Reklama

GMINA KOLBUSZOWA: Zabraknie pieniędzy na śmieci

Opublikowano: wt, 26 paź 2021 06:36
Autor:

GMINA KOLBUSZOWA: Zabraknie pieniędzy na śmieci - Zdjęcie główne

- Wiemy, że zbliżamy się do kwoty, którą mamy w budżecie. Tak było w poprzednim roku, że kwota była regulowana w ostatnim miesiącu - wyjaśnił burmistrz Jan Zuba. - Myślę, że ten okres, kiedy powiemy, ile nam zabraknie, ile musimy zwiększyć wydatki na tej pozycji budżetowej, to będziemy mogli określić i wyregulować pod koniec roku - dodał włodarz.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

WIADOMOŚCI Liczby mówią swoje. Skąd władze miasta wezmą pieniądze na domknięcie systemu gospodarowania odpadami?

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej, dyskutowano na temat gospodarki odpadami. 

 

Brakuje

- 4 mln 700 tys. zł mamy zabezpieczone, 6 mln zł mamy zapłacić, będą to koszty, które przewidywane są na zapłacenie za gospodarkę odpadami. W którym momencie i w jaki sposób myśli pan o zabezpieczenie pieniędzy na różnicę, jaka brakuje za odpady. Czy to będzie w formie dotacji miasta, czy w innej?

- zwrócił się radny Józef Fryc do Jana Zuby, burmistrza Kolbuszowej. 

Włodarz podkreślił, że na precyzyjne szacunki i tego, ile zabraknie, trzeba będzie poczekać do grudnia. 

- Wiemy, że zbliżamy się do kwoty, którą mamy w budżecie. Tak było w poprzednim roku, że kwota była regulowana w ostatnim miesiącu - wyjaśnił Jan Zuba. - Myślę, że ten okres, kiedy powiemy, ile nam zabraknie, ile musimy zwiększyć wydatki na tej pozycji budżetowej, to będziemy mogli określić i wyregulować pod koniec roku

- dodał włodarz. 

Przybywa

- Wszyscy mamy tę świadomość, że rok do roku przybywa odpadów o 20 procent, przy czym niektórych rodzajów odpadów przybywa więcej niż 20 procent. Jak się powie 20 procent, to nie brzmi to źle - tłumaczył szef gminy. - Jeżeli popatrzymy na odpady zielone, gdzie mamy sto procent więcej niż przed rokiem i jeżeli popatrzymy na odpady wielkogabarytowe, gdzie jest ich kilkadziesiąt procent więcej niż przed rokiem, to już nie jest 20 procent, to już zdecydowanie więcej - zaznaczył.

Burmistrz nadmienił, że można powiedzieć, że na odpadach zmieszanych mamy poziom porównywalny do ubiegłego roku. Zobaczymy, co będzie na koniec roku. - Sierpień był skokiem w górę (223 tony), gdzie poprzednie siedem miesięcy mieściło się w 200 tonach - przypomniał włodarz. - Łatwo to wytłumaczyć, okres sierpnia to przyjazd kolbuszowian zza granicy. Robią remonty, wydają wtedy więcej pieniędzy, jest wtedy PSZOK oblężony i ilość odpadów wzrasta w każdym rodzaju, w tym zmieszanych - dodał burmistrz Zuba. 

Różnica

Jan Zuba, burmistrz Kolbuszowej, podkreślał, że urząd trzyma rękę na pulsie i cały czas monitoruje system. - Nie ma dnia, żebyśmy się nie spotkali i nie sprawdzili kosztów związanych z gospodarką odpadową. Również jeździmy w teren, żeby się zorientować, gdzie możemy zaoszczędzić. Nie zmniejszymy ilości odpadów, ale szukamy rozwiązań, które sprawią, że wzrost kosztów nie będzie szokujący, że w niektórych pozycjach kosztowych będziemy mogli powiedzieć, że udało nam się zredukować koszty, nad tym pracujemy - dodał włodarz.

