Redakcja "Korso" znów ma o czym pisać po wtorkowej, 29 września, sesji Rady Gminy Cmolas. Samorządowcy zajęli się projektem uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zakup nieruchomości położonej w Cmolasie.
Chodzi o niezabudowaną działkę nr 3562/18 o powierzchni 0,3057 ha. Zgodnie z operatem szacunkowym jej wartość wynosi 105 tys. zł.
W uzasadnieniu do uchwały wskazano wprost, że nieruchomość ma zostać zakupiona z przeznaczeniem pod budowę studni głębinowej.
I właśnie ten punkt wywołał dłuższą i momentami burzliwą dyskusję.
Czy po zakupie studnia będzie mogła powstać?
Jako jeden z pierwszych głos zabrał radny Krzysztof Książek. Dopytywał o kwestie formalne związane z planowaną inwestycją.
- Chciałbym zapytać o wszelkie formalności prawne, jeśli chodzi o budowę tej studni, czy już mamy wszystko jakoś tam zapewnione, że będzie to wszystko dopięte, czy czekamy na zakup, czy robimy to w takiej kolejności, czy jesteśmy pewni, że ta studnia będzie po zakupie mogła tam być wybudowana
- pytał.
Radny Waldemar Zieliński chciał z kolei wiedzieć, gdzie dokładnie znajduje się nieruchomość i w jakim celu ma zostać wykonana studnia.
Wójt Bernadetta Wolak-Posłuszny wyjaśniła, że działka znajduje się przy ul. Krzywej w Cmolasie.
- Żeby wykonać studnię, musimy być właścicielem tej działki, stąd też jest decyzja o zakupie. Ta decyzja wynika z analizy terenu i szczegółowej weryfikacji map, które dają nam pełen obraz struktur wód podziemnych i stąd też decyzja o zakupie tej działki
- mówiła.
Krzysztof Książek nie uznał jednak tej odpowiedzi za wystarczającą.
-No nie do końca zrozumiałem, albo pani nie odpowiedziała precyzyjnie, albo nie zrozumiałem czegoś, bo jakieś tam problemy mieliśmy kiedyś dziwne odnośnie odwiertów i studni. Czy nie będzie to jakiś kolizji znowu z kimś i z czymś? Czy my wiemy, że po zakupie taką studnię wybudujemy tam na pewno?
- dopytywał.
Wójt ponownie zaznaczyła, że aby rozpocząć działania związane z inwestycją, gmina musi najpierw stać się właścicielem gruntu.
Wraca temat odwiertu za blisko 100 tys. zł
Wtedy dyskusja zaczęła dotyczyć wcześniejszego odwiertu, o którym Korso Kolbuszowskie pisało już wcześniej.
Chodzi o piezometr wykonany w Cmolasie, który kosztował 97 785 zł brutto. Nie jest to studnia głębinowa, lecz otwór obserwacyjny służący do monitorowania stanu wód podziemnych oraz pobierania próbek.
Temat tego odwiertu już wcześniej wzbudzał zainteresowanie radnych i mieszkańców.
Podczas wrześniowej sesji Waldemar Zieliński chciał więc ustalić, czy planowany zakup dotyczy właśnie tej nieruchomości.
- Gdzie ten słynny znajduje się odwiert, który było tyle po prostu kłopotów, pani wójt? Czy to jest gdzieś na tej działce, czy to jest na innej działce?
- pytał.
Wójt odpowiedziała: "Znajduje się w pobliżu tej działki".
Zieliński próbował jednak doprecyzować sprawę.
Czy ta studnia głębinowa to jest ten odwiert, nad którym było tyle dyskusji?
- pytał.
- Nie. To nie jest studnia. Ta studnia głębinowa to nie jest ten odwiert. Tam nie ma żadnej studni głębinowej. Mówimy o dwóch różnych rzeczach, mieszamy różne pojęcia
- odpowiedziała Bernadetta Wolak-Posłuszny.
„Czy ten odwiert znajduje się na tej działce?”
Radny Zieliński zadał więc pytanie jeszcze raz, tym razem wprost.
- Czy ten odwiert, który żeśmy kiedyś wykonali za blisko 100 tysięcy złotych, znajduje się na tej działce, na której chcemy teraz ją zakupić za 105 tysięcy złotych?
- pytał.
W tym momencie wójt nie była w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
- Nie wiem, musiałabym sprawdzić, nie pamiętam numeru działki
- odpowiedziała.
Do głosu ponownie doszedł Krzysztof Książek. Podkreślał, że sam kierunek poszukiwania nowych źródeł wody ocenia pozytywnie, ale przed wydaniem pieniędzy chciałby mieć pewność co do możliwości realizacji inwestycji.
