Polska sztafeta mieszana 4x100 metrów odniosła sukces podczas zawodów 4x100 MIX Challenge w Lublinie. Zespół w składzie Oliwer Wdowik, Magdalena Niemczyk, Dominik Kopeć i Magdalena Stefanowicz uzyskał czas 41.62. Jest to obecnie najlepszy tegoroczny wynik w Europie, który znacząco przybliża naszych sprinterów do kwalifikacji olimpijskiej. W tym sezonie na świecie biegają szybciej tylko: Australia, Kuba i Nigeria.
World Relays na horyzoncie: Walka z czasem i pogodą w Lublinie
World Relays to jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu każdego sprintera. Te odbywające się zazwyczaj co dwa lata zawody sztafetowe to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim „przepustka do marzeń” – stanowią one główną kwalifikację do Mistrzostw Świata oraz Igrzysk Olimpijskich.
W tym roku biegacze powalczą o minima w egzotycznej Botswanie, jednak droga do majowego startu okazała się wyjątkowo kręta. Ponieważ termin uzyskiwania kwalifikacji upływa już za tydzień, biało-czerwoni musieli szukać szansy na start tu i teraz. W efekcie w Lublinie zorganizowano nadzwyczajne zawody, których celem było przypieczętowanie wyjazdu polskiej sztafety.
Trudne warunki i nietypowy termin
Start 1 kwietnia to w sprincie prawdziwa rzadkość. O tej porze roku zawodnicy są zazwyczaj w głębokim treningu siłowym i wytrzymałościowym, a ich organizmy nie są jeszcze gotowe na bieganie maksymalnych prędkości, zwłaszcza przy niskich temperaturach. Mimo przeszywającego zimna i faktu, że nikt w tym okresie nie planuje szczytu formy, start był koniecznością. Na szczęście, mimo niesprzyjającej aury, wszystko przebiegło zgodnie z planem i obyło się bez kontuzji.
Mocny skład i plan na przyszłość
Magda pobiegła w bardzo mocnym towarzystwie. Na bieżni wspierali ją zawodnicy, którzy doskonale zaprezentowali się podczas ostatnich Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu: Oliwer Wdowik, Dominik Kopeć oraz Magda Stefanowicz. Zgranie tej ekipy zaowocowało sukcesem mimo trudnych warunków.
Co dalej? Odpoczynek musi poczekać. Magda wylatuje teraz na kluczowe zgrupowanie do RPA, gdzie w cieplejszym klimacie będzie szlifować formę. Stamtąd uda się już bezpośrednio do Botswany, by walczyć o najwyższe cele na World Relays.
Komentarze (0)