Strażacy interweniowali m.in. przy pożarze poszycia leśnego oraz usuwaniu skutków powalonego drzewa. O działaniach prowadzonych w ostatnich dniach poinformował nas bryg. Paweł Tomczyk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kolbuszowej.
Drzewo uszkodziło linię telekomunikacyjną
Pierwsza z weekendowych interwencji miała miejsce w sobotę, 30 maja, o godz. 9:24 w Wilczej Woli.
Strażacy zostali wezwani do drzewa, które przewróciło się na linię telekomunikacyjną. Działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz usunięciu zagrożenia.
Pożar poszycia leśnego w Komorowie
Niespełna półtorej godziny później, o godz. 10:53, strażacy zostali zadysponowani do pożaru poszycia leśnego w Komorowie.
Ogień objął około 7 arów terenu leśnego. Dzięki szybkiej reakcji strażaków pożar udało się opanować, zanim rozprzestrzenił się na większy obszar.
W związku z utrzymującym się okresem zwiększonego zagrożenia pożarowego służby przypominają o zachowaniu szczególnej ostrożności podczas przebywania w lasach.
Alarm dotyczący pożaru lasu okazał się fałszywy
Do kolejnego zgłoszenia doszło w poniedziałek, 1 czerwca. Tym razem informacja dotyczyła rzekomego pożaru lasu w Nowej Wsi.
Zgłaszający poinformował służby, że ze środka kompleksu leśnego widoczne są czarne kłęby dymu. Na miejsce skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej, druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych oraz leśniczego. Po dokładnym sprawdzeniu terenu nie udało się jednak odnaleźć żadnego pożaru.
O przebiegu akcji poinformowali również druhowie z OSP Nowa Wieś.
– Dyżurny SKKP w Kolbuszowej zadysponował naszą jednostkę do pożaru lasu w naszej miejscowości. Wyjechaliśmy alarmowo dwoma naszymi zastępami. Z oddali był widoczny duży dym, jednak po dojeździe nie udało się zlokalizować pożaru. Wraz z PSP sprawdzaliśmy okoliczne drogi leśne, sprawdziliśmy teren, aby mieć pewność, że nic się nie pali. Alarm uznano jako fałszywy w dobrej wierze. Zakończyliśmy działania i wróciliśmy do remizy
– przekazali strażacy.
Czujność mieszkańców jest ważna
Choć zgłoszenie okazało się niepotwierdzone, strażacy podkreślają, że w przypadku zauważenia dymu lub podejrzenia pożaru zawsze warto powiadomić służby.
Lepszy alarm fałszywy w dobrej wierze niż zbyt późna reakcja na rzeczywiste zagrożenie. Zwłaszcza w okresie, gdy wysokie temperatury i brak opadów mogą sprzyjać szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia w lasach i na terenach zielonych.
Komentarze (0)