reklama

Wchodzisz do lasu? Za te rzeczy możesz dostać mandat

Opublikowano:
Autor:

Wchodzisz do lasu? Za te rzeczy możesz dostać mandat - Zdjęcie główne
Autor: canva.com | Opis: Jesień to nie tylko grzyby. Te rzeczy Polacy robią w lasach i mogą dostać mandat.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
LIFESTYLEJesienią lasy przeżywają prawdziwe oblężenie. Jedni ruszają na grzyby, inni na spacer, rower czy po prostu odpocząć od miasta. Warto jednak pamiętać, że las nie jest miejscem, w którym wszystko wolno.
reklama

Wjazd samochodem, rozpalenie ogniska, biwakowanie poza wyznaczonym miejscem, puszczenie psa luzem czy zabranie do domu znalezionej gałęzi mogą oznaczać problemy. Sprawdzamy, czego nie wolno robić w lesie i jakie kary mogą grozić za łamanie przepisów.

Jesień to jeden z najlepszych momentów na wyjście do lasu. Kolorowe drzewa, chłodniejsze powietrze i sezon grzybowy sprawiają, że szczególnie w weekendy w lasach pojawia się znacznie więcej osób.

Także w lasach Puszczy Sandomierskiej można spotkać wtedy wielu spacerowiczów, grzybiarzy i rowerzystów.

Większość osób doskonale wie, że nie wolno wyrzucać śmieci czy niszczyć drzew. Są jednak przepisy, o których część odwiedzających las może nie wiedzieć.

I właśnie przez nie zwykły jesienny spacer może zakończyć się mandatem.

reklama

Samochodem nie wszędzie wjedziesz

To jeden z najczęstszych problemów.

Wydaje się, że skoro droga prowadzi przez las, można nią po prostu przejechać samochodem. Nie zawsze.

Zgodnie z ustawą o lasach ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym lub motorowerem w lesie jest dozwolony drogami publicznymi. Drogami leśnymi można poruszać się tylko wtedy, gdy są odpowiednio oznakowane i dopuszczają taki ruch.

Oznacza to, że sama szeroka, utwardzona droga w lesie nie jest automatycznie drogą, po której możemy jeździć samochodem.

Jeżeli nie ma odpowiedniego oznakowania, lepiej zostawić samochód w miejscu do tego przeznaczonym i ruszyć dalej pieszo.

Parkowanie „byle gdzie” również może kosztować

Kierowcy czasami zostawiają samochód na poboczu leśnej drogi, przed szlabanem albo w miejscu, które wydaje się wygodne.

reklama

Problem w tym, że również postój jest regulowany przepisami.

Ustawa o lasach przewiduje, że postój pojazdów na drogach leśnych jest dozwolony wyłącznie w miejscach oznakowanych.

Strażnik leśny może za takie wykroczenia nałożyć mandat. Lasy Państwowe wskazują, że wysokość mandatu nakładanego przez strażnika leśnego może wynosić od 20 do 500 zł.

Dlatego jeżeli przy lesie znajduje się wyznaczony parking, warto właśnie z niego skorzystać.

Kilka metrów bliżej grzybów może się okazać zdecydowanie droższe.

„Tylko jedno ognisko” - tego lepiej nie próbować

Jesienny spacer i ognisko brzmią jak dobry plan.

Ale tylko pod jednym warunkiem - ognisko musi być rozpalone w miejscu do tego wyznaczonym.

reklama

Ustawa o lasach zabrania rozniecania ognia w lesie, na terenach śródleśnych oraz w odległości do 100 metrów od granicy lasu, poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego.

Nie wystarczy więc znaleźć polany, uznać jej za idealną i rozpalić tam ognisko.

To samo dotyczy grilla.

Jeżeli miejsce nie jest przeznaczone do tego celu, ogień może oznaczać mandat lub grzywnę. Lasy Państwowe wskazują, że za takie przewinienie może zostać nałożony mandat od 20 do 500 zł, natomiast w określonych przypadkach sprawa może zakończyć się znacznie wyższą grzywną.

Nie zbieraj drewna na własne ognisko

To może zaskoczyć niejednego grzybiarza.

W lesie leży mnóstwo gałęzi, kawałków drewna czy chrustu. Nie oznacza to jednak, że możemy je po prostu zabrać.

reklama

Lasy Państwowe wyjaśniają, że drewno pochodzące z lasu podlega ewidencji i zasadom sprzedaży ustalonym przez nadleśnictwo. Samodzielne zbieranie chrustu czy gałęzi na ognisko jest niedozwolone.

