reklama

Co dzieje się z naszymi śmieciami? Tak wygląda droga od kosza do sortowni

Opublikowano:
Autor:

Co dzieje się z naszymi śmieciami? Tak wygląda droga od kosza do sortowni - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum Korso | Opis: Ile śmieci produkują mieszkańcy powiatu kolbuszowskiego?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIKażdego dnia wyrzucamy do kosza odpady, o których chwilę później przestajemy myśleć. Ale co dzieje się z nimi dalej? Ile śmieci produkują mieszkańcy powiatu kolbuszowskiego, które gminy wytwarzają ich najwięcej i ile kosztuje cały system? Sprawdziliśmy dane samorządów. Liczby pokazują, że różnice między poszczególnymi gminami potrafią być bardzo duże.
reklama

Wyrzucenie worka ze śmieciami do pojemnika jest dla większości z nas końcem całej historii.

Dla systemu gospodarki odpadami to dopiero początek.

Śmieci trzeba odebrać, przetransportować, odpowiednio zagospodarować, a część z nich poddać sortowaniu, odzyskowi lub recyklingowi. To wszystko kosztuje, a rachunek ostatecznie ponoszą mieszkańcy - poprzez opłaty za gospodarowanie odpadami.

Sprawdziliśmy dane dotyczące sześciu gmin powiatu kolbuszowskiego. W analizie przygotowanej przez Urząd Miejski w Kolbuszowej zestawiono ilości odpadów odebranych w ramach gminnych systemów w 2024 roku.

Ile ich było? Łącznie ponad 10,8 tys. ton.

Kolbuszowa produkuje najwięcej

Pod względem całkowitej ilości odebranych odpadów zdecydowanie wyróżnia się gmina Kolbuszowa.

reklama

W 2024 roku z systemu gminnego odebrano tutaj 4417,89 ton odpadów.

To znacznie więcej niż w pozostałych gminach powiatu.

Na drugim miejscu znalazł się Raniżów - 1258,82 tony, następnie Majdan Królewski - 1216,87 tony, Cmolas - 1090,58 tony, Niwiska - 1063,60 tony, a Dzikowiec - 832,41 tony.

Różnica między Kolbuszową a Dzikowcem wynika oczywiście przede wszystkim z liczby mieszkańców.

Dlatego znacznie ciekawsze jest inne zestawienie.

Kto produkuje najwięcej śmieci na mieszkańca?

Po przeliczeniu całkowitej ilości odpadów na liczbę mieszkańców sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.

W 2024 roku:

Kolbuszowa - 238,09 kg na mieszkańca

reklama

Cmolas - 177,01 kg

Majdan Królewski - 178,19 kg

Raniżów - 179,75 kg

Niwiska - 173,19 kg

Dzikowiec - 128,22 kg.

Kolbuszowa wyraźnie odstaje od pozostałych gmin.

Trzeba jednak zachować ostrożność przy interpretacji tych danych. Zestawienie dotyczy odpadów odebranych w ramach systemów gminnych, a niekoniecznie całej masy odpadów fizycznie wytworzonych przez mieszkańców. Znaczenie mają również sposób zbiórki, PSZOK, nieruchomości objęte systemem i sposób klasyfikacji odpadów.

Mimo tego różnice są na tyle duże, że warto się im przyjrzeć.

Największą część stanowią śmieci zmieszane

Segregacja jest obowiązkiem, ale odpady zmieszane nadal stanowią bardzo dużą część całego strumienia.

reklama

W sześciu gminach w 2024 roku odebrano łącznie ponad 5,3 tys. ton niesegregowanych odpadów komunalnych.

Najwięcej przypadło na Kolbuszową - 2152,78 tony.

Dalej były:

  • Raniżów - 751,06 t,
  • Cmolas - 649,04 t,
  • Niwiska - 564,34 t,
  • Majdan Królewski - 736,94 t,
  • Dzikowiec - 463,30 t.

 

W przeliczeniu na mieszkańca najwięcej odpadów zmieszanych przypadało na mieszkańca Kolbuszowej - 116 kg.

Najmniej w Dzikowcu - 71 kg.

Żółty worek pełen plastiku

Ciekawie wygląda również zestawienie odpadów z tworzyw sztucznych.

