Zespół gości przyjechał do Cmolasu bez nominalnego bramkarza. Wobec tego w bramce Startu stanął trener Igor Wójtowicz. W pierwszej połowie na boisku działo się niewiele. Na boisku dominowała głównie walka, a płynnej gry było niewiele. Gdy wydawało się, że do przerwy żaden gol nie padnie niespodziewanie na prowadzenie wyszli gospodarze. Igor Wójtowicz popełnił fatalny błąd. Wyszedł do piłki, która go przelobowała, następnie dopadł do niej Patryk Adamczyk i wpakował do siatki.
Już trzy minuty po przerwie goście doprowadzili do remisu. W 63. minucie drużyna z Woli Mieleckiej wyszła na prowadzenie. W odpowiedzi w słupka trafił Hubert Bąba. W 74. minucie przyjezdni zdobyli trzecią bramkę i wydawało się, że jest po meczu. Nic bardziej mylnego. Już minutę później z rzutu karnego bramkę kontaktową zdobył Patryk Adamczyk. Były napastnik LZS-u Krzątka się nie zatrzymywał i chwilę potem skompletował hat-tricka. W końcówce o wygraną walczyli zarówno Cmolesianie, jak i goście, ale ostatecznie żadne bramki już w tym spotkaniu nie padły. Spotkanie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów.
Tempo Cmolas – Start Wola Mielecka 3:3 (1:0)
Bramki dla Tempa: P. Adamczyk x3
Tempo Cmolas: M. Czachor – Wilczyński, Suszek, Piekarz (46. Wójcik), Urban – Bomba, Blicharz, Skowroński (76. Zuba), Serafin (80. Tworz), Bąba – P. Adamczyk. Trener Maurycy Wit.
Start Wola Mielecka: Wójtowicz – Krempa, Czarnecki, Jaworski, Mierzwa, Sipior, Peret, Węglarz, Kania, Jasionek, Indyk. Trener Igor Wójtowicz.
Sędziował: Witold Hyjek (Czajkowa).
Komentarze (0)