Gmina opisuje zakup ośrodka
W lipcowym wydaniu „Gazety Gminnej” Urząd Gminy Dzikowiec odniósł się do zakupu ośrodka w Wilczej Woli. Samorząd przyznał, że decyzja wywołała wśród mieszkańców pytania, emocje i dyskusje.
- Każda odważna i strategiczna decyzja samorządu budzi emocje, pytania, a nierzadko i gorące dyskusje
- czytamy w artykule opublikowanym przez urząd.
Gmina podkreśla, że rozumie obawy części mieszkańców, ale jednocześnie przedstawia zakup jako inwestycję o dużym potencjale.
- To nie jest zwykły wydatek. To jedna z najlepszych i najbardziej perspektywicznych inwestycji w przyszłość i integrację naszych mieszkańców
- napisano w „Gazecie Gminnej”.
Gdzie znajduje się nieruchomość?
Chodzi o nieruchomość położoną w Wilczej Woli, bezpośrednio przy ul. Rzeszowskiej, w centralnej części miejscowości.
Teren znajduje się około 400 metrów od zalewu Maziarnia, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych miejsc rekreacyjnych w gminie Dzikowiec. Nieruchomość obejmuje działki ewidencyjne nr 4190/2 oraz 4192 o łącznej powierzchni 1,0147 ha, czyli 10 147 metrów kwadratowych.
Jak wskazuje urząd, teren ma bezpośredni dostęp do publicznej drogi asfaltowej.
Nie pusty plac, ale gotowa infrastruktura
Z opisu przedstawionego przez gminę wynika, że nie jest to niezabudowany teren, ale dawny ośrodek z istniejącą infrastrukturą rekreacyjną.
Na nieruchomości znajduje się pięć budynków o funkcji rekreacyjno-wypoczynkowej. Ich łączna powierzchnia użytkowa to 341,29 mkw.
Cztery z nich to drewniane domy z bali, przystosowane do użytku całorocznego. Mają instalacje wodno-kanalizacyjne i elektryczne, a także ogrzewanie elektryczne oraz kominkowe. Powierzchnie poszczególnych budynków wynoszą:
- Budynek nr 1 - 69,67 mkw.
- Budynek nr 2 - 68,70 mkw.
- Budynek nr 3 - 72,97 mkw.
- Budynek nr 4 - 106,45 mkw.
- Budynek nr 5 - 23,50 mkw.
Kuźnia, sanitariaty i zaplecze
Ośrodek ma także zaplecze pomocnicze. Na terenie znajduje się budynek historycznej kuźni o powierzchni 27,07 mkw., budynek gospodarczy o powierzchni 57,62 mkw. oraz murowany budynek sanitarny o powierzchni 15,61 mkw.
W budynku sanitarnym znajdują się zewnętrzne kuchnie, natryski i toalety dla osób korzystających z terenu plenerowego.
Według opisu urzędu cały obszar jest ogrodzony i oświetlony. Nieruchomość ma sieć wodociągową zasilaną z dwóch studni oraz własną sieć kanalizacyjną z osadnikiem dwukomorowym. Na miejscu są również boiska sportowe, plac zabaw dla dzieci, zadrzewione tereny parkowe oraz miejsce przygotowane pod pole namiotowe.
Jakie jest przeznaczenie terenu?
Zgodnie ze Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Dzikowiec teren oznaczony jest symbolem ML.
Oznacza to teren zabudowy mieszkaniowo-letniskowej. W ewidencji gruntów działki figurują m.in. jako tereny rekreacyjno-wypoczynkowe oraz inne tereny zabudowane.
To istotne, bo gmina w swoim artykule podkreśla rekreacyjny i społeczny potencjał tego miejsca.
Ile kosztował zakup?
Urząd podał także informacje dotyczące wyceny i ceny zakupu.
Jak czytamy w „Gazecie Gminnej”, ze względu na postępowanie upadłościowe dotychczasowego właściciela całość majątku została oszacowana przez rzeczoznawcę majątkowego.
Oficjalna wartość rynkowa nieruchomości, stanowiąca cenę oszacowania z 2023 roku, wynosiła 1 691 304,12 zł brutto. Gmina zakupiła nieruchomość za 810 645,14 zł brutto.
Samorząd przedstawia więc transakcję jako korzystną cenowo, wskazując na różnicę pomiędzy wyceną a kwotą zakupu.
Dlaczego gmina zdecydowała się na zakup?
W artykule urząd tłumaczy, że samorząd nie chciał dopuścić do sytuacji, w której atrakcyjny teren trafiłby w prywatne ręce i został zamknięty przed mieszkańcami.