Samorządowiec Fryc z wypowiedzi burmistrza wywnioskował, że obojętnie, jaka to będzie kwota, taka będzie dotacja z budżetu gminy na początek roku. 

- Tak jak powiedziałem, teoretyczne dochody w bieżącym roku to 4 mln 600 tys. zł,  natomiast szacowane na podstawie ośmiu miesięcy w granicach 6 mln zł - wyjaśniał Jacek Mroczek, skarbnik Kolbuszowej.

Urzędnik tłumaczył, że różnica to nie będzie dotacja do spółki, będzie to opłacenie faktur, które wystawi spółka, not obciążeniowych z gminy Ostrów, faktur, które będą wystawione przez odbiorców, którzy odbierają surowce wyselekcjonowane w PSZOK-u. 

- Prezydent podpisał nowelizację ustawy tzw. śmieciowej i teraz jest możliwość, aby system się nie bilansował - podkreślił skarbnik. - Teraz mamy dwie możliwości, wskazaną w ustawie, uchwałę, którą radni mogą podjąć, polegającą na dopłacie do systemu odpadami komunalnymi. Albo tak jak jest do tej pory, deficyt będzie pokryty innymi funduszami i wpływami np. z podatku od nieruchomości, które muszą być zabezpieczone w odpowiedniej kwocie na pokrycie tych faktur, które przyjdą do końca roku - tłumaczył Jacek Mroczek. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zarejestruj się w serwisie, aby korzystać z rozszerzonych możliwości portalu m.in. czytać ekskluzywne materiały PREMIUM dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników i prowadzić dyskusję na portalowym forum i aby Twoje komentarze były wyróżnione.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    Sprawdziłem

    Proponuję sprawdzić ile kosztuje tona odpadów na wysypisku a ile pobiera się za tonę od mieszkańców

  • miesiąc temu | ocena +1 / -1

    Reno

    Problemu nigdy nie rozwiążemy, jeśli nie weźmiemy się od naprawy podstaw, czyli etapu produkcji/pakowania. Firmom wygodniej jest każdy produkt "zapakować" w 3 kartony, kilka warstw folii itd.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -0

    Mieszkanka

    Mieszkaniec masz w 100 procentach rację też tak mysle

  • miesiąc temu | ocena +9 / -0

    Mieszkaniec.

    Nadal się zastanawiam dlaczego ja mam płacić za śmieci sąsiada. Jak ja produkuje 10razy mniej odpadów niż on. Dlaczego mamy płacić tyle samo? Skoro mamy dziurę w budżecie bo śmieci jest coraz więcej. To niech za nadprogramowe śmieci płacą tylko ci co je wytwarzają. Ustalając jakiś limit śmieci na jednego mieszkańca. A po przekroczeniu tej liczby ni... Rozwiń

    • miesiąc temu | ocena +0 / -5

      Janusz_prawnik

      Jaki limit??!!! to że jesteś biedny i mało kupujesz nie znaczy , że ja , którego stać na wiele rzeczy mam więcej jeszcze płacić za to że jestem zaradny życiowo, mogę wydawać więcej pieniędzy na różne rzeczy, napędzam przy tym gospodarkę i logiczne, że więcej śmieci produkuję... Jednemu wystarczy salceson z chlebem, a ja gdy chcę zjeść porządnie z ... Rozwiń

      • miesiąc temu | ocena +3 / -0

        Olowek

        Można być zaradnym i mieć mniej śmieci choć wydawać na zakupy więcej. Z drugiej strony dlaczego mówisz że ktoś nie jest zaradny. Zapominasz o emerytach i rencistach którzy wydają większość swojej ciężko zapracowanej emerytury która często jest niska na leki. Skoro jesteś w sile wieku i stać cię na kupowanie więcej i produkowanie więcej śmieci. To s... Rozwiń

  • miesiąc temu | ocena +4 / -0

    XXXX

    Spoko - wobec braku węgla śmiecie pójdą na opał, będzie mniej do wywożenia, bilans się wyrówna