Łącznie mieszkańcy sześciu gmin oddali ponad 1,35 tys. ton odpadów z tej kategorii.

reklama

Najwięcej zebrała Kolbuszowa - 484,20 tony.

Ale po przeliczeniu na mieszkańca liderem okazała się Niwiska - 34,5 kg na osobę.

Dalej znalazły się:

  • Raniżów - 32 kg,
  • Cmolas - 28 kg,
  • Kolbuszowa - 26 kg,
  • Majdan Królewski - 23 kg,
  • Dzikowiec - 15,5 kg.

 

To pokazuje, że sama liczba mieszkańców nie wyjaśnia wszystkiego.

Szkło trafia do zielonego worka

W 2024 roku z sześciu gmin odebrano łącznie około 944 ton opakowań ze szkła.

Najwięcej oczywiście w Kolbuszowej - 430,01 tony.

Na mieszkańca sytuacja wyglądała jednak inaczej.

Najwyższy wynik odnotowano w:

Cmolasie - 19,6 kg na mieszkańca,

następnie w Niwiskach - 16,7 kg,

Raniżowie - 15,4 kg,

Majdanie Królewskim - 15 kg,

Dzikowcu - 12,1 kg.

W Kolbuszowej było to 22 kg na mieszkańca.

Papier? Tutaj różnice są ogromne

Jeszcze ciekawiej wygląda papier i tektura.

W Kolbuszowej zebrano 201,41 tony.

W Niwiskach było to 17,25 tony, w Raniżowie 14,92 tony, w Cmolasie 11,64 tony, w Majdanie Królewskim 12,62 tony, a w Dzikowcu zaledwie 7,29 tony.

W przeliczeniu na mieszkańca daje to:

  • Kolbuszowa - 10,9 kg,
  • Niwiska - 2,8 kg,
  • Raniżów - 2,2 kg,
  • Cmolas - 1,8 kg,
  • Majdan Królewski - 1,8 kg,
  • Dzikowiec - 1,1 kg.

 

Tak duże różnice mogą wynikać z wielu czynników, dlatego nie powinny być automatycznie interpretowane jako dowód na „lepszą” lub „gorszą” segregację mieszkańców.

Wielkogabaryty. Meble też trzeba gdzieś oddać

Stary narożnik, kanapa, materac czy szafa nie mogą po prostu trafić do zwykłego pojemnika.

Takie odpady są zbierane osobno, między innymi w ramach PSZOK-ów.

W 2024 roku najwięcej odpadów wielkogabarytowych w przeliczeniu na mieszkańca zebrano w Raniżowie - 19 kg na osobę.

W Dzikowcu było to 8,1 kg, w Majdanie Królewskim 7,5 kg, Niwiskach 6,8 kg, Cmolasie 5,5 kg, a Kolbuszowej 4,9 kg w zestawieniu dotyczącym odpadów przekazanych do instalacji.

Urząd Miejski w Kolbuszowej zaznacza jednak, że w samej gminie w 2024 roku zebrano 217,86 tony odpadów wielkogabarytowych, czyli 11,7 kg na mieszkańca.

Część materiału została jednak zaklasyfikowana jako drewno i przekazana do sprzedaży, dlatego nie znalazła się w podstawowym zestawieniu wielkogabarytów.

To dobry przykład pokazujący, że statystyka odpadów jest bardziej skomplikowana, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.

A gdzie trafiają śmieci?

I tutaj dochodzimy do najważniejszego pytania.

Śmieci nie jadą po prostu „na wysypisko”.

Poszczególne frakcje trafiają do odpowiednich instalacji, gdzie są przetwarzane, odzyskiwane albo unieszkodliwiane.

Prawo nakazuje stosowanie określonej hierarchii postępowania z odpadami:

zapobieganie powstawaniu odpadów → ponowne użycie → recykling → inne procesy odzysku → unieszkodliwianie.

W przypadku odpadów zmieszanych przepisy przewidują ich przekazywanie do instalacji komunalnej. Odpady selektywnie zebrane powinny natomiast trafiać do instalacji odzysku lub unieszkodliwiania zgodnie z zasadami gospodarki odpadami.

