reklama

72 godziny bez pomocy. Co każdy powinien mieć w domu?

Opublikowano:
Autor:

72 godziny bez pomocy. Co każdy powinien mieć w domu? - Zdjęcie główne
Autor: krasnik.eu | Opis: Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca, aby każde gospodarstwo domowe było przygotowane na co najmniej trzy dni. Co powinno znaleźć się w takim zestawie?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
LIFESTYLENie trzeba zakładać wojny, aby przygotować się na sytuację kryzysową. Kilkudniowy blackout, powódź, awaria wodociągu, uszkodzenie infrastruktury czy silna wichura mogą sprawić, że przez pewien czas nie będziemy mogli normalnie korzystać ze sklepów, internetu, ogrzewania czy płatności kartą. Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca, aby każde gospodarstwo domowe było przygotowane na co najmniej trzy dni. Co powinno znaleźć się w takim zestawie?
reklama

Przygotowanie zapasów na 72 godziny nie oznacza budowania bunkra ani gromadzenia żywności na kilka miesięcy.

Chodzi o znacznie prostszą rzecz - mieć w domu podstawowe produkty i sprzęt, które pozwolą przetrwać kilka dni, jeśli nagle przestanie działać część infrastruktury.

Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” został przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Publikacja obejmuje różne sytuacje kryzysowe - od pożarów i powodzi, przez blackout, aż po zagrożenia militarne. Autorzy podkreślają, że przygotowanie się na trudne sytuacje nie powinno wynikać z paniki, ale z odpowiedzialności.

3 litry wody dziennie na osobę

reklama

To jedna z najważniejszych informacji zawartych w rządowym poradniku.

Zalecenie mówi o przygotowaniu minimum 3 litrów wody na osobę na dobę.

Dla jednej osoby oznacza to co najmniej:

  • 9 litrów na trzy dni,
  • 18 litrów dla dwóch osób,
  • 36 litrów dla czteroosobowej rodziny.

 

To minimum dotyczące zapasów wody wskazane w poradniku. W praktyce potrzeby gospodarstwa domowego mogą być większe, szczególnie jeśli w domu są małe dzieci, osoby starsze, osoby chore albo zwierzęta.

Warto też pamiętać, że woda może być potrzebna nie tylko do picia. Jeżeli dojdzie do awarii wodociągu, jej zapas może mieć znaczenie również przy przygotowywaniu jedzenia czy podstawowej higienie.

reklama

Jedzenie, które nie wymaga lodówki

Drugim elementem są zapasy żywności.

Rządowy poradnik zaleca przede wszystkim żywność gotową do spożycia i produkty z długim terminem przydatności.

W praktyce mogą to być:

  • konserwy,
  • gotowe dania,
  • suchary,
  • batony energetyczne,
  • suszone owoce,
  • bakalie,
  • produkty, które można zjeść bez gotowania.

 

W przypadku blackoutu ma to szczególne znaczenie. Lodówka i zamrażarka mogą przez pewien czas utrzymywać niską temperaturę, ale przy długotrwałej awarii prądu sytuacja się zmienia.

Rządowy poradnik dotyczący blackoutu zaleca również ograniczenie otwierania lodówki i zamrażarki, aby jak najdłużej utrzymać w nich niską temperaturę.

reklama

Leki i dobrze wyposażona apteczka

W domu powinny znaleźć się także leki i podstawowe wyposażenie medyczne.

Szczególnie ważne są leki przyjmowane na stałe. W sytuacji awaryjnej nie zawsze będzie możliwość szybkiego dotarcia do apteki.

Rządowa lista obejmuje również m.in.:

  • środki przeciwbólowe,
  • środki przeciwzapalne,
  • środki przeciwbiegunkowe i przeciwwymiotne,
  • gazę,
  • bandaże,
  • opatrunki na oparzenia,
  • rękawiczki jednorazowe,
  • środki antyseptyczne,
  • termometr,
  • nożyczki,
  • folię termiczną,
  • opaskę do tamowania krwotoków.