- Jako samorząd nie mogliśmy pozwolić, aby tak atrakcyjne siedlisko wpadło w prywatne ręce, zostało ogrodzone wysokim murem i na zawsze zamknięte
- czytamy.
Gmina przekonuje, że rolą samorządu jest dbanie o to, by cenne tereny służyły całej społeczności. To właśnie ten argument jest jednym z głównych uzasadnień zakupu przedstawionych przez urząd.
Co ma tam powstać?
Samorząd zaznacza, że plany dotyczące ośrodka są kierunkowe i długofalowe. Nie chodzi więc o inwestycję, która od razu zacznie działać w pełnym zakresie.
Gmina pisze wprost, że przed nią „bardzo długi proces gruntownej rewitalizacji”, a realizacja zamierzeń będzie w dużej mierze zależała od skutecznego pozyskania środków zewnętrznych. Docelowo ośrodek ma zostać oddany do dyspozycji lokalnej społeczności.
Urząd chce, aby zamiast zamkniętej enklawy powstało tam miejsce integracji mieszkańców.
Izba pamięci, warsztaty i miejsce dla organizacji
W planach pojawia się m.in. możliwość utworzenia izby pamięci.
Gmina wskazuje także na organizację warsztatów edukacyjnych, rękodzielniczych i artystycznych. Z ośrodka miałyby korzystać dzieci, młodzież i seniorzy.
Samorząd widzi to miejsce również jako bazę dla Kół Gospodyń Wiejskich i innych lokalnych organizacji. W założeniu teren miałby więc pełnić funkcję społeczną, edukacyjną, kulturalną i rekreacyjną.
Możliwa lokalna karczma
W artykule pojawia się także pomysł utworzenia w przyszłości lokalnej karczmy. Urząd zaznacza, że samorząd „poważnie rozważa” takie rozwiązanie.
Karczma miałaby obsługiwać ruch turystyczny wokół zalewu Maziarnia, a jednocześnie promować lokalne dziedzictwo kulinarne. Gmina widzi w tym także szansę na ożywienie lokalnej przedsiębiorczości i powstanie nowych miejsc pracy.
Na tym etapie jest to jednak plan na przyszłość, a nie gotowa inwestycja z podanym terminem realizacji.
Rewitalizacja będzie zależała od pieniędzy
Najważniejsze zastrzeżenie dotyczy finansowania. Urząd wskazuje, że koncepcja wymaga czasu, cierpliwości i konsekwencji w zdobywaniu funduszy.
Oznacza to, że sam zakup nieruchomości jest dopiero pierwszym krokiem. Przed gminą pozostaje kwestia remontów, dostosowania obiektów, programu użytkowania, kosztów utrzymania oraz pozyskania pieniędzy zewnętrznych.
To właśnie te kwestie mogą być najważniejsze dla mieszkańców, którzy pytają, ile będzie kosztowało realne uruchomienie ośrodka i jak będzie on funkcjonował w kolejnych latach.
Miejsce z potencjałem, ale i pytaniami
Nieruchomość w Wilczej Woli bez wątpienia ma atrakcyjne położenie. Bliskość zalewu Maziarnia, ponad hektar terenu, istniejące domy rekreacyjne, zaplecze sanitarne, boiska, plac zabaw i teren pod pole namiotowe tworzą bazę, którą można wykorzystać na różne sposoby.
Jednocześnie gmina sama przyznaje, że zakup budzi emocje i wymaga wyjaśnień.
Z dziennikarskiego punktu widzenia kluczowe będą teraz kolejne kroki: przygotowanie konkretnej koncepcji, koszty rewitalizacji, źródła finansowania, zasady korzystania z obiektu przez mieszkańców i organizacje oraz to, czy teren rzeczywiście stanie się otwartą przestrzenią publiczną.
Co dalej z ośrodkiem?
Na razie Urząd Gminy Dzikowiec przedstawia nieruchomość jako inwestycję w przyszłość, integrację mieszkańców i lokalną rekreację.
W artykule opublikowanym w „Gazecie Gminnej” samorząd zaprasza mieszkańców do współtworzenia tej przestrzeni i deklaruje, że chce, aby Wilcza Wola stała się miejscem, z którego gmina będzie dumna.
Dziś wiadomo, że gmina kupiła ponadhektarowy teren z istniejącą zabudową rekreacyjną za 810 645,14 zł brutto. Wiadomo też, że obiekt ma zostać w przyszłości zrewitalizowany i wykorzystywany społecznie.
Na konkrety dotyczące harmonogramu, kosztów dalszych prac i zasad funkcjonowania ośrodka mieszkańcy będą jednak musieli poczekać.
Komentarze (0)