Reklama

Reklama

Gmina Raniżów. Czy dopytywanie o sprawy mieszkańców i poznanie szczegółów problemu, to rzeczywiście "szukanie dziury w całym"?

Opublikowano: sob, 15 wrz 2018 07:00
Autor:

Gmina Raniżów. Czy dopytywanie o sprawy mieszkańców i poznanie szczegółów problemu, to rzeczywiście "szukanie dziury w całym"? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Radny z Mazurów poruszył na ostatniej sesji temat dwóch imprez, które mają się odbyć 16 września na terenie gminy Raniżów. Zdaniem wójta, samorządowiec "szuka dziury w całym".

Reklama

Przypomnijmy, że dwie imprezy: biesiada rodzinna w Mazurach pn. "Mazurskie Mecyje" i "Święto kłosa" w Woli Raniżowskiej mają odbyć się 16 września na terenie gminy Raniżów. Druga z nich planowana była jednak wcześniej na 9 września. Przesunięcie terminu wydarzenia w Woli szczególnie nie spodobało się mazurzanom, którzy interweniowali u nas w tej sprawie. Na temat tych dwóch imprez pisaliśmy w ostatnim numerze Korso, z 5 września.

 

 Niefortunnie się złożyło

We wtorek, 4 września, o godz. 16 (a więc już po zamknięciu ostatniego numeru naszej gazety) odbyła się w Raniżowie sesja Rady Gminy Raniżów. Temat odbywających się tego samego dnia imprez w Mazurach i Woli Raniżowskiej poruszył radny Jan Rzeszutek.

-  Nie ma tutaj (obecnego - przyp. red.) p.o.dyrektora Dariusza Sobolewskiego, ale trochę niefortunnie się złożyło, że o godz. 14 w Woli Raniżowskiej odbędzie się jakby konkurencyjna impreza. Mam nadzieję, że to jest przypadek - stwierdził radny. - Niemniej jednak okazało się, że impreza na Woli jest 16 września i również rozpoczyna się o godz. 14, tak jak impreza w Mazurach. Nie chcę pytać pana wójta, bo nie wiem, czy będzie znał na to pytanie odpowiedź, ale dlaczego tak się stało? - zapytał i dodał, że w każdej beczce miodu jest łyżka dziegciu. 

 

Nie ma dziegciu 

Do wypowiedzi Rzeszutka odniósł się włodarz gminy. Zdaniem wójta, impreza w Woli Raniżowskiej w żaden sposób nie będzie konkurować z mazurską biesiadą.  - Uprzedzam, że żadnego dziegciu nie ma, a impreza w Woli to jest "Święto kłosa", które zaczyna się o godz. 11 mszą świętą. Myślę, że też wszyscy  państwo radni są zaproszeni do kościoła i nikogo zaproszeniem formalnym nie trzeba zapraszać - stwierdził wójt Władysław Grądziel.

Podkreślił też raz jeszcze, że impreza zaczyna się o godz. 11 i w żadnej mierze nie konkuruje z mazurską biesiadą. Dodał, że wydarzenie organizowane w Woli Raniżowskiej będzie skromnym świętem. - My nie rozdmuchujemy tej imprezy i nie konkurujemy - zapewnił. Wójt odniósł się także do tego, że zarówno na imprezie w Mazurach, jak i podczas uroczystości w Woli będą występować te same zespoły. Jak powiedział, nie będzie z tym jednak żadnego problemu. - Dzieci mają to tak zorganizowane zawsze, że zaprezentują się tutaj i gdzie indziej - stwierdził.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.