Jako pierwsi na miejsce dotarli druhowie z OSP Kupno, którzy zostali zadysponowani około godziny 14:45. Jak relacjonowali, do zdarzenia doszło na drodze powiatowej w kierunku Porąb Kupieńskich, na łuku drogi.
– Po dojechaniu na miejsce zajęliśmy się poszkodowanym mężczyzną do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Przytomny, z podejrzeniem urazu ręki i kręgosłupa, został on przetransportowany do szpitala
– przekazali strażacy.
Działania służb trwały kilka godzin. Strażacy zabezpieczali miejsce zdarzenia do czasu zakończenia czynności przez technika kryminalistyki. Do remizy wrócili po godz. 17:30.
Miejsce zdarzenia. Fot. OSP Kupno.
Jak doszło do wypadku?
Szczegóły zdarzenia przedstawił podkomisarz Adrian Kocój, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 47-letni motocyklista, jadący od strony Porąb Kupieńskich w kierunku Kupna, wjechał w łuk drogi w momencie, gdy z przeciwnego kierunku nadjeżdżał samochód osobowy marki Opel. Kierująca nim 40-letnia kobieta, mieszkanka naszego powiatu, wyprzedzała rowerzystę – tuż przed zakrętem.
Jak relacjonuje dalej policjant, w tej sytuacji na pasie ruchu zrobiło się bardzo ciasno. Motocyklista, chcąc uniknąć zderzenia, nie miał wystarczająco miejsca, by bezpiecznie kontynuować jazdę swoim pasem. W efekcie zjechał z drogi do przydrożnego rowu.
Mężczyzna został przewieziony do szpitala na obserwację. Policjanci sporządzili dokumentację procesową, a okoliczności zdarzenia będą szczegółowo analizowane.
Na szczęście w zdarzeniu nie ucierpiały inne osoby.
Sezon motocyklowy ruszył – apel o ostrożność
W dniu zdarzenia pogoda sprzyjała podróżom – było słonecznie, a temperatura sięgała około 20 stopni. To właśnie w takich warunkach na drogach pojawia się coraz więcej motocyklistów.
Ten wypadek pokazuje jednak, jak niewiele trzeba, by doszło do groźnej sytuacji. Kluczowe znaczenie ma tu odpowiedzialność wszystkich uczestników ruchu – zarówno kierowców samochodów, jak i jednośladów.
Tak wyglądał kask motocyklisty po wypadku. Fot. OSP Kupno.
Warto też pamiętać o podstawowej zasadzie – kask to nie dodatek, to konieczność. W tym przypadku to właśnie on najprawdopodobniej uchronił motocyklistę przed znacznie poważniejszymi obrażeniami. Jak wynika ze zdjęć z miejsca zdarzenia, kask był mocno porysowany, co może świadczyć o uderzeniu głową o nawierzchnię.
Komentarze (0)