Za wami intensywny okres przygotowawczy. Jak go pan oceni? Czy wszystkie założenia udało się zrealizować?
- Okres przygotowawczy jeszcze się dla nas nie skończył. W nadchodzącym tygodniu będziemy jeszcze pracować, żeby być gotowym na ligę. Mamy praktycznie nową drużynę, dlatego tej pracy jest dużo, zarówno w ofensywie, czy defensywie. Skupiamy się także na fazach przejściowych i motoryce. Jeszcze jest kilka rzeczy do poprawy. Nie wiem, czy ogólnie w futbolu jest jakiś zespół, który kończy pracę nad jakimś elementem. Każda drużyna musi pracować nad każdym aspektem gry. Piłka jest tak nieprzewidywalna, że z minuty nam minutę wszystko się zmienia.
Na jakie elementy kładł pan szczególny nacisk podczas przygotowań?
- Przede wszystkim w tym okresie chciałem uzyskać lepszą motoryką u swoich zawodników. Zrobiliśmy 90% tego, co sobie zaplanowałem. Troszkę plany pokrzyżowały nam choroby zawodników. Pracowaliśmy także nad szybkością gry. W momencie, gdy przychodziłem tutaj zauważyłem, że w drużynie szybkość musi być. Jeśli nie będziemy grać szybko nie będziemy stwarzać sobie sytuacji, strzelać bramek i niewiele zdziałamy. Ogólnie jestem zadowolony z tego co udało się nam osiągnąć.
Za wami także seria sparingów. Który z nich był najbardziej wartościowy?
- Każda gra kontrolna jest dobrym dodatkiem i sprawdzianem tego, w jakim miejscu jesteśmy i czy idzie to w dobrym kierunku. Wiadomo, że chce się wygrać każdy sparing. Nie udało nam się tego dokonać, ale rozwijaliśmy inne aspekty. Były momenty, które były bardzo dobre, były też momenty, gdzie można było się tylko złapać za głowę, ale po to jest ten okres przygotowawczy, żeby można było posprawdzać różne elementy oraz ustawienia i to robiliśmy.
Jak wygląda sytuacja kadrowa przed startem rundy wiosennej?
- Wołodymyrowi Khorolskyi’emu przytrafiła się kontuzja w meczu sparingowym z Resovią U-19. W tym momencie się leczy i czekamy ile potrwa jego absencja. Kilku zawodników chorowało, co pokrzyżowało nam też plany. Myślę, że każdy zespół w tym okresie miał takie problemy. Czekamy, aż wszyscy będą dostępni.
Jak pan oceni ruchy transferowe w waszym klubie?
- Na pozycje, na które potrzebowaliśmy wzmocnień sprowadziliśmy nowych zawodników. Wiadomo, że było to w różnych odstępach czasu, ale cieszymy się, że ci piłkarze są z nami. Oby zaprocentowało to w lidze zwycięstwami i awansem w górę tabeli, bo my nie możemy patrzeć na kogoś innego, tylko teraz musimy patrzeć już tylko na siebie.
Czy możemy spodziewać się jeszcze jakiś ruchów kadrowych?
- Myślę, że kadra jest już zamknięta. Myślę, że raczej już nikt nie dojdzie, ale wiadomo, że jeszcze jest okienko transferowe, więc można się spodziewać jeszcze jakiegoś „rodzynka”.
Rozmawiał Łukasz Guźda
Komentarze (0)