Jak przekazał nam w czwartkowy poranek bryg. Paweł Tomczyk z Komendy Powiatowej PSP w Kolbuszowej, w środę wieczorem na miejsce pożaru zadysponowano kolejnych pięciu strażaków z kolbuszowskiej jednostki.
– Wczoraj w godzinach wieczornych kolejnych pięciu strażaków pojechało do pożaru lasu w ramach kompanii gaśniczej RZESZÓW
– poinformował przedstawiciel PSP.
To oznacza, że obecnie w działaniach na Lubelszczyźnie bierze udział już siedmiu strażaków z Kolbuszowej. Przypomnijmy, że wcześniej do akcji wysłano dwóch strażaków w ramach modułu GFFF z województwa podkarpackiego.
Ogień objął już około 500 hektarów
Pożar wybuchł we wtorek po południu na terenie Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim. To wyjątkowo cenny przyrodniczo obszar, gdzie znajdują się rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary Natura 2000 oraz liczne siedliska chronżonych gatunków roślin i zwierząt.
Początkowo ogień objął około 150 hektarów lasu, jednak bardzo szybko sytuacja wymknęła się spod kontroli. W środę informowano już o 300 hektarach, a obecnie pożarzysko ma powierzchnię około 500 hektarów.
Warunki są wyjątkowo trudne – susza, wysoka temperatura, silny wiatr oraz trudno dostępny teren z mokradłami sprawiają, że walka z żywiołem jest niezwykle wymagająca.
Setki strażaków i Black Hawki w akcji
Jak informuje Komenda Główna PSP, w działania zaangażowanych jest ponad 450 strażaków PSP i OSP, 102 policjantów, 68 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz 70 pracowników Lasów Państwowych.
Na miejscu pracują także samoloty Dromader, śmigłowce Lasów Państwowych oraz policyjne Black Hawki S-70i wyposażone w zbiorniki typu bambi bucket mieszczące po 3 tony wody. Tylko w środę policyjne Black Hawki wykonały 124 zrzuty, co oznacza, że na pożar zrzucono aż 372 tysiące litrów wody.
W akcji uczestniczą również kompanie gaśnicze z województw małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego oraz specjalistyczne moduły GFFF z Rzeszowa, Olsztyna, Łodzi i Poznania.
Czym są kompanie gaśnicze?
Wielu mieszkańców pyta, czym właściwie są kompanie gaśnicze i dlaczego strażacy z różnych województw jadą setki kilometrów do jednego pożaru.
To element Centralnego Odwodu Operacyjnego Państwowej Straży Pożarnej, czyli specjalnego systemu wsparcia uruchamianego wtedy, gdy skala zdarzenia przekracza możliwości jednego województwa. Kompanie Gaśnicze są jego podstawowym ogniwem.
Ich zadaniem jest prowadzenie działań wymagających dużej liczby strażaków – przede wszystkim podczas wielkoobszarowych pożarów lasów, pożarów przemysłowych czy innych dużych akcji ratowniczych. Dysponowanie takich sił odbywa się na poziomie krajowym przez Komendę Główną PSP.
Moduł GFFF – walka z ogniem w najtrudniejszym terenie
Na miejscu działa także moduł GFFF, czyli Ground Forest Fire Fighting. To wyspecjalizowana grupa przeznaczona do gaszenia pożarów lasów z ziemi, bez użycia ciężkich pojazdów.
Strażacy pracują tam, gdzie nie da się dojechać samochodami gaśniczymi – z łopatami, tłumicami i narzędziami ręcznymi, dogaszając zarzewia ognia i przekopując pogorzeliska. Właśnie w tym module od środy pracuje dwóch strażaków z Kolbuszowej.
Tragiczny wypadek podczas akcji
Podczas wtorkowych działań doszło również do tragedii. Rozbił się samolot gaśniczy Dromader z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. Pilot maszyny zginął. Sprawą zajmuje się prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Walka nadal trwa
Choć pożar udało się częściowo opanować, sytuacja nadal pozostaje bardzo poważna.
Silny wiatr może w każdej chwili ponownie rozniecić ogień, dlatego na miejsce cały czas kierowane są kolejne siły i środki. Wśród nich są także strażacy z Kolbuszowej, którzy od kilkudziesięciu godzin uczestniczą w jednej z największych akcji gaśniczych ostatnich miesięcy w Polsce.
Komentarze (0)