Nie wszystko trafia do jednej sortowni

To ważne, ponieważ potoczne określenie „sortownia śmieci” nie opisuje całego systemu.

Inaczej postępuje się z:

  • papierem,
  • szkłem,
  • tworzywami sztucznymi,
  • bioodpadami,
  • odpadami zmieszanymi,
  • meblami,
  • elektrośmieciami,
  • odpadami niebezpiecznymi.

 

Dlatego śmieci z jednej ciężarówki mogą ostatecznie trafić do zupełnie innych instalacji.

PSZOK - miejsce, o którym warto pamiętać

Ważnym elementem systemu są Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.

To właśnie tam mieszkańcy mogą oddać wiele rodzajów odpadów, których nie powinno się wrzucać do zwykłych pojemników.

W gminie Kolbuszowa PSZOK znajduje się przy ul. Piłsudskiego 111A.

W Niwiskach PSZOK działa przy Bazie Zakładu Usług Komunalnych. Według gminnej analizy mieszkańcy mogą tam bezpłatnie oddawać m.in. papier, szkło, metale i tworzywa, bioodpady, wielkogabaryty, elektrośmieci, baterie, chemikalia, opony, odpady budowlane i tekstylia.

To właśnie PSZOK jest miejscem, o którym przypominamy sobie najczęściej dopiero wtedy, gdy w garażu zaczyna brakować miejsca.

Stare ubrania nie powinny trafić do zwykłego kosza

Od 2025 roku obowiązuje również selektywne zbieranie odpadów tekstylnych.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomina, że tekstylia można oddawać w specjalnych punktach organizowanych przez gminy. Nie ma natomiast obowiązku tworzenia osobnego pojemnika na tekstylia przy każdej nieruchomości.

To oznacza, że stare ubrania, buty czy inne tekstylia nie powinny automatycznie trafiać do czarnego pojemnika.

Warto sprawdzić zasady obowiązujące w swojej gminie.

Ile kosztują śmieci?

To chyba pytanie, które najbardziej interesuje mieszkańców.

W Kolbuszowej od 1 stycznia 2026 roku stawka za gospodarowanie odpadami komunalnymi dla nieruchomości zamieszkałych wynosi 35 zł miesięcznie od osoby.

Właściciele domów jednorodzinnych, którzy kompostują bioodpady w przydomowym kompostowniku, mogą otrzymać 5 zł ulgi od osoby.

Ale opłata mieszkańca to tylko jeden element całego systemu.

W 2024 roku system gospodarki odpadami w gminie Kolbuszowa kosztował łącznie 6 756 575 zł.

Z tej kwoty 6 240 632 zł pochodziło z opłat mieszkańców, a kolejne 404 450 zł z dochodów ze sprzedaży surowców i dokumentów potwierdzających recykling.

Rachunek musi więc spinać się na wielu poziomach.

Jedna tona śmieci może kosztować ponad 1000 zł

Koszt zależy przede wszystkim od rodzaju odpadu.

W dokumentach dotyczących gospodarki odpadami w Kolbuszowej widać, że ceny zagospodarowania poszczególnych frakcji bardzo się różnią.

Dla 2026 roku gmina przyjęła m.in.:

721,44 zł za tonę odpadów zmieszanych,

538,95 zł za tonę tworzyw sztucznych,

614,52 zł za tonę bioodpadów kuchennych,

571,32 zł za tonę bioodpadów zielonych,

858,60 zł za tonę odpadów wielkogabarytowych,

1036,80 zł za tonę tekstyliów.

To pokazuje, dlaczego system nie jest prostą usługą typu „firma przyjeżdża i zabiera worek”.

Za każdym workiem stoją transport, sortowanie, przetwarzanie i dalsze zagospodarowanie.

W 2026 roku będzie jeszcze drożej

Według analizy przygotowanej przez Urząd Miejski w Kolbuszowej szacowany koszt zagospodarowania odpadów na 2026 rok wynosi 2 438 400,60 zł.

Dla porównania szacowany koszt na 2025 rok wynosił 2 232 738 zł, co oznacza wzrost o ponad 205,6 tys. zł.

Największą pozycję stanowią odpady zmieszane.