 

Nie oznacza to jednak, że każdy powinien samodzielnie kupować specjalistyczny sprzęt medyczny bez wiedzy o jego użyciu. Warto przede wszystkim mieć podstawową apteczkę i wiedzieć, jak udzielić pierwszej pomocy.

reklama

Latarka zamiast latarki w telefonie

Kiedy przez kilka godzin nie ma prądu, smartfon może szybko stać się bezużyteczny, jeśli wykorzystamy jego baterię na latarkę.

Dlatego rządowy poradnik wskazuje na latarkę z zapasowymi bateriami.

Przyda się również:

  • radio na baterie lub na korbkę,
  • powerbank,
  • ładowarka,
  • odpowiednie przewody,
  • zapasowe baterie,
  • świece i zapalniczka.

 

Radio może być szczególnie ważne podczas większych awarii, gdy występują problemy z internetem lub siecią komórkową.

Nie warto więc wyrzucać starego odbiornika radiowego tylko dlatego, że od lat leży w szufladzie. W sytuacji kryzysowej może okazać się bardziej przydatny niż niejeden gadżet.

Powerbank powinien być naładowany

Powerbank sam w sobie niewiele pomoże, jeśli okaże się rozładowany.

Warto więc przyjąć prostą zasadę - jeśli mamy przygotowany zestaw awaryjny, powerbank powinien być w nim naładowany i gotowy do użycia.

Rządowe zalecenia dotyczące blackoutu wskazują również na włączenie w telefonie trybu oszczędzania energii.

Telefon podczas kryzysu może służyć nie tylko do kontaktu z bliskimi, ale również do odbierania komunikatów służb.

Dokumenty. Lepiej mieć je pod ręką

Warto przygotować najważniejsze dokumenty oraz ich kopie.

Rządowy poradnik dotyczący ewakuacji wskazuje na dokumenty i ich kopie zapisane na nośniku jako element wyposażenia awaryjnego. W plecaku ewakuacyjnym powinny znaleźć się również m.in. leki, woda, żywność, latarka i powerbank.

Można więc przygotować niewielką teczkę lub zabezpieczony zestaw zawierający najważniejsze informacje dotyczące domowników.

Warto również mieć zapisane numery telefonów do bliskich. Nie zawsze można polegać wyłącznie na książce kontaktów w smartfonie.

Gotówka może się przydać

W codziennym życiu coraz częściej płacimy telefonem albo kartą.

Problem pojawia się wtedy, gdy przestają działać terminale, bankomaty lub internet.

Dlatego rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca posiadanie gotówki w różnych nominałach.

Nie ma jednak oficjalnej rekomendacji, aby każdy przechowywał w domu konkretną kwotę. Warto więc dostosować zapas do własnych potrzeb i możliwości.

Małe nominały mogą być szczególnie praktyczne podczas awarii systemów płatniczych.

Higiena też jest ważna

W sytuacji kryzysowej szybko można zapomnieć o podstawowych środkach higienicznych.

Rządowa lista wymienia m.in.:

  • papier toaletowy,
  • chusteczki nawilżane,
  • podpaski,
  • pieluchy,
  • środki dezynfekujące,
  • worki na śmieci,
  • wiadro z pokrywą.

 

Ostatni element może wydawać się nietypowy, ale podczas poważnej awarii wodociągu czy kanalizacji możliwość utrzymania podstawowej higieny może stać się istotnym problemem.

Ciepłe ubrania i koce

Awaria prądu zimą może oznaczać również problemy z ogrzewaniem.

Dlatego wśród rekomendowanych zapasów znajdują się:

  • koce,
  • śpiwory,
  • ciepła odzież.

 

Rządowy poradnik wskazuje także na możliwość przygotowania alternatywnego źródła ogrzewania, które nie jest zależne od energii elektrycznej.

Przy korzystaniu z urządzeń grzewczych trzeba jednak bezwzględnie przestrzegać zasad bezpieczeństwa i instrukcji producenta. Nie wolno używać w pomieszczeniach urządzeń przeznaczonych wyłącznie do pracy na zewnątrz, ponieważ może to doprowadzić do zatrucia tlenkiem węgla lub pożaru.

Taśma, folie i podstawowe narzędzia

W domowym zestawie awaryjnym przydać się mogą również proste narzędzia.

Poradnik wymienia m.in.:

  • taśmy,
  • folie,
  • zestawy do uszczelniania,
  • podstawowe narzędzia.

