Przez Zarębki przepływa rzeka Przyrwa, która swój początek biorąc z dwóch mniejszych rzek: Świerczówki i Nilu. W XIX wieku wieś była podzielona na dwie części: zachodnią i wschodnią. W tamtych czasach istniał tu także folwark z interesującym, drewnianym dworem.
W 2006 roku na terenie Zarębek powstała nowa parafia pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła. Na uwagę zasługuje również murowana kapliczka z połowy XIX wieku, wpisana do rejestru zabytków.
W Zarębkach funkcjonuje Szkoła Podstawowa im. Andrzeja Jadacha oraz remiza ochotniczej straży pożarnej. Miejscowa społeczność może korzystać także z boiska sportowego, należącego do klubu sportowego "Trotyl" Zarębki.
Szefową wsi jest Danuta Tylutka. Sołtys wspiera rada sołecka w skład której wchodzą:
- Marek Wesołowski
- Aneta Durak
- Janina Fryzeł
- Norbert Tylutki
- Zbigniew Garbacki
- Rafał Pastuła
- Wiesław Opaliński
- Zbigniew Micek
Kilka ciekawostek
Dubas to starsza część obecnych Zarębek. Nazwa ta pojawia się we wszystkich dawnych dokumentach sądowych. Według Encyklopedii Staropolskiej, jej pochodzenie wywodzi się od słów "dęby" i "dłubanki" (łodzie). Na terenie Dubasa z połączenia dwóch dopływów źródłowych - Świerczówki i Kolbuszowskiego Nilu - tworzy się rzeka Przyrwa, która z dalszymi dopływami tworzy rzekę Łęg wpadającą do Wisły koło Sandomierza. Podczas dużych opadów rzeki te wylewają, tworząc piękne rozlewiska, mimo że obecnie są one wyregulowane.
W pobliżu mostu na rzece Przyrwa znajdował się duży młyn wodny, którego właścicielem był zamożny mieszkaniec o nazwisku Gul. Do dziś zachował się staw po tym byłym młynie, a właściciele z pokolenia na pokolenie nazywają się "Młynarz" obok nazwiska Gul. Innym interesującym miejscem obok dawnego mostu jest tzw. "szlabant". Przed II wojną światową w domku, który został rozebrany pod koniec XX wieku, mieszkał urzędnik, który pobierał opłatę zw. "myto" od furmanów za otwieranie szlabanu dla nich.
- Mieszkańcy Dubasu obok rolnictwa trudnili się różnymi zajęciami. Byli wśród nich zamożni i biedni. Warto wspomnieć o dwóch rodzinach: Blicharzów i Biesiadeckich, które posiadały duże pasieki, a umiejętności pszczelarskie przekazywały na następne pokolenia
- czytamy w historii miejscowości na stronie internetowej szkoły w Zarębkach. We wrześniu zaczynał się proces przetwarzania lnu i konopi, w którym kobiety miały wiele zadań - m.in. moczyły wiązki włókien, następnie międlono je na międlicach i cierlicach, a ostatecznie czyszczono na szczotkach. Czyste już włókna były następnie wiązane w garści, a produkt ten był gotowy do przędzenia. W czasie jesienno-zimowych wieczorów kobiety zbierały się po kolei w różnych domach, aby przędzić. Nici były oddawane do tkacza, a z takiego płótna kobiety same kroiły i szyły koszule i inne okrycia. Były to ubrania przewiewne i zdrowe, często bogato zdobione. Wieczorami przy tych pracach zbierali się mężczyźni i opowiadali różne legendy i opowieści z wojny, aby umilić sobie długie zimowe wieczory.
Komentarze (0)