Na 2026 rok przyjęto szacunkowo 2160 ton, przy cenie 721,44 zł za tonę. Daje to ponad 1,55 mln zł kosztu zagospodarowania samej tej frakcji.

To pokazuje, gdzie znajduje się największa część kosztów.

Dlaczego segregacja ma znaczenie?

Segregacja nie jest wyłącznie kwestią ekologii.

Ma również znaczenie ekonomiczne.

Odpady posegregowane mogą trafić do procesów odzysku i recyklingu. Im lepiej są przygotowane, tym większa jest szansa na ich właściwe wykorzystanie.

Dlatego Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla znaczenie Jednolitego Systemu Segregacji Odpadów.

Podstawowe frakcje to:

niebieski - papier,

żółty - metale i tworzywa sztuczne,

zielony - szkło,

brązowy - bioodpady,

czarny - odpady zmieszane.

Co najczęściej sprawia problem?

Jednym z problemów systemu jest niewłaściwe wrzucanie odpadów do pojemników.

Do żółtego worka nie powinno trafiać wszystko, co jest wykonane z plastiku.

Do szkła nie wrzucamy np. ceramiki.

Do bioodpadów nie trafiają wszystkie odpady organiczne bez wyjątku.

A odpady niebezpieczne, chemikalia, elektrośmieci czy leki wymagają odpowiedniego zagospodarowania.

Dlatego w razie wątpliwości najlepiej sprawdzić zasady obowiązujące w konkretnej gminie.

Jest jeszcze jeden problem - ilość śmieci

Nawet najlepszy system segregacji nie rozwiąże problemu, jeżeli odpadów będzie po prostu coraz więcej.

Dane dotyczące Kolbuszowej pokazują, że ilość odpadów odbieranych w systemie rosła w ostatnich latach.

W 2018 roku było to około 3825 ton.

W 2023 roku - 4034 tony.

W 2024 roku już 4417 ton.

W przeliczeniu na mieszkańca było to odpowiednio około:

205 kg w 2018 roku,

219 kg w 2023 roku,

229 kg w 2024 roku.

To nie jest tylko problem Kolbuszowej.

To wyzwanie dla całego systemu gospodarki odpadami.

Co można zrobić we własnym domu?

Najprostsza zasada brzmi:

najtańszy odpad to ten, który w ogóle nie powstał.

W praktyce oznacza to m.in.:

  • kupowanie produktów bez niepotrzebnych opakowań,
  • korzystanie z rzeczy wielokrotnego użytku,
  • oddawanie sprawnych przedmiotów innym osobom,
  • naprawianie zamiast wyrzucania,
  • prawidłową segregację,
  • korzystanie z PSZOK-u,
  • kompostowanie bioodpadów, jeśli mamy taką możliwość.

 

To właśnie pierwsze miejsce w ustawowej hierarchii - zapobieganie powstawaniu odpadów.

Co dzieje się więc z workiem po odbiorze?

W dużym uproszczeniu droga wygląda tak:

dom → odbiór przez firmę → transport → odpowiednia instalacja → sortowanie/przetwarzanie → odzysk, recykling lub unieszkodliwianie.

W przypadku części odpadów droga jest bardziej skomplikowana i zależy od ich rodzaju.

To oznacza, że wyrzucenie śmieci nie kończy ich historii.

Właściwie dopiero ją rozpoczyna.

Powiat kolbuszowski produkuje tysiące ton odpadów

Dane z 2024 roku pokazują skalę problemu.

W sześciu gminach powiatu odebrano łącznie ponad 10,8 tys. ton odpadów.

To tak, jakby każdego mieszkańca powiatu przypisać do ogromnej masy śmieci, która każdego roku musi zostać odebrana, przewieziona i zagospodarowana.

A przecież za każdą toną stoją nie tylko pieniądze, ale również energia, paliwo, transport i praca ludzi.

Dlatego system gospodarki odpadami zaczyna się znacznie wcześniej niż przy śmieciarce.

Zaczyna się w sklepie - od decyzji, co kupujemy.

Potem jest już tylko konsekwencja tej decyzji.

Najpierw kosz.

Później samochód.

Następnie sortowanie i przetwarzanie.

A na końcu pytanie, które warto sobie zadać już przy zakupach:

czy naprawdę muszę to wyrzucić za kilka dni?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo