Turniej rozpoczął się dla Furgała od zmiennego szczęścia w fazie grupowej. Po porażce z Konradem Kuchytem (1:3), zawodnik szybko wyciągnął wnioski i w kolejnym meczu grupy 4 kompletnie zdominował Krzyśka Hałkę, wygrywając 3:0 z wysoką średnią 68.32. Jak się okazało, był to dopiero przedsmak formy, jaką Hieronim przygotował na fazę pucharową.
Marsz do finału: Dominacja przy tarczy
W fazie pucharowej Furgał wrzucił „wyższy bieg”. W meczu Top 32 pokonał Bartka Sojeckiego (3:1), by w 1/8 finału rozegrać swój mecz turnieju. W starciu z Sebastianem Stójem Hieronim zanotował bardzo wysoką średnią 71.57, nie dając rywalowi najmniejszych szans (3:0).
Ćwierćfinał i półfinał były pokazem siły i spokoju. Furgał dwukrotnie wygrywał do zera:
- 4:0 z Tomaszem Hermanowiczem (średnia 61.35),
- 4:0 z Mateuszem Czajką (średnia 62.63).
Osiem wygranych legów z rzędu bez żadnej straty wprowadziło go do finału w roli jednego z faworytów.
Wielki finał i zasłużone srebro
W decydującym pojedynku Hieronim Furgał zmierzył się z Krzysztofem Furmanem. Było to starcie godne finału – obaj zawodnicy utrzymywali wysoki poziom koncentracji. Mimo solidnej średniej (59.77), Furgał musiał uznać wyższość rywala, przegrywając 3:5.
Choć do końcowego triumfu zabrakło niewiele, drugie miejsce w tak silnie obsadzonym turnieju to ogromny sukces. Hieronim Furgał pokazał, że potrafi grać pod presją, a jego średnie punktowe stawiają go w ścisłej czołówce zawodników serii Western Dart.
Komentarze (0)