Informacje dotyczące przyszłości kolei przedstawił w środę, 1 października, prezydent Tarnobrzega Łukasz Nowak. Podczas konferencji poświęconej kolei Marta Bukowska-Sobolak z Departamentu Transportu Kolejowego Ministerstwa Infrastruktury zaprezentowała założenia dotyczące rozwoju połączeń kolejowych przez Tarnobrzeg.
Dla mieszkańców Kolbuszowej szczególnie istotne są te propozycje, które zakładają przejazd pociągów trasą przez Nową Dębę i Kolbuszową.
Kolbuszowa na trasie do Warszawy
Najciekawszą propozycją z punktu widzenia mieszkańców Kolbuszowej jest planowane połączenie Warszawa Wschodnia - Zagórz/Ustrzyki Dolne.
Pociągi miałyby jechać przez Warszawę, Tarnobrzeg, Nową Dębę, Kolbuszową, a następnie w kierunku południowo-wschodnim. W planach znalazły się cztery pary połączeń dziennie, czyli cztery kursy w każdym kierunku. Jedna z par miałaby zostać wydłużona aż do Ustrzyk Dolnych.
Oznaczałoby to dla Kolbuszowej możliwość bezpośredniego dojazdu nie tylko do Tarnobrzega czy Nowej Dęby, ale także do Warszawy oraz miejscowości położonych w Bieszczadach.
To jednak nie wszystko.
Pociągi z Warszawy przez Kolbuszową do Przemyśla
W planach znalazło się również połączenie Warszawa Wschodnia - Przemyśl Główny, również prowadzone przez Tarnobrzeg, Nową Dębę i Kolbuszową.
Tutaj również zakładane są cztery pary pociągów dziennie. Jedna z nich miałaby być skrócona do Rzeszowa.
Dla mieszkańców Kolbuszowej oznaczałoby to więc możliwość bezpośredniego dotarcia pociągiem zarówno do stolicy, jak i na wschód Podkarpacia.
Kolbuszowa także na trasie z Gdyni
Jeszcze ciekawiej wygląda kolejna propozycja. Wśród planowanych połączeń znalazł się pociąg Gdynia Główna - Przemyśl Główny, który również miałby przejeżdżać przez Kolbuszową.
W tym przypadku przewidziano jedną parę połączeń dziennie. Rozważane jest także sezonowe kierowanie części wagonów do Łeby lub na Hel.
Jeżeli taki plan zostałby rzeczywiście zrealizowany, mieszkańcy Kolbuszowej mogliby w przyszłości dostać bezpośrednie połączenie kolejowe nad Bałtyk.
Nie tylko Warszawa i Gdynia
Przedstawione podczas konferencji plany obejmują również inne trasy przebiegające przez region.
W 2031 roku planowane są między innymi codzienne, całoroczne połączenia:
- Jelenia Góra/Kudowa-Zdrój - Lublin Główny przez Kraków, Mielec i Tarnobrzeg,
- Wrocław Główny - Hrubieszów Miasto przez Katowice, Kraków, Mielec, Tarnobrzeg, Stalową Wolę i Zamość,
- Kraków Główny - Hrubieszów Miasto przez Mielec, Tarnobrzeg i Stalową Wolę,
- Warszawa Wschodnia - Zagórz/Ustrzyki Dolne przez Tarnobrzeg, Nową Dębę i Kolbuszową,
- Warszawa Wschodnia - Przemyśl Główny przez Tarnobrzeg, Nową Dębę i Kolbuszową,
- Gdynia Główna - Przemyśl Główny przez Tarnobrzeg, Nową Dębę i Kolbuszową.
W 2034 roku planowana jest dodatkowo trasa Poznań Główny - Rzeszów Główny, prowadząca przez Łódź, Kielce, Staszów, Tarnobrzeg, Stalową Wolę i Leżajsk.
Brzmi dobrze, ale trzeba jeszcze poczekać
Dla mieszkańców Kolbuszowej lista wygląda bardzo obiecująco. Trzeba jednak pamiętać o jednej istotnej kwestii - mówimy o planach na 2031 i 2034 rok.
Mamy obecnie końcówkę 2026 roku. Do pierwszej z tych dat pozostaje więc jeszcze około pięciu lat, a do kolejnej - osiem. W tym czasie mogą zmienić się zarówno założenia dotyczące transportu kolejowego, jak i możliwości finansowe, organizacyjne czy infrastrukturalne.
Dlatego na razie trudno traktować przedstawione połączenia jako coś, co na pewno pojawi się w rozkładzie jazdy. To kierunki rozwoju, które dopiero mają zostać zrealizowane.
Kolej w regionie ma być modernizowana
Plany dotyczące nowych połączeń są powiązane również z inwestycjami w infrastrukturę kolejową. Jak informował prezydent Tarnobrzega, trwają prace związane z remontem linii kolejowych nr 25, 74 i 78.
W Tarnobrzegu ma powstać także Centrum Przesiadkowe, które ma umożliwić wygodne przesiadanie się z pociągów do komunikacji miejskiej. Planowany jest również remont zabytkowego dworca.
To wszystko ma zwiększyć znaczenie kolei w północnej części Podkarpacia.
Dla Kolbuszowej kluczowe będzie jednak przede wszystkim to, czy zapowiadane zwiększenie liczby połączeń rzeczywiście zostanie przełożone na codzienny rozkład jazdy. Bez tego nawet najdłuższa lista planowanych tras pozostanie jedynie listą.
Warszawa, Przemyśl, Bieszczady, a nawet Gdynia - na papierze wygląda to bardzo dobrze. Czy za kilka lat mieszkańcy Kolbuszowej rzeczywiście będą mogli wsiąść do pociągu i pojechać w te miejsca bez przesiadek? Czas pokaże.
Komentarze (0)