Czerwona kartka i rzut karny dla gości przed przerwą
Zgodnie z przewidywaniami inicjatywę w tym spotkaniu przejęli gospodarze. Sokół częściej przebywał na połowie drużyny z województwa świętokrzyskiego i miał większe posiadanie piłki. Nie przekładało się to jednak na sytuacje bramkowe. Moravia skupiła się na defensywie, ale jak już odpowiedziała to konkretnie. W 27. minucie przed polem karnym Patryk Kusak sfaulował zawodnika przyjezdnych i sędzia z Krakowa zdecydował się na pokazanie bramkarzowi Sokoła czerwonej kartki. Na boisku w miejsce środkowego pomocnika, Macieja Wilka, pojawił się rezerwowy bramkarz ekipy znad Nilu, Kacper Gierlicki. Strzał z rzutu wolnego, który był podyktowany za faul Kusaka, minął bramkę Sokoła.
O tym, że nieszczęścia chodzą parami Sokół przekonał się w 41. minucie. Maksymilian Szady sfaulował w polu karnym piłkarza Moravii i arbiter bez wahania wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Krystian Sornat i bez problemów umieścił futbolówkę w siatce. Jeszcze przed przerwą podopieczni Sławomira Szeligi mogli wyrównać. Strzały Jakuba Zycha i Piotra Marcińca wybronił Jakub Jamróz, a próba Tomasza Matuszewskiego minęła bramkę zespołu z Morawicy.
Sokół doprowadził do remisu w ostatnim kwadransie
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Mimo, że Kolbuszowianie grali w dziesiątkę to dalej oni mieli inicjatywę w tym spotkaniu. Goście z kolei groźnie kontrowali. W 73. minucie Moravia podwyższyła prowadzenie. Po szybkim ataku i zagraniu w pole karne na 0:2 gola zdobył rezerwowy Andrij Verbytskyi. Gdy wydawało się, że jest po meczu, Sokół ruszył do ataku. Po akcji Jakuba Zycha piłkę w polu karnym dostał Tomasz Matuszewski. Napastnik miejscowych przytomnie dograł do Przemysława Maja, który z najbliższej odległości dopełnił formalności.
W 79. minucie miejscowi mieli kolejną okazję. Tym razem strzał Matuszewskiego zatrzymał bramkarz Moravii. Trzy minuty później Jakub Jamróz się jednak nie popisał. Golkiper gości odbił do boku z pozoru bardzo prosty strzał, do piłki dopadł kapitan Sokoła, Bartłomiej Wiktor i doprowadził do remisu. Kilka minut później Kacper Gierlicki zatrzymał w sytuacji sam na sam jednego z graczy gości. Kolbuszowianie do końca ambitnie o zwycięstwo, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem.
Sokół Kolbuszowa Dolna – Moravia Morawica 2:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Sarnat 41, 0:2 Verbytskyi 73, 1:2 Maj 75, 2:2 Wiktor 82.
Sokół Kolbuszowa Dolna: Kusak – Adamski (62. Rębisz), Kapuściński, Khorolskyi, Szady (46. Gaj) – Kądziołka (46. Maj), Marciniec, Wiktor, Wilk (30. Gierlicki), Zych – Matuszewski. Trener Sławomir Szeliga.
Moravia Morawica: Jamróz – Rożek (46. Pietras), Konieczny, Wrześniewski, Poliashenko, Przybysławski, Lisowski, Żądło (66. Verbytskyi), Sornat (66. Hamera), Siwek, Więckowski. Trener Przemysław Ryński.
Sędziował: Maciej Górski (Kraków).
Żółte kartki: Szady, Maj – Siwek.
Czerwona kartka: Kusak.
Komentarze (0)