- Czy może się tak okazać, że po zakupie tej działki za te 105 tysięcy nie będziemy mogli zrobić tam tej studni? Skoro procedury są takie jak pani mówi, że najpierw musimy być właścicielami, a później starać się o to. Może byłaby jakaś możliwość, żeby po prostu sprawdzić to wcześniej, czy będzie taka możliwość, żeby się później nie okazało, że wylejemy dziecko z kąpielą po wydaniu 105 tysięcy, kolejnych 105 tysięcy, i nie będziemy mogli wykonać odwiertu i zrobić studni głębinowej
- mówił radny Książek.
Wójt zapewniła, że odpowiednia weryfikacja została przeprowadzona.
- Dokonaliśmy takiej weryfikacji, panie radny. I ta decyzja została podjęta w oparciu o weryfikację, o rozmowy i opinie też osób, które zajmują się właśnie analizą pokładów wody i tak dalej
- odpowiedziała.
Zagroba: sytuacja z dostępnością wody jest trudna
Do dyskusji włączył się również przewodniczący rady, Andrzej Zagroba.
- Szanowni państwo, wiemy wszyscy, że sytuacja z dostępnością wody jest dość trudna, dość złożona. W tej chwili czynimy starania, żeby móc uzyskać potencjalne dodatkowe źródło wody. Uważam, że powinniśmy zrobić wszystko, żeby takie źródło sobie zapewnić i podjęcie tej uchwały jest krokiem w kierunku tych starań
- mówił przewodniczący Zagroba.
Jak podkreślał, wybór tego terenu miał zostać poprzedzony analizą geologiczną.
- Poszukiwanie i selekcja tych terenów jest poparta analizą geologiczną, rzetelną. W związku z tym jest to jedna z niewielu działek, którą możemy wskazać jako potencjalne źródło wody dla naszej gminy
- dodał.
Waldemar Zieliński nadal jednak chciał uzyskać odpowiedź na wcześniejsze pytanie.
- To ja bym prosił panią wójt bardzo o sprawdzenie, czy to jest ta działka, na której był ten odwiert wykonany wcześniej, bo po prostu chciałbym wiedzieć, jak mam zagłosować
- powiedział.
Krzysztof Książek również podtrzymał swoje stanowisko.
- Ja doceniam to, że szukamy nowych źródeł wody, bardzo mnie to cieszy, aczkolwiek tutaj przed wydaniem 105 tysięcy wolałbym wiedzieć w trybie zero-jedynkowym, czy ta studnia tam będzie mogła powstać. I o to mi chodzi cały czas
- zaznaczył.
Siębor: wody głębinowe są tam udokumentowane
Głos w dyskusji zabrał także radny Stanisław Siębor.
- To, że tam wody głębinowe są, to chyba wszyscy wiedzą i tego nie trzeba udowadniać i to jest udokumentowane
- mówił.
Jak dodawał, możliwość budowy nowych studni może mieć znaczenie również z punktu widzenia bezpieczeństwa mieszkańców.
Po jego wypowiedzi zarządzono pięciominutową przerwę.
Po przerwie padła odpowiedź
Po wznowieniu obrad wójt wróciła do pytania Waldemara Zielińskiego.
- Tak, sprawdziłam, bo nie miałam tutaj szczegółowych informacji. Ta działka, którą chcemy kupić, to ta działka, na której był wykonany piezometr w oparciu o umowę cywilnoprawną z właścicielem tej nieruchomości
- poinformowała Bernadetta Wolak-Posłuszny.
Tym samym potwierdziło się, że nieruchomość, którą gmina chce kupić za 105 tys. zł, jest tą samą działką, na której wcześniej wykonano piezometr kosztujący 97 785 zł brutto.
Łącznie oba wydatki wynoszą 202 785 zł, choć dotyczą dwóch różnych rzeczy - pierwszy obejmował wykonanie piezometru, drugi ma dotyczyć zakupu samego gruntu.
Planowana studnia głębinowa byłaby kolejnym etapem i odrębną inwestycją.
12 radnych za. Waldemar Zieliński przeciw
Ostatecznie Rada Gminy Cmolas wyraziła zgodę na zakup nieruchomości.
Za uchwałą zagłosowało 12 radnych: Sylwester Czajkowski, Ewelina Nowicka, Anna Fryc Tworz, Katarzyna Jędrzejowska, Teresa Krzysztofińska, Krzysztof Książek, Krzysztof Łagoda, Piotr Maciąg, Stanisław Siębor, Michał Szczepanek, Magdalena Szpyt oraz Andrzej Zagroba.
Przeciw zagłosował Waldemar Zieliński.
Nikt nie wstrzymał się od głosu. Nieobecni byli Krzysztof Czachor i Andrzej Gul.
Uchwała została przyjęta stosunkiem głosów 12 do 1.
Gmina może teraz przystąpić do nabycia działki nr 3562/18 przy ul. Krzywej w Cmolasie. Zgodnie z uzasadnieniem uchwały nieruchomość ma zostać przeznaczona pod budowę studni głębinowej.
Komentarze (0)