Wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny miasta, po raz kolejny udowodniło, że muzyka klasyczna i instrumentalna wcale nie musi być nudna. Plac przy MDK wypełnił się dźwiękami skrzypiec, wiolonczel i gitar, tworząc niepowtarzalny, niemal magiczny klimat.
Talenty i mistrzowie
Festiwal był okazją do zaprezentowania umiejętności przez młodych i starych artystów, nie tylko z powiatu kolbuszowskiego ale i z całego Podkarpacia, dla których występ przed szerszą publicznością był ogromnym przeżyciem. Wykonawcy udowodnili, że opanowanie instrumentu smyczkowego czy strunowego to efekt lat ciężkiej pracy, ale i wielkiej pasji.
Piknikowa atmosfera
Publiczność, zgromadzona na leżakach i ławkach pod gołym niebem, mogła cieszyć się nie tylko muzyką, ale i piękną majową aurą. Festiwal „Na strun dwanaście i trzy smyki” to coś więcej niż koncert – to spotkanie pokoleń, gdzie w otoczeniu zieleni i dźwięków muzyki można było na moment zwolnić tempo i po prostu odpocząć.
Komentarze (0)