Reklama

Reklama

Krwawa końcówka walki Szymona Bajora

Opublikowano: 12 października 2019 21:39
Autor:

Krwawa końcówka walki Szymona Bajora - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Pochodzący z Kolbuszowej 31-letni zawodnik MMA zwyciężył podczas dzisiejszej (12 października) gali FEN 26.

Bajor zmierzył się z Marcinem Sianosem, we wrocławskiej hali Orbita, w kategorii 120 kg. Walka rozpoczęła się po godz. 21 i można było ją oglądnąć na kanale Polsat Sport. 

W pierwszej rundzie Bajor nie unikał walki, nie uciekał. Był szybszy od swojego rywala. Walka w większości prowadzona była w stójce. Pod koniec rundy obalił rywala, nie żałując mu mocnych ciosów w głowę. Sianosa uratował dźwięk sygnalizujący koniec pierwszej części starcia. 

Do drugiej rundy, rywal Bajora z Kołobrzegu, był już na skraju wytrzymałości. Niespełna po minucie kolbuszowianin obalił go i zaczął okładać po głowie. Pojawiło się sporo krwi na macie. Chwilę później sędzia przerwał walkę. Na ogłoszenie werdyktu wyszedł tylko Szymon, dla którego było to 20. zwycięstwo w MMA. 

Starcie to miało status eliminatora do walki o pas w królewskiej kategorii.

CZYTAJ TEŻ: Szymon Bajor z kolejnym zwycięstwem
CZYTAJ TEŻ: Szymon Bajor zwycięzcą pojedynku na gali FEN 24 w Warszawie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    zeus

    mordobicie , i kopanie i czym sie tu chwalić, wstyd dla kolbuszowej , o czy wy piszecie