 

To rzeczy, które normalnie mogą leżeć w garażu albo piwnicy, ale podczas awarii mogą pomóc zabezpieczyć uszkodzone elementy domu.

A co ze zwierzętami?

Właściciele psów, kotów i innych zwierząt również powinni uwzględnić je w planie awaryjnym.

Warto mieć odpowiedni zapas:

  • karmy,
  • wody,
  • leków, jeśli zwierzę ich potrzebuje,
  • podstawowych akcesoriów.

 

Rządowy poradnik zaleca również odpowiednie oznakowanie zwierząt, m.in. poprzez czipowanie.

Nie tylko zapasy. Przygotujcie rodzinny plan

Sam plecak czy zapas konserw nie rozwiąże wszystkich problemów.

Jedną z najważniejszych rzeczy wskazywanych przez rząd jest rodzinny plan kryzysowy.

Warto wcześniej ustalić:

  • gdzie spotkają się domownicy, jeśli zostaną rozdzieleni,
  • z kim kontaktować się w pierwszej kolejności,
  • gdzie znajduje się najbliższe miejsce schronienia,
  • jak wygląda droga ewakuacji,
  • kto może pomóc dzieciom, seniorom lub osobom wymagającym szczególnej opieki.

 

Rząd zaleca również regularne aktualizowanie i ćwiczenie takiego planu.

72 godziny nie oznaczają, że wydarzy się coś złego

To najważniejsza rzecz, którą warto podkreślić.

Przygotowanie zapasów na trzy dni nie jest sygnałem, że mieszkańcy powinni spodziewać się wojny czy katastrofy. Rząd wprost wskazuje, że poradnik ma pomagać również w sytuacjach, które zdarzają się znacznie częściej - takich jak pożary, powodzie, wichury czy przerwy w dostawie energii.

Kilka butelek wody, latarka, radio, powerbank, podstawowa apteczka i zapas jedzenia nie są więc "zestawem na wojnę".

To po prostu domowy zestaw awaryjny.

Lista na 72 godziny. Co mieć w domu?

Jeżeli chcemy sprowadzić rządowe zalecenia do jednej krótkiej listy, warto przygotować:

Woda

  • minimum 3 litry na osobę dziennie.

 

Jedzenie

  • produkty trwałe,
  • żywność gotową do spożycia,
  • produkty niewymagające lodówki.

 

Zdrowie

  • leki przyjmowane na stałe,
  • apteczkę,
  • podstawowe środki opatrunkowe.

 

Światło i łączność

  • latarkę,
  • baterie,
  • radio,
  • powerbank,
  • ładowarki i przewody.

 

Dokumenty i pieniądze

  • najważniejsze dokumenty,
  • kopie dokumentów,
  • gotówkę w różnych nominałach.

 

Higiena

  • papier toaletowy,
  • środki higieniczne,
  • środki dezynfekujące,
  • worki na śmieci.

 

Ciepło

  • koce,
  • śpiwory,
  • ciepłą odzież.

 

Dodatkowo

  • podstawowe narzędzia,
  • taśmę i folie,
  • zapalniczkę,
  • rzeczy potrzebne dzieciom i zwierzętom.

Tak przygotowany zestaw nie zajmuje całego mieszkania, a może okazać się bardzo przydatny, jeśli przez kilkadziesiąt godzin nie będziemy mogli normalnie korzystać z infrastruktury.

Warto zrobić to raz, a potem tylko uzupełniać

Najrozsądniejszym rozwiązaniem nie jest kupowanie wszystkiego naraz i odkładanie do szafy na lata.

Rząd zaleca, aby zapasy przeglądać co kilka miesięcy i sprawdzać terminy przydatności.

Można więc potraktować przygotowanie na 72 godziny jako część zwykłego gospodarstwa domowego. Kupujemy produkty, których normalnie używamy, a następnie sukcesywnie je zużywamy i uzupełniamy.

Dzięki temu w przypadku awarii nie zaczynamy przygotowań od zera.

Trzy dni zapasów to nie powód do paniki. To po prostu rozsądny margines bezpieczeństwa, który może przydać się podczas blackoutu, powodzi, awarii wodociągu, dużej wichury czy innej sytuacji, której nie da się wcześniej przewidzieć.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo