Modernizacja już trwa
Przypomnijmy, że 27 kwietnia rozpoczęła się zapowiadana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad modernizacja odcinka drogi krajowej nr 9 w Kolbuszowej.
Chodzi o fragment od ronda im. kpt. Józefa Batorego w kierunku Rzeszowa. To jedna z najbardziej uczęszczanych tras w powiecie kolbuszowskim – codziennie tysiące mieszkańców dojeżdżają tędy do pracy, szkół i na uczelnie.
Prace mają potrwać do końca czerwca. Efektem będzie nowa nawierzchnia i poprawa bezpieczeństwa, ale wcześniej mieszkańców czeka kilka tygodni drogowej cierpliwości.
Zobacz, jak postępują prace [WIDEO]:
Jak wygląda sytuacja 11 maja?
Obecnie na miejscu pracuje ciężki sprzęt – głównie na pasie w kierunku Rzeszowa. Ruch odbywa się wahadłowo, a robotnicy ręcznie kierują przejazdem.
Największe korki tworzą się od ul. Tarnobrzeskiej, przez rondo im. Józefa Batorego, aż w stronę szkoły „Jedynki” i ul. Kościuszki. To właśnie tam kierowcy stoją najdłużej i nerwowo zerkają na zegarki, bo czas płynie szybciej niż ruch uliczny. Zakorkowane jest również samo rondo Batorego.
Jak ominąć korki?
Osoby, które chcą dojechać do centrum Kolbuszowej, szczególnie w okolice Rynku, mogą skorzystać z alternatywnej trasy. Najlepiej kierować się od strony ul. Mieleckiej (droga wojewódzka) na rondo i stamtąd skręcić do miasta: w ul. Jana Pawła II – obok liceum lub w ul. Narutowicza – obok kolegiaty.
Tam ruch odbywa się znacznie sprawniej i nie tworzą się tak duże zatory.
Piesi też mają problem
Utrudnienia odczuwają nie tylko kierowcy, ale także piesi. Po stronie ulicy, gdzie znajdują się sklepy Bricomarche i Biedronka, trwa rozbiórka chodnika. W wielu miejscach nie ma możliwości przejścia, a ustawione znaki kierują pieszych na drugą stronę ulicy.
Pojawiły się komunikaty „Przejście drugą stroną drogi”, co oznacza konieczność nadrabiania drogi i dodatkowego spaceru – nawet jeśli ktoś wcale nie planował treningu. To właśnie przebudowa chodników i krawężników jest pierwszym etapem całej inwestycji.
Najtrudniej będzie na rondzie Batorego
Jeszcze większe utrudnienia mają dopiero nadejść. Najbardziej wymagający etap prac obejmie samo rondo im. kpt. Józefa Batorego. Tam planowane są czasowe całkowite zamknięcia ruchu i objazdy. Aby nie sparaliżować miasta całkowicie, roboty mają być prowadzone wyłącznie nocą.
Jak zapowiada GDDKiA, nocne zamknięcia ronda będą trwały od 6 do 8 godzin. Dla wielu kierowców oznacza to konieczność wcześniejszego planowania tras i szukania alternatywnych przejazdów. Jedno jest pewne – przez najbliższe tygodnie na „dziewiątce” trzeba będzie mieć nie tylko paliwo w baku, ale też spory zapas cierpliwości.
Komentarze (0)