Jak napisało jako pierwsze Korso Sanockie, zajście miało miejsce przy kompleksie garaży w sąsiedztwie Zespołu Szkół nr 3 w Sanoku. Na dwóch krótkich filmach, które otrzymaliśmy na redakcyjną skrzynkę mailową, widać grupę osób otaczających mężczyznę. Zdarzenie ma charakter wyjątkowo bulwersujący ze względu na bezpodstawną agresję i fakt, że ofiara nie przejawiała zachowań napastliwych.
Agresja pod obiektywami smartfonów
Nagrania dokumentują grupę młodych ludzi, prawdopodobnie uczniów, którzy wykrzykują hasła w stronę mężczyzny stojącego pod jednym z garaży. Z relacji osoby, która nadesłała materiał, wynika, że jeszcze przed zarejestrowaniem najdrastyczniejszych scen, napastnicy mieli okładać poszkodowanego gałęziami.
Kluczowy moment filmu następuje, gdy jeden z młodych mężczyzn nagle wybiega z tłumu i uderza poszkodowanego pięścią w twarz. Dopiero po tym ciosie wśród obserwujących pojawiają się głosy: „Coście narobili?” oraz „Zostawcie go”. Na nagraniu widać również, że znaczna część zgromadzonych, zamiast reagować na przemoc, wyciągnęła telefony, by nagrywać całe zajście.
Sprawa zgłoszona służbom i dyrekcji ZS nr 3
Osoba, która zdecydowała się przesłać nagrania do redakcji, podkreśla, że zbulwersowała ją nie tylko sama przemoc fizyczna, ale również postawa świadków. Większość z nich uciekła z miejsca zdarzenia natychmiast po tym, jak mężczyzna otrzymał cios i upadł.
Materiały wideo trafiły już do:
- Komendy Powiatowej Policji w Sanoku,
- Dyrekcji Zespołu Szkół nr 3 w Sanoku.
Obecnie trwa ustalanie tożsamości uczestników zajścia. Bliskość placówki oświatowej sugeruje, że w zdarzeniu mogli brać udział uczniowie lokalnych szkół średnich.
Jakie konsekwencje grożą sprawcom?
Redakcja podjęła starania, by ustalić, czy szkoła zidentyfikowała już osoby widoczne na nagraniu oraz jakie kroki prawne zamierza podjąć policja. Za naruszenie nietykalności cielesnej oraz pobicie grożą surowe sankcje karne, a w przypadku osób niepełnoletnich – postępowanie przed Sądem Rodzinnym.
Będziemy monitorować tę sprawę i informować o oficjalnych ustaleniach policji oraz władz oświatowych. Do tematu wrócimy, gdy tylko pojawią się nowe fakty. Twarz sprawcy oraz uczestników zdarzenia na opublikowanym przez nas filmie została zamazana (wybluowana) na potrzeby publikacji, jednak policja oraz dyrekcja szkoły otrzymały materiał w oryginalnej, czytelnej wersji.
Komentarze (0)