Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej poinformowało, że w sektorze rzeszowskim rozpoczęły się prace scenograficzne związane z kolejną produkcją filmową.
Dla odwiedzających najważniejsza informacja jest taka, że skansen pozostaje w całości dostępny. Trzeba jednak liczyć się z tym, że część terenu może w najbliższym czasie wyglądać nieco inaczej niż zwykle.
Skansen nie zdradza, co powstaje
Postanowiliśmy zapytać dyrekcję muzeum, jaka produkcja filmowa pojawi się tym razem w Kolbuszowej.
Katarzyna Dypa, dyrektor Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, nie chciała jeszcze zdradzić tytułu produkcji. Jak przekazała w rozmowie z nami, na terenie sektora rzeszowskiego rzeczywiście trwają prace scenograficzne.
Przygotowywana jest scenografia, a pod koniec roku teren ma stać się jeszcze bardziej „filmowy”. Niewykluczone, że pojawią się tam również pierwsze ujęcia.
Na razie jednak na oficjalne potwierdzenie, jaka produkcja będzie realizowana w skansenie, trzeba poczekać.
Jedno jest pewne - muzeum nadal normalnie funkcjonuje i jest dostępne dla zwiedzających.
Czy to może być „1670”?
Tu robi się ciekawie.
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy, wynika, że prowadzone obecnie przygotowania mogą mieć związek z czwartym sezonem „1670”, czyli hitowego serialu Netflixa. Na razie nie jest to jednak informacja oficjalnie potwierdzona przez producentów ani przez skansen.
Na taki scenariusz wskazuje między innymi miejsce prowadzonych prac. Sektor rzeszowski był już wykorzystywany przy realizacji zdjęć do serialu i to właśnie tamtejsza zabudowa odgrywała rolę serialowej Adamczychy.
Jeżeli nieoficjalne informacje się potwierdzą, oznaczałoby to, że kolbuszowski skansen po raz kolejny stanie się planem jednej z najgłośniejszych polskich produkcji ostatnich lat.
„1670” wróci z czwartym sezonem
Fani serialu mają zresztą powody do radości. W ostatnich miesiącach oficjalnie zapowiedziano już czwarty sezon „1670”, którego premierę zaplanowano na 2027 rok.
Informację ogłoszono podczas zakończenia wystawy „Panorama 1670” we Wrocławiu. Bartłomiej Topa, odtwórca głównej roli Jana Pawła Adamczewskiego, potwierdził wówczas, że serial powróci z nowymi odcinkami.
Tym samym „1670” jako pierwszy polski serial oryginalny Netflixa doczeka się czwartej odsłony.
Trzeci sezon miał premierę na początku sierpnia. Twórcy ponownie zabrali widzów do pełnej absurdów rzeczywistości sarmackiej szlachty, a losy Jana Pawła, jego rodziny i mieszkańców Adamczychy zakończyły się w sposób pozostawiający sporo miejsca na kolejne historie.
Wkrótce może być jeszcze bardziej filmowo
Jeżeli rzeczywiście chodzi o przygotowania do kolejnego sezonu „1670”, mieszkańców i turystów czeka ciekawy widok. Znane ze spacerów alejki i drewniane zabudowania ponownie mogą zamienić się w plan filmowy.
Na razie jednak pozostaje znak zapytania. Skansen oficjalnie mówi o kolejnej produkcji filmowej i potwierdza prowadzenie prac scenograficznych, ale nie zdradza jej tytułu. Nieoficjalne informacje wskazują na „1670”.
Dyrekcja muzeum zapowiada, że pod koniec roku w sektorze rzeszowskim może być już wyraźnie widać przygotowania do realizacji zdjęć.
Czy zatem Jan Paweł Adamczewski i mieszkańcy Adamczychy ponownie zawitają do Kolbuszowej? Wygląda na to, że odpowiedź możemy poznać już niebawem. Na oficjalne potwierdzenie trzeba jednak jeszcze poczekać.
Tymczasem skansen zachęca do jesiennych spacerów. Teren pozostaje dostępny dla zwiedzających, choć wieś rzeszowska będzie stopniowo zmieniać swój charakter. I wszystko wskazuje na to, że tym razem nie tylko jesień będzie miała tam swoją scenografię.
Komentarze (0)