsiedzka relacja bywa równie ważna jak dobra pogoda w żniwa.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo