Antoni Magda opisał losy mieszkańca Trzęsówki
17 września 1939 roku Związek Sowiecki zaatakował Polskę. W 87. rocznicę tych wydarzeń obchodzony jest również Światowy Dzień Sybiraka. Jak przypomniano, sowieckie represje i wywózki dotknęły także mieszkańców ziemi kolbuszowskiej. Wśród nich był Antoni Magda z Trzęsówki, żołnierz kampanii wrześniowej i Armii Krajowej, a także ojciec sześciorga dzieci.
Swoje doświadczenia z pobytu w sowieckich łagrach Antoni Magda opisał we wspomnieniach opublikowanych w „Roczniku Kolbuszowskim”. Materiał został opracowany przez Halinę Dudzińską. To właśnie tam zachowały się relacje dotyczące zatrzymania i dalszej wywózki mieszkańca Trzęsówki.
Antoni Magda wspominał: „W dniu 1 grudnia 1944 r. przyszli do mojego domu trzej obcy ludzie razem z naszym sołtysem, Kazimierzem Magdą i zabrali nas - mojego ojca Michała, mnie i dwóch młodszych braci, Jana i Czesława. Demolowali mieszkanie, szukając broni i dokumentów konspiracyjnych. Nic takiego nie znaleźli”.
Zatrzymanie i transport do więzienia w Rzeszowie
W kolejnej części wspomnień opisał, co stało się z zatrzymanymi członkami rodziny. Jak relacjonował, najmłodszy z braci wrócił do domu, a pozostali zostali wywiezieni razem z innymi mężczyznami z powiatu kolbuszowskiego. Transport trafił do więzienia w zamku w Rzeszowie.
Antoni Magda zapisał: „Mojego brata Czesława, jeszcze małoletniego, puszczono do domu. Nas trzech, ojca, brata Jana i mnie załadowano, w dniu 12 grudnia, razem z innymi mężczyznami z powiatu kolbuszowskiego, często znajomymi, na samochody ciężarowe i zawieziono do więzienia w zamku w Rzeszowie”.
We wspomnieniach znalazł się też opis dalszej drogi. Z relacji wynika, że deportowanych zaprowadzono na stację kolejową i umieszczono w wagonach towarowych. Do jednego wagonu wepchnięto osiemdziesięciu mężczyzn.
Antoni Magda pisał: „Chyba w dniu 15 stycznia zabrano nas i zaprowadzono, pod konwojem Sowietów, na miejscową stację kolejową. Tam wepchnięto nas do stojących wagonów towarowych. Osiemdziesięciu mężczyzn do jednego wagonu. Mój brat i inni znajomi byli ze mną. Okienka wagonów były zakratowane drutem kolczastym”.
Obchody w Kolbuszowej zaplanowano na godzinę 18.00
Więźniowie początkowo nie wiedzieli, dokąd jadą. Obserwowali położenie słońca i mijane stacje, próbując ustalić kierunek transportu. Po kilkudziesięciu dniach podróży pojawiła się nazwa jednej ze stacji, którą udało się odczytać.
Jak wspominał Antoni Magda: „Gdy minęło dwadzieścia dni jazdy, pan Bator przeczytał nazwę stacji -Tuła. Pociąg stanął. Podobno Tuła leży na południe od Moskwy. Znowu przetoczono nas na bocznicę, ale nie każą wysiadać. Mróz był duży. Śnieg poza wagonem także. Otworzono drzwi wagonu i dano nam, na powitanie, po kawałku chleba i po kilka łyżek "kipiatoku".”
Antoni Magda przeżył wywózkę, a swoją historię pozostawił we wspomnieniach opublikowanych w „Roczniku Kolbuszowskim”. W związku z tegoroczną rocznicą o godzinie 18.00 w kościele pw. św. Brata Alberta w Kolbuszowej odprawiona zostanie Msza Święta w intencji Ojczyzny i Sybiraków oraz walczących i poległych w jej obronie. Następnie uczestnicy zgromadzą się przy pomniku św. Brata Alberta na wspólnej modlitwie i złożeniu kwiatów.
Komentarze (0)