reklama

Batalia o radę powiatu. Rusza zbiórka podpisów pod referendum. Komitet uderza w starostę [ZDJĘCIA - WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Batalia o radę powiatu. Rusza zbiórka podpisów pod referendum. Komitet uderza w starostę [ZDJĘCIA - WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: B. Posłuszny | Opis: Batalia o radę powiatu. Rusza zbiórka podpisów pod referendum. Komitet uderza w starostę [ZDJĘCIA - WIDEO]
Zobacz
galerię
15
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCIW piątek, 24 kwietnia, przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Kolbuszowej zrobiło się gorąco. To tutaj, w sercu lokalnej władzy, inicjatorzy referendum odwoławczego ogłosili przejście do decydującej ofensywy. Od poniedziałku, 27 kwietnia mieszkańcy będą mogli oficjalnie złożyć podpis pod wnioskiem o rozwiązanie Rady Powiatu. – Starostwo po prostu nie działa – grzmią inicjatorzy.
reklama

Podczas kolejnej już konferencji prasowej liderzy Komitetu Referendalnego RKL przedstawili szczegółową mapę drogową swoich działań. Główne hasło? Koniec układów i walka o „lepszy powiat”.

„Tak jak obiecaliśmy, tak robimy”

Tomasz Buczek, poseł do Parlamentu Europejskiego i jeden z głównych inicjatorów akcji, podkreśla, że komitet jest w pełni gotowy do zbiórki.

— Jesteśmy po serii spotkań we wszystkich gminach powiatu. Mamy przygotowaną strukturę, liderów i kontakty w poszczególnych sołectwach — wyliczał polityk.

Buczek przekonywał, że zebranie wymaganych 5–6 tysięcy podpisów (licząc z marginesem błędu) to zadanie realne. Jak wyliczył, statystycznie przypada to na około tysiąc podpisów na gminę lub mniej niż sto na jedną zaangażowaną w komitet osobę. Inicjatorzy zapraszają również mieszkańców do pracy w przyszłych komisjach referendalnych, za co przewidziane są honoraria.

reklama

Głosy krytyki: „Starosta nas kompromitował”

Argumentacja komitetu opiera się na ostrym sprzeciwie wobec stylu zarządzania powiatem przez Józefa Kardysia. Tomasz Rzeszutek, otwierając konferencję, stwierdził wprost, że bezpośrednim impulsem do działania był „brak kontaktu z rzeczywistością” obecnego zarządu oraz promowanie „niepoważnego wizerunku powiatu”.

Z kolei Marek Panek, reprezentujący Konfederację Korony Polskiej, przypomniał o petycji w sprawie nielegalnej imigracji, która mimo poparcia mieszkańców miała zostać zignorowana przez radnych.

— Zarówno Rada Powiatu, jak i starosta nie uczynili niczego, co przełożyłoby się na komfort i bezpieczeństwo mieszkańców. Za to staliśmy się pośmiewiskiem dzięki skandalicznym wypowiedziom samego starosty, dotyczącym chociażby „afery oknowej” — mówił Panek.

reklama

W podobnym tonie wypowiadał się Patryk Szczepankiewicz z Nowej Nadziei, koordynator na gminę Dzikowiec:

— Mamy dość kompromitowania nas wszystkich przez wypowiedzi starosty, które w większości nawet nie nadają się do cytowania. Jeśli Rada nie potrafi wybrać lepszego gospodarza, musi zostać rozwiązana.

Bitwa o głosy i strach przed „zastraszaniem”

Organizatorzy są świadomi, że walka o głosy może być trudna. Tomasz Buczek przyznał, że komitet celowo liczy aż 25 osób (choć wymóg to 15), by zabezpieczyć się na wypadek ewentualnych nacisków.

— Wiemy, jak ten mechanizm stworzony przez polityków PiS działa. Słyszeliśmy głosy, że pracownicy czy ich rodziny są zastraszani utratą pracy. Każdy taki przypadek będziemy nagłaśniać — zapowiedział.

Jednocześnie Tomasz Rzeszutek uspokajał mieszkańców mających obawy o swoje dane osobowe. Podkreślił, że listy podpisów są chronione prawem, trafiają wyłącznie do Komisarza Wyborczego i „w żadnym wypadku nie zostaną przekazane do Starostwa”.

reklama

Głos oddany gminom

W akcję zaangażowani są liderzy ze wszystkich części powiatu. Patryk Niezgoda, koordynator na gminę Majdan Królewski, zaznaczył:

— Czas monopolu na władzę i interesów wewnętrznych pana starosty właśnie się kończy. Historia pisze się na naszych oczach, wszystko jest w rękach mieszkańców.

Wniosek ma zostać złożony w delegaturze w Tarnobrzegu w najbliższy poniedziałek i od tego dnia ruszy oficjalny, 60-dniowy termin na zebranie podpisów.

Starosta Józef Kardyś: „Są ważniejsze tematy”

Skontaktowaliśmy się z głównym zainteresowanym, starostą Józefem Kardysiem, by poprosić o komentarz do zarzutów stawianych przez komitet. Starosta poinformował nas, że nie zamierza komentować samej inicjatywy w sposób polityczny.

reklama

W rozmowie z nami Józef Kardyś podkreślił, że jego zdaniem w kraju są obecnie znacznie ważniejsze tematy wymagające uwagi, m.in. dramatyczna sytuacja w służbie zdrowia oraz upadające oddziały szpitalne w całej Polsce. Odnosząc się do samej zbiórki podpisów, starosta zauważył krótko, że organizatorzy mają pełne prawo do przeprowadzenia referendum, bo takie jest prawo. Ostatecznie i tak o wszystkim zdecydują sami wyborcy, bo to do nich należy ostatnie zdanie.

Zgodnie z procedurą, jeśli komitet zbierze wymaganą liczbę podpisów, Komisarz Wyborczy wyznaczy datę referendum. Dopiero wtedy dowiemy się, czy mieszkańcy powiatu kolbuszowskiego rzeczywiście chcą rewolucji w lokalnych władzach.

Zobacz nagranie z konferencji: 

Rozwiń
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo