Sobotni pojedynek od początku układał się po myśli gospodarzy. Ostrovia szybko narzuciła swój styl gry, co udokumentowała bramkami. Wynik spotkania na 1:0 otworzył Grzegorz Maziarz. Chwilę później było już 2:0, a powody do dumy miał Bartek Zieliński, który zdobył swojego debiutanckiego gola w barwach Ostrovii.
Urodzinowy gol i prezent dla jubilata
Goście z Krzątki próbowali gonić wynik, jednak Ostrovia kontrolowała przebieg meczu. Na 3:1 podwyższył Rafał Szczęch. Dla strzelca był to moment szczególny – dzień po meczu obchodził bowiem swoje 49. urodziny! Trudno wyobrazić sobie lepszy prezent niż kluczowa bramka i upragnione, pierwsze w sezonie punkty.
"Przegraliśmy pierwszy mecz od 148 godzin" – hitowe podsumowanie LZS Krzątka
Choć LZS Krzątka musiał uznać wyższość rywali, schodząc z boiska z porażką 2:3, to goście absolutnie skradli show w mediach społecznościowych. Ich pomeczowe podsumowanie pokazało ogromny dystans do siebie i czysty piłkarski humor. Klub z Krzątki postanowił skupić się wyłącznie na... "pozytywach" wyjazdu do Ostrów Baranowskich. Wśród najważniejszych sukcesów wymienili m.in. fakt, że przez pierwsze 5 minut meczu potrafili utrzymać bezbramkowy remis, a sam mecz był ich pierwszą porażką od... 148 godzin oraz pierwszą w całym październiku.
Kibiców rozbawiły też inne wnioski: „Gdyby zaliczona była tylko druga połowa meczu, mielibyśmy remis 1:1” oraz fakt, że napastnik Dawid Pogoda nie zmarnował w tym meczu ani jednej stuprocentowej okazji. Doceniono również spokój na ławce trenerskiej, odnotowując „trenera bez kartki”. Na koniec LZS Krzątka z klasą pogratulował rywalom, złośliwie ale i sympatycznie zauważając: „Dzięki nam drużyna Ostrovii po raz pierwszy w tym sezonie mogła cieszyć się zwycięstwem i zdobyła jakiekolwiek punkty”.
Mecz w Ostrowach Baranowskich pokazał piękno lokalnej piłki – na boisku twarda walka o każdą piłkę i przełamanie Ostrovii, a po meczu dobra atmosfera, humor i sportowy szacunek.
Vigor nowym liderem
Na pozycję lidera awansowała drużyna z Trzęsówki. Podopieczni Grzegorza Kuźmy po dwóch golach Mikołaja Muniaka oraz trafieniach Tomasza Cieśli i Mateusza Bartosiaka ograła KS Dzikowiec. Trzeci raz z rzędu wygrał KS Hadykówka. Drużyna Ryszarda Mokrzyckiego po bramkach Jakuba Nidentala i Karola Tylutkiego uporała się z LKS-em Hucina. Nieudana niedziela dla piłkarzy Marmurów Przyłęk. Mimo świetnej pogody i wysokiej frekwencji zawodników, spotkanie z wymagającym rywalem z Majdanu Królewskiego zakończyło się bolesną lekcją. Przedmeczowy optymizm okazał się zgubny. Korona szybko przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, pieczętując swoją dominację wysoką wygraną.
„Pilnuj Raniżovii, żeby nie wykipiała” – kibice z dystansem o ligowej rzeczywistości
„Nas to już zostaw w tej B klasie” – piszą z humorem fani Raniżovii Raniżów, komentując aktualną formę swojej drużyny. W sieci pojawiły się zabawne memy, które w ironiczny sposób przedstawiają sytuację w tabeli oraz przywiązanie kibiców do lokalnych rozgrywek. Tego typu twórczość pokazuje, że wokół klubu tworzy się świetna atmosfera, a piłka nożna w niższych ligach to przede wszystkim dobra zabawa i dystans do wyników. W ostatniej serii gier Raniżovia podzieliła się punktami z Huraganem Przedbórz. Remisem zakończyło się także spotkanie Wilgi Widełka z Błękitnymi Komorów.
Wyniki 7. Kolejki:
- LKS Hucina - KS Hadykówka 1:2
- Marmury Przyłęk - Korona Majdan Królewski 1:7
- Raniżovia Raniżów – Huragan Przedbórz 3:3
- Wilga Widełka - Błękitni Komorów 2:2
- Vigor Trzęsówka - KS Dzikowiec 4:0
- Ostrovia Ostrowy Baranowskie - LZS Krzątka 3:2
Komentarze (0)