Jeżeli chcemy legalnie zdobyć drewno na ognisko, należy skontaktować się z właściwym leśniczym i ustalić zasady jego pozyskania.

Namiot? Tak, ale nie wszędzie

Miłośnicy bushcraftu i nocowania w lesie muszą pamiętać o kolejnej zasadzie.

Biwakowanie poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego jest zabronione.

Nie można więc po prostu znaleźć ładnej polany, rozstawić namiotu i uznać, że skoro nikomu nie przeszkadzamy, wszystko jest w porządku.

Lasy Państwowe wyznaczają specjalne miejsca, w których można legalnie biwakować.

Przed wyjazdem warto sprawdzić ich lokalizację.

Pies bez smyczy? W lesie obowiązuje zakaz

To jeden z przepisów, który szczególnie często może być łamany podczas jesiennych spacerów.

Właściciel może pomyśleć: „Mój pies nikomu nie przeszkadza, więc go puszczę”.

Przepisy mówią jednak inaczej.

Ustawa o lasach zabrania puszczania psów luzem w lesie.

Nie ma przy tym znaczenia, czy pies jest mały, spokojny i posłuszny.

Przepis ma również znaczenie dla ochrony dzikich zwierząt. Pies może spłoszyć zwierzynę, zaatakować młode zwierzę albo wejść na teren, na którym jego obecność stanowi zagrożenie.

Są wyjątki dotyczące m.in. psów wykorzystywanych do określonych celów specjalnych, akcji ratowniczych czy działań związanych z bezpieczeństwem. Zwykły spacer z pupilem nie należy jednak do tych wyjątków.

Grzyby można zbierać, ale też trzeba znać granice

Dobra wiadomość dla grzybiarzy jest taka, że zbieranie płodów runa leśnego na własne potrzeby w lasach Skarbu Państwa jest co do zasady dozwolone.

Nie oznacza to jednak pełnej dowolności.

Ustawa zabrania m.in. zbierania płodów runa leśnego w miejscach, w których jest to oznakowane jako zabronione.

Co ważne, przepisy zabraniają także niszczenia grzybów i grzybni.

Dlatego „ten jest za mały, więc go kopnę” nie jest najlepszym pomysłem.

Jeżeli nie zamierzamy go zbierać, najlepiej po prostu zostawić go w spokoju.

Nie rozkopuj ściółki

Podczas poszukiwania grzybów niektórzy próbują przemieszczać liście, ściółkę czy fragmenty ziemi.

Ustawa o lasach zabrania jednak rozgarniania i zbierania ściółki.

Zabronione jest również rozkopywanie gruntu.

To ważne nie tylko dla wyglądu lasu.

Ściółka pełni istotną funkcję w leśnym ekosystemie - m.in. zatrzymuje wilgoć i uczestniczy w obiegu materii.

Drzewo nie jest darmowym opałem

Kolejna rzecz, która może wydawać się oczywista, ale w praktyce bywa różnie.

W lesie nie wolno samodzielnie ścinać drzew, łamać gałęzi ani uszkadzać roślin.

Ustawa zabrania niszczenia lub uszkadzania drzew, krzewów i innych roślin.

Dotyczy to również drzew stojących, młodych sadzonek czy innych elementów roślinności.

Lasy Państwowe przypominają, że strażnik leśny może nakładać mandaty m.in. za niszczenie drzew, krzewów, grzybów i innych elementów lasu.

Śmieci? Tu kara może być naprawdę dotkliwa

Wyrzucenie butelki, opakowania po jedzeniu czy worka ze śmieciami do lasu to nie „małe przewinienie”.

Kodeks wykroczeń przewiduje za zaśmiecanie lasu karę ograniczenia wolności albo grzywnę nie niższą niż 500 zł. Jeżeli chodzi o zakopywanie, zatapianie lub inne składowanie odpadów w lesie, grzywna nie może być niższa niż 1000 zł, a możliwa jest również kara aresztu lub ograniczenia wolności.

Czyli zostawienie worka ze śmieciami przy leśnej drodze może okazać się bardzo drogim sposobem na pozbycie się odpadów.

Nie hałasuj bez potrzeby

Las ma być miejscem, w którym można odpocząć również od miejskiego hałasu.

Przepisy ustawy o lasach zabraniają hałasowania oraz używania sygnałów dźwiękowych, poza przypadkami wymagającymi wszczęcia alarmu.

Nie oznacza to oczywiście, że podczas spaceru trzeba poruszać się jak ninja.

Chodzi przede wszystkim o celowe i nadmierne zakłócanie spokoju.

