Reklama

Raniżovia bez rewolucji

Opublikowano: 11 grudnia 2020 11:03
Autor: Marcin Jastrzębski | Zdjęcie: M. Jastrzębski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

sport Zaczęli obiecująco, potem mieli słabą serię, a na koniec wygrali dwa mecze. – Dwa ostatnie zwycięstwa uspokoiły atmosferę – przyznaje Jan Samojedny, działacz klubu z Raniżowa.

Przed sezonem drużynę przejął wychowanek Kolbuszowianki, Stanisław Pruś. Kadrę wzmocnili m.in. dwaj obrońcy Łukasz Kościółek (wypożyczeni z Trzebuski) i Stanisław Pastuła (ostatnio Przedbórz). Po pięciu kolejkach zespół był w ścisłej czołówce, ale potem obniżył loty. 

– Liczyliśmy, że na koniec rundy ugramy coś więcej, ale sprawę skomplikowała kontuzja Prusia. To napastnik, jakiego nasza drużyna potrzebowała – przyznaje Samojedny. Grający trener Raniżowa wypadł przez kontuzję kolana w meczu szóstej kolejki, w meczu przeciwko Kolbuszowiance. Wrócił dopiero na dwa ostatnie spotkania, z Babichą i Rudą. – Fajnie, że oba wygraliśmy – wspomina Samojedny. 

– Na szybko oceniam, że z nim w składzie zdobyliśmy jakieś 75 procent punktów – wspomina działacz Raniżovii. Pruś w 7 występach zdobył 7 goli. Na starcie ligi miał szeroką kadrę. – Skład był mocny, mieliśmy do gry 23 zawodników. Potem zostało 12 albo 13. Byli tacy, którzy nie rozumieli tego, że nie ma się wystawić do gry 20 ludzi i po dwóch meczach na ławce rezygnowali, obrażali się – tłumaczy Samojedny.

Skończyło się już wypożyczenia Kościółka z Trzebuski. - Jeśli będzie zainteresowany dalszą grą u nas, to będziemy załatwiać formalności – mówi Samojedny. W zimie w kadrze ekipy z Raniżowa raczej nie dojdzie do wielkich zmian, ale trener Pruś rozgląda się za środkowym pomocnikiem i napastnikiem. Klub ewentualne wzmocnienia uzależnia od sytuacji finansowej.  Zwykle ma około 60 tysięcy na rok. – Liczymy, że teraz też tak będzie, choć przy pandemii samorząd może szukać oszczędności – przyznaje Samojedny.

Na początku rundy rewanżowej brakować może Patryka Gołąbka. Środkowy obrońca planuje wyjazd do pracy i wróci najpewniej dopiero w maju. W drużynie ma problem z młodzieżowcami. – Zawsze było kilku do grania – zaznacza działacz Raniżovii. Niedawno do Polski wrócił Piotr Rosół, ale nie wiadomo, czy będzie na miejscu w nowym roku.

- Dobrze, że na koniec rundy Pruś dał radę zagrać, bo te dwa ostatnie zwycięstwa poprawiły nasze notowania i jesteśmy w miarę spokojni – podkreśla Samojedny. Na początku przyszłego roku powinno odbyć się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze w Raniżovii. – Niełatwo znaleźć chętnych do działania, jak wszędzie, tak i w Raniżowie, więcej chętnych jest do krytyki – podkreśla Samojedny. – Drzwi do klubu są otwarte, przydałoby się odświeżyć zarząd – mówi działacz Ranizovii, który sam chciałby oddać trochę obowiązków innym, bo teraz zajmuje się w klubie praktycznie wszystkim. Klub z Raniżowa ma zespół młodzieżowy. To orlicy prowadzeni przez Andrzeja Warzochę. Wieloletni gracz Raniżovii nadal kopie w KS-ie Stobierna.

Samojedny jest zadowolony ze współpracy z nowym trenerem. – Mieliśmy różnych trenerów. Wydaje mi się, że z większością zawodników się dogaduje. Chłop jest taki do życia. Jak trzeba grać to zagra, jak trzeba wypić, to wypije – podsumowuje działacz Raniżovii. Jesienią zespół Prusia zaliczył parę wpadek. – Zabolała mnie porażka w Cmolasie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zagraliśmy tak słabo. Ta porażka przyniosła nam wstyd, bo rywal był bardzo słaby, a wygrał. Tempo się z nami przełamało i potem zapunktowało w kolejnych meczach – mówi Samojedny.

Sam szkoleniowiec też przyznaje, że liczył na lepszy wynik na koniec rundy. Przypominamy, że Raniżovia wywalczyła 25 punktów i zajmuje obecnie jedenaste miejsce. Potrzebuje jeszcze około 20 punktów, by się utrzymać. – Chciałbym, żebyśmy to utrzymanie zapewnili sobie wcześniej, powiedzmy 4 kolejki przed końcem sezonu – zaznacza Pruś.

Zespół z Raniżowa ma dobre warunki do trenowania. Dysponuje orlikiem, oświetlonym boiskiem z naturalną nawierzchnią, może korzystać również z hali w szkole. Raniżovia przygotowania do rundy rewanżowej rozpocznie w połowie stycznia. Będzie trenować dwa razy w tygodniu w hali i raz w terenie. 

Pruś przygotował plan gier kontrolnych. Pierwszy sparing Raniżovia ma rozegrać 30 stycznia z Victorią Ocieka. Kolejnymi rywalami będą Dzikowie (6 lutego), Sokół II Kolbuszowa Dolna (13 lutego), Unia Korniaktów (20 lutego), Ostrowy Baranowskie (27 lutego), Rudnianka Rudna Wielka (3 marca), Hucina (6 marca). 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    sd

    pozdrowienia serdeczne dla wszystkich

  • miesiąc temu | ocena +1 / -0

    Rew

    60 tysięcy ?? Bardzo duża kwota jak na A klasę . W okręgówce większość zespołów tyle nie ma