Jak przekazał nam mieszkaniec ul. Piłsudskiego, prowadzone tam prace remontowe trwają już od ponad dwóch miesięcy, jednak od pewnego czasu na miejscu nie widać ekipy budowlanej.
Według niego teren nadal pozostaje rozkopany, a mieszkańcy czekają na powrót robotników i uporządkowanie całego obszaru. Jak podkreśla, zależy mu przede wszystkim na informacji, kiedy inwestycja zostanie dokończona i kiedy okolica odzyska swój docelowy wygląd.
Urząd: prace mają zakończyć się w terminie
Z pytaniami mieszkańca zwróciliśmy się do Krzysztofa Wójcickiego, zastępcy burmistrza Kolbuszowej.
Jak wyjaśnił, wykonawca zrealizował już pierwszy etap prac. Wykonane zostały między innymi podpory pod planowaną kładkę, a także zakończono roboty ziemne. Sama kładka ma być wykonana pod wymiar i oczekiwana jest jej dostawa oraz montaż.
Zastępca burmistrza tłumaczył, że po przekazaniu placu budowy organizacja kolejności prac należy już do wykonawcy. Firma realizuje kilka inwestycji równocześnie i według informacji przekazanych gminie ma zakończyć zadanie w obowiązującym terminie.
Jak przekazał przedstawiciel urzędu, wykonawca wcześniej tłumaczył przerwę w pracach między innymi wysokimi temperaturami. Część ekipy miała zostać skierowana do innych robót, gdzie warunki były łatwiejsze do wykonywania prac.
Gmina zapewnia, że monitoruje sytuację, a termin zakończenia inwestycji nie jest obecnie zagrożony. Roboty mają zostać wykonane do 30 listopada 2026 roku.
Urząd podkreśla również, że obecnie nie ma utrudnień w ruchu. Droga nie została zamknięta, a mieszkańcy mają zapewniony dojazd do swoich posesji. Jak zaznacza gmina, obecny problem dotyczy przede wszystkim wyglądu terenu w trakcie realizacji inwestycji.
Mieszkaniec zwrócił uwagę także na psy
Drugim tematem poruszonym przez mieszkańca jest problem psów, które mają regularnie pojawiać się w rejonie ul. Piłsudskiego oraz sąsiednich ulic.
Jak twierdzi, każdego dnia po okolicy może przemieszczać się od kilku do kilkunastu zwierząt. W jego ocenie jest to sytuacja niebezpieczna, ponieważ psy mogą nagle pojawić się na jezdni, powodując zagrożenie dla kierowców. Obawy dotyczą również pieszych, w tym dzieci poruszających się tą trasą.
Do tej sprawy również odniósł się zastępca burmistrza Kolbuszowej. Jak wyjaśnił, gmina zna problem i już wcześniej podejmowała działania w tej sprawie.
Według informacji przekazanych przez urząd chodzi o psy należące do jednej z mieszkanek. Jak tłumaczy Krzysztof Wójcicki, właścicielka zwierząt opiekuje się nimi i zapewnia im odpowiednie warunki, jednak problemem jest to, że psy są wypuszczane poza teren posesji.
Gmina prowadziła rozmowy z mieszkanką i ustaliła, że rozwiązaniem ma być dodatkowe zabezpieczenie podwórka poprzez wykonanie ogrodzenia, które uniemożliwi zwierzętom swobodne opuszczanie posesji.
Na ten moment urząd oczekuje, czy zapowiedziane działania zostaną wykonane. Jeśli sytuacja będzie tego wymagała, planowane są kolejne rozmowy.
Komentarze (0)