Uważaj na zakaz wstępu

Czasami las może być niedostępny dla turystów.

Nadleśniczy może wprowadzić okresowy zakaz wstępu m.in. w przypadku dużego zagrożenia pożarowego, znacznego uszkodzenia drzewostanu albo prowadzonych prac gospodarczych.

Istnieją również miejsca, do których obowiązuje stały zakaz wstępu. Są to m.in. niektóre uprawy leśne do 4 metrów wysokości, ostoje zwierząt, powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne.

Za nieprzestrzeganie zakazu wstępu może grozić mandat do 500 zł.

W Nadleśnictwie Kolbuszowa też pojawiają się zakazy

To ważna informacja dla mieszkańców naszego regionu.

Nadleśnictwo Kolbuszowa przypomina, że zakazy wstępu mogą być związane m.in. z prowadzonymi pracami leśnymi, zagrożeniem bezpieczeństwa czy zabiegami związanymi z ochroną lasu. Aktualne informacje należy sprawdzać przed wejściem do konkretnego kompleksu leśnego.

Lasy Państwowe prowadzą również internetową mapę aktualnych zakazów wstępu, która pozwala sprawdzić, czy dany teren jest objęty czasowym ograniczeniem. Według danych systemu stan na 13 października 2026 roku obejmował okresowymi zakazami wybrane obszary na terenie 27 z 429 nadleśnictw w Polsce.

Przed wyprawą do lasu warto więc sprawdzić aktualny stan.

Jesienią trzeba pamiętać także o polowaniach

Jesień oznacza również początek okresu, w którym w lasach odbywa się więcej polowań zbiorowych.

Nadleśnictwo Kolbuszowa przypomina, że polowania zbiorowe odbywają się najczęściej między październikiem a styczniem, a informacje o planowanych polowaniach zbiorowych powinny być publikowane przez właściwe gminy najpóźniej pięć dni przed ich rozpoczęciem. Teren polowania zbiorowego powinien być również oznakowany.

Warto więc przed weekendowym spacerem sprawdzić komunikaty swojej gminy.

Czy za wszystko dostaniemy mandat?

Nie.

I to ważne, bo wysokość kary zależy od konkretnego czynu i podstawy prawnej.

Strażnik leśny może nakładać mandaty za określone wykroczenia - Lasy Państwowe wskazują, że w zakresie jego uprawnień mandaty mogą wynosić od 20 do 500 zł. W niektórych przypadkach przepisy przewidują jednak wyższe grzywny, a sprawa może trafić do sądu.

Dlatego hasło „500 zł za wszystko” byłoby po prostu nieprawdziwe.

Co wolno robić w lesie?

Na szczęście lista zakazów nie oznacza, że trzeba chodzić po lesie na palcach.

Możemy swobodnie spacerować po udostępnionych terenach, biegać, jeździć rowerem po odpowiednich drogach i szlakach, fotografować przyrodę czy zbierać grzyby, o ile nie wchodzimy na teren objęty zakazem i przestrzegamy zasad obowiązujących w danym miejscu.

Możemy również korzystać z wyznaczonych miejsc odpoczynku i biwakowania.

Najważniejsza zasada jest prosta:

korzystamy z lasu tak, żeby po naszym wyjściu pozostał w takim samym stanie, w jakim go zastaliśmy.

Jesienny spacer bez mandatu. Wystarczy pamiętać o kilku rzeczach

Jeżeli wybieramy się jesienią do lasu, warto zapamiętać:

  • Nie wjeżdżaj samochodem tam, gdzie nie ma dopuszczenia ruchu.
  • Nie zostawiaj auta w przypadkowym miejscu.
  • Nie rozpalaj ogniska poza wyznaczonym miejscem.
  • Nie zbieraj samodzielnie drewna i chrustu.
  • Nie rozstawiaj namiotu poza miejscem przeznaczonym do biwakowania.
  • Nie puszczaj psa luzem.
  • Nie niszcz grzybów, roślin ani drzew.
  • Nie wyrzucaj śmieci.
  • Nie wchodź na teren objęty zakazem.

 

Przed jesiennym spacerem sprawdź również, czy w okolicy nie odbywa się polowanie zbiorowe.

Las jest dla ludzi, ale nie oznacza to, że jest bez zasad.

A tych, jak się okazuje, jest całkiem sporo.

Dlatego ruszając jesienią na grzyby w Puszczy Sandomierskiej czy spacer po lasach w okolicach Kolbuszowej, warto zabrać ze sobą koszyk, dobre buty i trochę zdrowego rozsądku. Mandatu do koszyka wkładać nie trzeba.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo