Reklama

Pozbyć się kłopotu

Opublikowano: pon, 20 lut 2017 06:19
Autor:

Pozbyć się kłopotu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Wywożone do lasu, wyrzucane z samochodów, przywiązywane do drzew – najczęściej właśnie w taki sposób właściciele pozbywają się swoich czworonogów. Nie myślą jednak, że tym samym skazują je na pewną śmierć.

W ostatnich tygodniach ruszyła lawina zgłoszeń o błąkających się po okolicy psach. Gdyby nie szybka reakcja mieszkańców i strażników miejskich, życia wielu z nich nie dałoby się uratować.

Skazany na śmierć
Pod koniec stycznia straż leśna poinformowała kolbuszowskich strażników miejskich o psie wałęsającym się przy ścieżce edukacyjnej "Białkówka" w Nowej Wsi. – Gdy przybyliśmy na miejsce, pies był przerażony, przemarznięty, w ogromnym stresie. Natychmiast okazało się, że jest niemal ślepy. W panice próbował uciekać, łapać zębami wszystko, co się do niego zbliżało, szczekał, próbując odstraszyć "zagrożenie". Gdy już się znalazł w naszych rękach, natychmiast zrezygnował z walki – mówi Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej w Kolbuszowej. Zwierzę opatrzył weterynarz, który udzielił mu pierwszej pomocy. Pies dostał kroplówkę, leki wzmacniające, został ogrzany. – Murano, bo takie imię otrzymał, przez pierwsze dni w przytulisku był bardzo nieufny, przerażony i ostrożny. Wyraźnie bał się człowieka, a każdy, nawet niezbyt gwałtowny ruch ręki, powodował u niego panikę i gwałtowną reakcję – zdradza komendant, a zarazem opiekun przytuliska. Na szczęście dziś już piesek nabrał zaufania do ludzi, a nawet sam domaga się pieszczot i głaskania. – Bardzo lubi przebywać w towarzystwie ludzi. W stosunku do innych zwierząt, ze względu na swoją ułomność, zachowuje jednak dystans – podkreśla nasz rozmówca.

Zachowanie właściciela psa zasługuje nie tylko na potępienie, ale i karę. – Mocno zaawansowana zaćma na obu oczach spowodowała, że pies widzi nie dalej niż na odległość jednego metra. Okrutny właściciel postanowił pozbyć się kłopotu. Wywiózł zwierzę do lasu, skazując go tym samym na śmierć z głodu i zimna. Prosimy o wszelkie sygnały, które mogłyby pomóc w ustaleniu właściciela psa i pociągnięciu go do odpowiedzialności karnej – alarmuje Grzegorz Dzimiera. 

Więcej w 7 numerze Tygodnika Korso Kolbuszowskie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.